Najwięcej zdarzeń odnotowano 21 czerwca, kiedy przez powiat przeszła seria interwencji związanych między innymi z powalonymi drzewami i pożarem krzewów.
16 czerwca strażacy interweniowali przy pożarze pozostałości roślinnych w miejscowości Kleszewo w gminie Pułtusk. Trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej, w sile 10 strażaków, ugasiły ogień na prywatnej posesji. Pożar objął powierzchnię około 10 metrów kwadratowych.
Tego samego dnia doszło również do poważniejszego zdarzenia w miejscowości Gnaty Szczerbaki w gminie Winnica. Na prywatnej posesji zapalił się samochód osobowy oraz drewniany budynek gospodarczy. W akcji brał udział jeden zastęp z JRG, jeden zastęp z OSP Winnica oraz jeden zastęp z OSP Rębkowo.
17 czerwca strażacy zostali wezwani na ulicę Nowy Rynek w Pułtusku. Jeden zastęp JRG, liczący 4 ratowników, usunął z jezdni plamę substancji ropopochodnej. Takie zanieczyszczenia są szczególnie niebezpieczne dla kierowców, pieszych i rowerzystów, ponieważ mogą znacząco pogorszyć przyczepność nawierzchni.
Tego samego dnia ratownicy pomogli także ptakowi, który utknął w szczelinie przy obróbce blacharskiej budynku wielorodzinnego przy ulicy Romualda Traugutta w Pułtusku. Jeden zastęp JRG, w sile 3 ratowników, uwolnił jerzyka. To jedna z tych interwencji, które pokazują, że strażacy w powiecie pułtuskim ratują nie tylko ludzi i mienie, ale czasem również małe, spanikowane stworzenia, które wybrały wyjątkowo fatalne miejsce do lądowania.
19 czerwca jeden zastęp z JRG oraz jeden zastęp z OSP Gzy zostały zadysponowane do miejscowości Gotardy w gminie Gzy. Zgłoszenie dotyczyło nagłego zatrzymania krążenia u kobiety. Po przybyciu strażaków na miejscu był już Zespół Ratownictwa Medycznego, który stwierdził zgon kobiety.
Tego samego dnia strażacy usuwali skutki wypadku drogowego w miejscu połączenia drogi krajowej nr 57 z nowo otwartą obwodnicą Pułtuska w miejscowości Głodowo. W zdarzeniu brał udział samochód osobowy i samochód ciężarowy. Na szczęście nie było osób poszkodowanych, a przypuszczalną przyczyną zdarzenia było wymuszenie pierwszeństwa przejazdu.
W działaniach uczestniczył jeden zastęp z JRG Pułtusk, dwa zastępy z JRG Maków Mazowiecki oraz jeden zastęp z OSP Głodowo. Łącznie w akcji brało udział 22 ratowników. Zdarzenie na DK57 po raz kolejny przypomina, że nowe rozwiązania drogowe nie zwalniają kierowców z myślenia, choć jak widać, ludzkość nadal testuje tę zasadę w praktyce.
20 czerwca dwa zastępy z JRG z łodzią ratowniczą zostały zadysponowane na rzekę Narew w Pułtusku. Według zgłoszenia kobieta znajdująca się na łódce miała dostać ataku serca. Ratownicy zwodowali łódź i popłynęli w dół rzeki, gdzie natrafili na dwie jednostki stojące na szlaku wodnym.
Po dopłynięciu na miejsce okazało się, że kobieta była przytomna i znajdowała się pod wpływem zdarzenia. Pomocy udzielił jej ratownik medyczny, który w czasie wolnym przebywał na innej łodzi w pobliżu. Poszkodowana uskarżała się na ból prawej kończyny dolnej.
Strażacy asystowali przy dopłynięciu łodzi do przystani WOPR, gdzie czekał Zespół Ratownictwa Medycznego. Następnie pomogli przetransportować kobietę z łodzi do karetki. ZRM udzielił jej pomocy medycznej i zabrał ją do szpitala na dalszą diagnostykę.
21 czerwca strażacy interweniowali przy wyczuwalnym zapachu gazu na klatce schodowej budynku wielorodzinnego przy ulicy Jana Pawła II w Pułtusku. Budynek nie posiadał instalacji gazu ziemnego. Ratownicy z JRG Pułtusk sprawdzili klatkę schodową i garaże przy użyciu detektora wielogazowego, ale zagrożenia nie stwierdzono.
Tego samego dnia druhowie z OSP Trzepowo usunęli powalone drzewo z drogi powiatowej w miejscowości Trzepowo w gminie Pokrzywnica. Drzewo blokowało ruch w obu kierunkach. Z kolei OSP Gzowo usuwało drzewo, które przewróciło się na przyczepę kempingową na posesji w miejscowości Gzowo.
Również 21 czerwca jeden zastęp z JRG Pułtusk ugasił pożar krzewów w wąwozie przy ulicy Na Skarpie w Pułtusku. Strażacy z OSP Trzciniec interweniowali natomiast w sprawie kota, który wszedł do komory silnika samochodu osobowego i nie mógł samodzielnie wyjść. Do kolejnego zdarzenia doszło przy ulicy Rejmonta w Pułtusku, gdzie zgłoszono podejrzenie próby samobójczej w mieszkaniu budynku wielorodzinnego. Przed przybyciem straży pożarnej drzwi otworzyła policja, a znajdujący się w mieszkaniu mężczyzna nie wymagał pomocy medycznej.
Miniony tydzień był dla strażaków z powiatu pułtuskiego różnorodny i wymagający. Interwencje obejmowały pożary, zdarzenia drogowe, zagrożenia środowiskowe, działania na wodzie, pomoc medyczną oraz ratowanie zwierząt. To zestaw, który najlepiej pokazuje, że współczesna straż pożarna nie zajmuje się wyłącznie gaszeniem ognia.
Szczególnie dużo pracy jednostki miały 21 czerwca, kiedy doszło do kilku zdarzeń w Pułtusku i gminie Pokrzywnica. Powalone drzewa, zapach gazu, pożar krzewów oraz interwencje nietypowe wymagały szybkiej reakcji i dobrej organizacji. W działaniach brały udział zarówno zastępy JRG Pułtusk, jak i jednostki OSP z terenu powiatu.
Tygodniowy raport strażaków jest też ważnym sygnałem dla mieszkańców. Warto zachować ostrożność na drogach, przy pracach na posesjach, nad wodą i podczas wypoczynku. Bo choć strażacy są gotowi do działania, najlepiej byłoby, gdyby człowiek nie sprawdzał codziennie, ile rzeczy da się zepsuć jednocześnie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Medyczna marihuana w Pułtusku. Rusza poradnia
@Rudy mongole: Ani w PL, ani w EU, ani nigdzie nie świecie nie ma takiej procedury medycznej żeby człowieka w stanie śmierci mózgowej klinicznej trzymać DWA LATA na oddziale OIOM/OIT. Dwóch władców na świecie ma prywatny OIOM i są to Kim Dzong Un i Donald J. Trump,a i tak ich tam nikt nie będzie w razie czego w stanie śmierci mózgowej trzymać dwa lata, wbrew wszystkim zasadom, i procedurom. Nie istnieje taka procedura medyczna, taki warunek, ani informacja, ani wskazówka żeby zajmować w takim w stanie OIOM dłużej niż 72 godziny. OIOM/OIT ma konkretne przeznaczenie ratowania życia nagłych przypadków i ma być w ciągłej gotowości, to nie jest hotel Domu Polonii i PiS z kabelkami i rurkami, tylko najważniejsza sala szpitala. W pandemii takie sale był jeszcze cenniejsze. Każdego polskiego obywatela w takim stanie by przenieśli w ciągu doby. Natomiast jak się jest kolesiem, klakierem politycznym to można defekować na procedury i na życie proletariatu. Kasta może więcej. Przyjdzie taki mongoidalny kułaczyna, klakierzyna jak ty i bredzi o obronie kasty która na ciebie defekuje jeszcze bardziej na ciebie twoje zdrowie, zycie. nie wiem jaki to jest standard trzymać zwłoki 2 lata na oiomie, a znam wszystkie oprócz afrykańskich i russkich. tacy jak ty mordowali polskich patriotów po 1944 w Polsce jak mu ruski pan nakazał. nie mamiejsca dla takich jak ty ani w Polsce ani w Europie ani w Zachodnim Świecie. Zostań tam gdzie ejsteś i biegiem na front w siewieropiździecku
kek
11:13, 2026-06-20
„Wenecja Mazowsza” zarobi na noclegach?
Po co tu maja przyjezdzac jak te zmiasto sie zwija nie rozwija... kanałki po odbiorze za rok zarosna znowu patrzac jak oni to robia... kosmetyka
Adam
10:17, 2026-06-20
Burmistrz Pułtuska z wotum zaufania
Zaznaczę że każdy burmistrz Pułtuska który siedział w więzieniu dostawał zawsze wotum zaufania. Kazdy burmistrz, który doprowadził do tego że został zastąpiony nadzorem komisarycznym, też dostawał zworum zaufania od ziomeczkuf
n
10:16, 2026-06-20
Obwodnica Pułtuska dopiero otwarta i już kolizja
Pewnie pan ksiądz nie poświęcił i dlatego? 🤣
swen
09:25, 2026-06-20