Opłata od napojów alkoholowych w opakowaniach jednostkowych o ilości nominalnej nieprzekraczającej 300 ml – potocznie znana jako „opłata małpkowa” – ma na celu ograniczyć konsumpcję naprawdę małych, kuszących buteleczek wysokoprocentowego alkoholu (popularne „małpki” – najczęściej 100 ml lub 200 ml).
Teksty historyczne przypominają, że kiedyś „małpką” nazywano nawet butelkę 375 ml w czasach PRL. Wraz z wprowadzeniem opłaty od 2021 r. w Polsce, gminy mogą śledzić, ile wpływów generuje ten segment rynku – a te liczby potrafią być zaskakujące.
Teraz – przybliżmy, ile to „małpek na głowę” w każdej gminie, odwołując się do ostatnich dostępnych danych o liczbie mieszkańców.
Najniższa suma w całym zestawieniu – co może oznaczać mniejsze spożycie małych butelek lub lepszą skuteczność kontrolną.
Średnia w zestawieniu, choć nadal niewielka kwota per mieszkaniec – może wskazywać na sporadyczne zakupy.
Nieco wyższa wartość niż Obryte i Gzy – czyli w tej gminie „małpek” może być stosunkowo więcej.
Tu zdecydowanie rekord – przeciętny mieszkaniec tej gminy odpowiada za więcej niż dwie „małpki” w tym okresie (zakładając ~8 zł opłaty jednej). Można przypuszczać, że w Pułtusku najmocniej „kręci się” handel małpkami – lub odpowiedzialność za opłatę jest zbierana najskuteczniej.
Drugi najwyższy wynik per mieszkaniec po Pułtusku – co może oznaczać względnie dużą popularność „małpek” w tej gminie.
Najniższy wynik per osobie – może być najrzadsze spożycie małpek lub mniejszy rynek tych napojów.
Wynik umiarkowany – plasuje się w dolnej połowie zestawienia.
Najmocniej w zestawieniu wypada gmina Pułtusk – zarówno z uwagi na absolutną kwotę wpływów, jak i relację małpka na mieszkańca. Dużo mniejsze kwoty w pozostałych gminach sugerują, że w gminach wiejskich „małpki” albo są mniej popularne, albo skuteczność ściągania opłaty jest niższa. Humorystycznie można więc stwierdzić, że „małpki rządzą w mieście”, a w mniejszych gminach są albo grzeczniej kupowane, albo po prostu mniej widoczne.
Oczywiście warto pamiętać, że nasze obliczenia są szacunkowe – przyjęliśmy uproszczoną liczbę pełnoletnich mieszkańców (~60 %) i założyliśmy stałą stawkę jednej „małpki”. Rzeczywistość może być bardziej złożona: inna liczba mieszkańców w wieku dorosłym, różne ceny, różne formy sprzedaży, a także różne podejście do raportowania opłat.
Warto zwrócić uwagę, że „małpki” – choć metalicznie niewielkie – sumują się do sporych kwot w skali gminy i mogą być barometrem pewnych zachowań konsumenckich. Dla władz samorządowych to sygnał: gdzie być może warto działać edukacyjnie, gdzie kontrolnie, a gdzie może warto przyjrzeć się lokalnemu rynkowi alkoholu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
A gdzie przyjezdni turyści będą mogli zaparkować? Coś trzeba zaproponować, chyba, że chcecie pozbyć się zmotoryzowanych turystów, ale czy to będzie z korzyścią dla Pułtuska i lokalnych interesów.
Jerzypan
17:02, 2026-01-30
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
to gdzie teraz te urzadasy bedą parkować ?
rynek
15:13, 2026-01-30
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
Po pierwsze rynek powinien tetnić życiem a teraz hula wiatr... stoi jakis drewniany gołebnik jako budka baru i dookola samochody... no gorzej juz byc nie moze
Roman
12:41, 2026-01-30
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
No dobra taki zielony ład na rynku.....🤣 Zastanawia mnie tylko.... Gdzie te samochody będą wtedy parkować ❓🤔
Czas
10:51, 2026-01-30