O tym się mówi

Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Największe pożary lasów w historii powojennej Polski

PAP 14:30, 06.05.2026 Aktualizacja: 14:32, 06.05.2026
Skomentuj Największe pożary lasów w historii powojennej Polski Ylvers

Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z pożarem lasu w pow. biłgorajskim w nadleśnictwie Józefów na terenie Puszczy Solskiej; objął on ok. 250 ha. W akcji bierze udział kilkuset strażaków oraz śmigłowce i samoloty gaśnicze. W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. W trakcie działań rozbił się samolot gaśniczy Dromader, w wyniku czego zginął jego pilot.

Zgodnie z raportem Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) z 2025 r. w krajach Unii Europejskiej co roku płonie powierzchnia odpowiadająca dziesięciokrotności obszaru Warszawy (ok. 5250 km kw). Wśród przeanalizowanych państw Polska znalazła się w grupie krajów, w których duże pożary lasów występują rzadko. W powojennej historii Polski odnotowano jednak pożary, w których ogień obejmował tysiące hektarów terenów leśnych.

Szczególnie tragiczny pod względem pożarów lasów był sierpień 1992 r. Susza oraz dochodząca wtedy do 40 st. C temperatura doprowadziła do dwóch największych pożarów w historii powojennej Polski. Największy rozpoczął się 26 sierpnia 1992 r. w Kuźni Raciborskiej, strawił ponad 9 tys. ha lasów i kosztował życie dwóch strażaków. Przyjmuje się, że pożar prawdopodobnie spowodowały iskry z kół przejeżdżającego pociągu.

W szczytowym momencie, 27 sierpnia, pożar w Kuźni Raciborskiej powiększał się nawet o ponad 10 ha na minutę. Ogień przesuwał się po wierzchołkach drzew, dochodziło do przerzutów na odległość kilkuset metrów, często nad głowami pracujących strażaków. Przełom nastąpił 30 sierpnia, kiedy po raz pierwszy udało się zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia. Akcja dogaszania trwała jeszcze trzy tygodnie.

Pożar miał obwód 120 km i rozciągał się z południa na północ na przestrzeni 36 km w linii prostej. W akcję zaangażowanych było ponad 10 tys. strażaków, żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy obrony cywilnej i leśników. Do dyspozycji mieli 1,1 tys. samochodów pożarniczych, 12 czołgów, pługów i spychaczy, 8 śmigłowców, 26 samolotów, 50 cystern kolejowych do transportu wody oraz 6 lokomotyw.

Do akcji ściągnięto strażaków i sprzęt z 30 spośród 49 ówczesnych województw. Spłonęło 15 wozów gaśniczych i 26 motopomp. Do szpitali trafiło 50 osób z oparzeniami, a około 2 tys. odniosło drobne urazy. Obroniono ponad 40 tys. ha lasu, a także wszystkie wsie i przysiółki znajdujące się na obszarze objętym żywiołem. Nie spłonął ani jeden dom ani budynek gospodarczy. Według szacunków z 2010 r. łączna wartość strat poniesionych przez Lasy Państwowe zbliżyła się do 300 mln zł.

Z kolei drugi co do wielkości pożar objął w 1992 r. Puszczę Notecką. Ogień pojawił się 10 sierpnia między miejscowościami Miały a Drawski Młyn, od iskier z zablokowanych hamulców jednego z wagonów pociągu. W ciągu zaledwie 9 godzin pożar pochłonął blisko 6 tys. ha lasu oraz zniszczył 19 budynków gospodarczych i 3 gospodarstwa. Podczas akcji nikt nie zginął.

Las płonął w tempie 500–1000 hektarów na godzinę. Wiatr przerzucał palące się wierzchołki drzew na odległość nawet 200 metrów. Jak informowały Lasy Państwowe, w wyniku tego powstała burza ogniowa niemożliwa do opanowania ani z lądu, ani z powietrza, ponieważ zadymienie uniemożliwiało użycie samolotów. Ostatecznie żywioł został opanowany dzięki gwałtownej burzy z ulewnym deszczem, która przeszła nad Puszczą po północy. W akcji uczestniczyło 71 wozów strażackich, 7 samolotów i śmigłowiec. Pogorzelisko sprzątano do kwietnia 1994 r.

Trzeci pod względem wielkości okazał się pożar lasu w Biebrzańskim Parku Narodowym w 2020 r. Wybuchł on w drugiej połowie kwietnia i objął bagienne łąki oraz las w tzw. basenie środkowym Parku Narodowego. Był to największy pożar w historii tego parku - objął on powierzchnię 5,5 tys. ha, czyli niemal 10 proc. całego parku.

W wielodniowej akcji gaśniczej wzięło udział w sumie ok. 1,5 tys. strażaków zawodowych i ochotników wspieranych m.in. przez żołnierzy wojsk obrony terytorialnej, służby parkowe i leśne czy okolicznych mieszkańców. Używano samolotów i śmigłowców Lasów Państwowych, policji i SG.

Prokuratura Okręgowa w Białymstoku prowadziła śledztwo dotyczące okoliczności pożaru, gdzie przyjmowane były dwie główne hipotezy - umyślne bądź nieumyślne podpalenie. Biegły z zakresu pożarnictwa, powołany w tym postępowaniu, przyczynę pożaru opisał jako „noszącą cechy umyślnego zaprószenia ognia w kilku miejscach”. Ostatecznie śledztwo zostało umorzone, ponieważ nie udało się ustalić sprawców podpalenia.

Kolejny względem wielkości był pożar Puszczy Bydgoskiej w 1992 r. Jak informuje Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu ogień objął blisko 3 tys. ha borów między Gniewkowem a Cierpicami. Dopiero ulewa w nocy z 10 na 11 sierpnia pozwoliła opanować pożar. Zniszczenia oszacowano wtedy na 77 miliardy starych złotych strat.

Rekordowo duży okazał się także pożar w Nadleśnictwie Żagań z 1992 r. Ogień zajął powierzchnię 3 tys. ha, obejmując teren poligonu wojskowego. Wówczas w akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 1,7 tys. strażaków, żołnierzy i leśników. Zaangażowanych zostało 120 jednostek straży pożarnej, 2 helikoptery, 6 dromaderów oraz 2 czołgi gaśnicze. Jak informuje Nadleśnictwo Żagań na swojej stronie internetowej pożar zatrzymano ok. 250m od czynnej wówczas bazy paliw CPN magazynującej ogromne ilości paliw płynnych. (PAP)

wm/ bst/ mark/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Pułtusk przed wodnym kryzysem

P Łk a w za wodę i mam. Ja mieć c.. Jj mnnie intetseuje czy ci maja problem. Problem to władza że wsi i oolestwip w Pułtusku. Czas rozpedzic tych udacznikow, pracuje do 20 wracam po 21 i mam się nie myć itd. Wyj.. Ne mam w tych nieudaczników, tyle lat nic tylko rozwalania pieniędzy podatnika. Tych rządzących Ch.. W że wsi trzeba się pozbyć.

Edi

15:34, 2026-05-06

Dramatyczna sytuacja w Pułtusku

Według informacji PWiK za powstałą sytuację najbardziej odpowiedzialni są mieszkańcy. Znaczący wzrost zużycia wody, której brakuje o zgrozo już z początkiem maja. W majowy weekend można było spędzić aktywnie czas i oprócz masowego grilowania tego masowego lania wody nie zauważyć w przydomowych ogródkach. Ze względu na ciśnienie najbardziej cierpią mieszkańcy górnej części miasta. Ciekawe, że w nowo powstałych blokowiskach najdalej położonych woda z kranu się lała. Więc ci "przypadkowi" przedstawiciele zarządu, jak "przypadkowi" zastępcy burmistrza najlepiej leją wodę w tym mieście. Szkoda, że nie za swoje pieniądze. Za moment pojawi się kolejny monitoring suszy, wiec zobaczymy jak te wypociny mają się do rzeczywistości, pamiętając że dane z tamtego roku były dobre.

Dramat

13:10, 2026-05-06

Dramatyczna sytuacja w Pułtusku

Za poprzedniej, krótkiej władzy na szefową PWiK powołano panią, która ewidentnie miała pojęcie i wizję jak poprawić stan pułtuskich wodociągów - o czym mówią często sami pracownicy. Niestety, pułtuski zaścianek wybrał inaczej, burmistrzem została sołtysowa Beata, a na szefową wodociągów powołała partyjną koleżankę, która ewidentnie nie ma pojęcia o tej robocie! Brawo Pułtusk!

swen

12:46, 2026-05-06

Dramatyczna sytuacja w Pułtusku

To miasto to dno

Xxx

12:36, 2026-05-06

0%