Rusza kolejna odsłona bonu turystycznego. Do zdobycia nawet 500 zł dopłaty do noclegu na Warmii i Mazurach. Pula środków jest ograniczona, a w poprzednich edycjach miejsca znikały w kilka minut.
Od 27 lutego startuje nabór w ramach programu „Bon Warmia Mazury 2026”. Program finansowany jest z budżetu województwa warmińsko-mazurskiego i ma zachęcić Polaków do krótkich wyjazdów poza sezonem.
Na realizację wiosennej edycji przeznaczono 2 mln zł. Środki podzielono na trzy miesiące:
Z bonu może skorzystać każda osoba pełnoletnia mieszkająca w Polsce – niezależnie od regionu zamieszkania.
Warunki są jasno określone:
Dopłata obejmuje pobyty realizowane od 2 marca do 17 maja 2026 r. Wyłączono jednak okres świąt wielkanocnych (4–6 kwietnia) oraz majówkę (1–3 maja).
Maksymalna kwota wsparcia to 500 zł na osobę. Wysokość bonu zależy od standardu obiektu:
Dopłata przysługuje wyłącznie w obiektach znajdujących się w oficjalnej bazie programu i tylko na terenie województwa warmińsko-mazurskiego.
O przyznaniu bonu decyduje kolejność poprawnie złożonych wniosków. W poprzednich edycjach zainteresowanie było bardzo duże – miejsca wyczerpywały się w krótkim czasie.
Samorząd województwa liczy, że program ponownie zwiększy ruch turystyczny wiosną i wesprze branżę noclegową poza głównym sezonem wakacyjnym.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Deszcze niespokojne potargały sad
Precz z komuną ❗❗❗
osiem gwiazdek
11:38, 2026-05-10
EuroVelo 11 przez Pułtusk. Piękne plany
Pisać tylko aby cokolwiek pisać. Bzdety totalne i nic więcej, faszerowanie ludzi głupotami, obietnicami nigdy niespełnionymi👎
Osiem Gwiazdek
10:57, 2026-05-10
Deszcze niespokojne potargały sad
Zwykła propaganda komunistów i nic więcej. Kłamstwo i i manipulacje gdzie wątek Powstania Warszawskiego został potraktowany w sposób bardzo charakterystyczny dla ówczesnej polityki historycznej PRL – poprzez pominięcie, niedopowiedzenie i propagandowe uproszczenie. Wyrachowane ominięcie tematu- w szóstym odcinku załoga „Rudego” dociera na warszawską Pragę (prawobrzeżna część miasta). Widzą płonący lewy brzeg Wisły, co jest jasnym sygnałem, że trwa tam powstanie. Jednak reżyser odsyła czołgistów do szpitala gdy bohaterowie zdrowieją i wracają na front, jest już styczeń 1945 roku – Warszawa jest już „wyzwolona”, pusta i zrujnowana. Dzięki temu twórcy uniknęli konieczności wyjaśniania, dlaczego Armia Czerwona i Wojsko Polskie stały bezczynnie na brzegu Wisły, podczas gdy miasto krwawiło. Mit braterstwa broni Serial kładł nacisk na to, że Polacy i Rosjanie wspólnie chcieli wyzwolić stolicę. Całkowicie przemilczano fakt, że Stalin celowo wstrzymał ofensywę, by pozwolić Niemcom na zniszczenie polskiego podziemia niepodległościowego Armii Krajowej. Ten film powinien pozostać na zawsze w archiwach jako dowód manipulacji Polakami i kłamstw komunistycznych.
Złoty Rydwan
10:48, 2026-05-10
Służby działają nieprzerwanie
No i o czym ta fotka ma świadczyć? Jak pół miasta wykrzyczało że król jest nagi, to zamowili sesję zdjęciową z pojazdem przy studni? Takich źródeł w postaci srudni się nie pogłębia! Jest to niezgodne ze sztuką. Wg datownikow nowe studnie powinny zostać zbudowane jeszcze w XXw pod koniec 90, a wszystkie powinny zostać zastąpione nowymi studniami jeszcze w 2019. Cały SUW powinien być nowy od 4 lat. Ale przecież raporty o stanie spółek i hydrostryktur są lewackie wg naszej rady
Polak
09:44, 2026-05-10