Pułtusk na planie nowego serialu TVP. Ruszyły zdjęcia do „Słoneczna. Poza ciszą”
Z początkiem czerwca w Pułtusku ruszyły zdjęcia do nowej produkcji TVP VOD Original zatytułowanej „Słoneczna. Poza ciszą”. Serial ma trafić na platformę TVP VOD jesienią i już teraz budzi lokalne zainteresowanie, bo ekipa filmowa pracuje w mieście, choć dokładne miejsca nagrań nie zostały oficjalnie wskazane. Dla mieszkańców to kolejna okazja, by zobaczyć Pułtusk w zupełnie innej roli: nie tylko jako historyczne miasto nad Narwią, ale też jako filmową scenerię opowieści o emocjach, samotności i przełamywaniu społecznych barier.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Produkcja opowiada o społeczności niewielkiego miasteczka, w którym rozmowa o zdrowiu psychicznym nadal bywa trudna, krępująca i obciążona lękiem przed oceną. Twórcy zapowiadają historię ludzi, którzy krok po kroku uczą się mówić o kryzysie, stracie, samotności i potrzebie wsparcia. Brzmi poważnie, bo temat jest poważny, a nie kolejna telewizyjna dekoracja z uśmiechniętymi statystami i magicznie czystym chodnikiem.
Pułtusk znów trafia przed kamery. TVP VOD kręci tu nowy serial
„Słoneczna. Poza ciszą” to serial obyczajowy, którego akcja koncentruje się wokół mieszkańców małego miasteczka. W centrum historii znajdzie się temat zdrowia psychicznego, psychoterapii, społecznych uprzedzeń i trudnych rozmów, których wiele osób wciąż unika. To ważny temat, szczególnie w mniejszych społecznościach, gdzie lęk przed oceną bywa silniejszy niż potrzeba szukania pomocy.
Według zapowiedzi produkcja pokaże, jak mieszkańcy uczą się mówić o stracie, kryzysie, samotności i wsparciu. Serial ma nie tylko opowiadać o problemach bohaterów, ale także pokazywać proces przełamywania ciszy wokół zdrowia psychicznego. Pułtusk jako plan zdjęciowy dodaje tej historii lokalnego charakteru, który może zainteresować widzów z całego regionu.
O czym będzie „Słoneczna. Poza ciszą”?
Główną bohaterką serialu jest młoda psychoterapeutka, która po osobistej tragedii zostaje w małym miasteczku. Kobieta próbuje przełamać uprzedzenia wobec dbania o zdrowie psychiczne i zdobyć zaufanie mieszkańców. Nie jest to łatwe, ponieważ w lokalnej społeczności rozmowa o problemach, terapii i kryzysie psychicznym wciąż może budzić nieufność, plotki i strach przed społecznym wykluczeniem.
Serial ma pokazać codzienne problemy zwykłych ludzi, którzy często mierzą się z cierpieniem po cichu. W centrum opowieści znajdą się nie tylko dramatyczne wydarzenia, ale też małe, trudne rozmowy, decyzje i momenty przełamywania wstydu. To szczególnie ważne poza dużymi miastami, gdzie korzystanie z pomocy psychologicznej nadal bywa traktowane jak temat do szeptania po kątach.
Znana obsada w serialu kręconym w Pułtusku
W rolach głównych występują Barbara Liberek, Filip Gurłacz, Jacek Knap, Agnieszka Suchora, Waleria Gorobets, Magdalena Walach oraz Łukasz Nowicki. To obsada, która może przyciągnąć uwagę widzów nie tylko ze względu na popularne nazwiska, ale też na tematykę produkcji. „Słoneczna. Poza ciszą” zapowiadana jest jako serial obyczajowy, w którym zdrowie psychiczne i psychoterapia nie są tłem, lecz jednym z najważniejszych tematów.
Dla Pułtuska obecność ekipy filmowej oznacza dodatkową promocję miasta i szansę na rozpoznawalność w ogólnopolskiej produkcji. Nawet jeśli twórcy nie zdradzili dokładnych lokalizacji zdjęć, mieszkańcy już mogą wypatrywać filmowców na ulicach, placach i w charakterystycznych punktach miasta. W takich chwilach lokalna czujność działa lepiej niż monitoring, radar i sąsiedzka grupa na komunikatorze razem wzięte.
Widzieliście ekipę filmową? Dajcie znać
Na razie nie podano, gdzie dokładnie w Pułtusku realizowane są zdjęcia do serialu „Słoneczna. Poza ciszą”. Dlatego pytamy mieszkańców: czy widzieliście ekipę filmową, kamery, oświetlenie, wozy produkcyjne albo aktorów pracujących przy serialu? Każda informacja może pomóc ustalić, które miejsca w naszym mieście pojawią się później na ekranie.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Jeżeli zauważyliście plan zdjęciowy w Pułtusku, dajcie znać w komentarzu lub napiszcie do redakcji. Możliwe, że jesienią, oglądając serial w TVP VOD, rozpoznacie znajomą ulicę, budynek, podwórko albo fragment miejskiego krajobrazu. I wtedy będzie można powiedzieć: „to u nas”, co jest lokalną wersją czerwonego dywanu, tylko z większą ilością kostki brukowej.
Jarosław Kopeć