Zatorskie Centrum Kompetencji

Zatorskie Centrum Kompetencji

Jeszcze do niedawna dostęp do szybkiego Internetu był dla wielu mieszkańców Mazowsza jedynie marzeniem. Od trzech lat, wraz z powstaniem Lokalnych Centrów Kompetencji, kontakt ze światem stał się dużo łatwiejszy. Na co dzień przekonują się o tym mieszkańcy Zatorów – niewielkiej wsi położonej w południowo-wschodniej części powiatu pułtuskiego.


Pod koniec 2015 roku utworzono tam jedną ze 174 świetlic internetowych. Z założenia sieć LCK miała objąć najgorzej zinformatyzowane miejscowości Mazowsza. Zatory bez trudu zakwalifikowały się do projektu M@zowszanie, realizowanego przez samorząd województwa i Agencję Rozwoju Mazowsza, który zapobiegał cyfrowemu wykluczeniu mieszkańców Mazowsza.
– Utworzenie nowoczesnego centrum informatycznego w Zatorach było nie lada wydarzeniem – wspomina Karina Stępniewska, opiekunka świetlicy. Od pierwszego dnia LCK miało swoich wiernych fanów, głównie chłopców, uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum. – Pięć stanowisk komputerowych z szerokopasmowym Internetem, kserokopiarka, drukarka, skaner, drukarka 3D, aparat fotograficzny, projektor – to była pokusa, której nie potrafili się oprzeć – opowiada Pani Karina. Po trzech latach zauroczenie nie minęło. W ciągu roku szkolnego świetlica tętni życiem. Bywa, że nie ma wolnych miejsc i chętni muszą poczekać na zwolnienie stanowiska.
Na początku największą atrakcją była możliwość „pogrania na komputerach”. Z czasem jednak zainteresowania się zmieniły. – Teraz młodzież korzysta ze świetlicy głównie w celach naukowych. Przygotowuje się do lekcji, pracuje zespołowo nad projektami. Nie zawsze jest możliwość, by grupą iść do kogoś do domu, dlatego pracują w naszym centrum – mówi Karina Stępniewska.
Młodzież nie boi się sięgać po nowoczesne narzędzia. Jednym z nich jest drukarka 3D. Korzysta z niej w ramach szkolnych projektów. – Grupa gimnazjalistów przygotowała projekty figur, wydrukowała je w drukarce 3D, a poszczególne etapy projektu dokumentowała, wykonując zdjęcia naszym aparatem. Gdyby nie LCK, ich możliwości byłyby znacznie mniejsze – uważa Pan Karina.
Nowe możliwości zyskali też dorośli. Przychodzą do świetlicy w konkretnym celu: drukują urzędowe formularze, skanują dokumenty, ale też korzystają z wiedzy i doświadczenia obsługi. – Często się zdarza, że pomagam w napisaniu CV, a raz miałam prośbę o napisanie wypowiedzenia. Udało się, mieszkanka Zatorów skutecznie się zwolniła. Oczywiście, miała już nową pracę – wspomina Karina Stępniewska.
W świetlicy pojawiają się też seniorzy. Ich nie ciągnie tak do komputerów jak młodzież, ale od czasu do czasu i oni lubią zerknąć do świata wirtualnego. Najstarszy użytkownik ma ponad 70 lat. To jednak wyjątek. W świetlicy dominują nastolatkowie, tacy jak Kacper i Maciek, którzy spędzają w niej długie godziny. – Dla mnie jest ważne, że młodzież chce przychodzić, lubi tu być i jest zadowolona – przekonuje Pani Karina. W Zatorach i okolicy nie ma zbyt wielu propozycji dla młodych ludzi, dlatego LCK jest dla nich tak ważnym miejscem.
W planach na przyszłość, i to tę nieodległą, jest lepsze wykorzystanie potęgi Internetu. – To prawdziwa skarbnica wiedzy. Kursy on-line, szkolenia e-learningowe to propozycje, które z pewnością zyskają zwolenników wśród mieszkańców Zatorów – uważa Karina Stępniewska. I to nie tylko tych najmłodszych – dodaje.

Powrót na górę