Dobra wiadomość dla rynku budowlanego i samorządów z regionu. Podpułtuska kopalnia kruszywa „Zaborze”, prowadzona przez spółkę TECHNO-ŻWIR, ma formalnie otwartą drogę do dalszej działalności po uzyskaniu koncesji na wydobycie piasków z domieszką żwiru. Z decyzji Marszałka Województwa Mazowieckiego wynika, że eksploatacja złoża w gminie Pokrzywnica może być prowadzona aż do 30 czerwca 2040 roku, a przedsiębiorca ma rozpocząć wydobycie nie później niż w ciągu 3 miesięcy od chwili, gdy decyzja stanie się ostateczna.
Choć dla wielu mieszkańców to po prostu piach i kamienie, dla branży budowlanej jest to jeden z najbardziej strategicznych surowców. Mieszanka żwiru i piasku trafia do podbudów drogowych, nasypów, stabilizacji gruntu, odwodnień, produkcji betonu i wielu prac infrastrukturalnych, bez których nie ruszy żadna większa inwestycja. Im więcej budów, remontów dróg, modernizacji linii kolejowych i inwestycji publicznych, tym większe znaczenie mają lokalne źródła kruszywa, bo skracają transport, obniżają koszty i przyspieszają realizację robót.
Orientacyjnie budowa 1 kilometra drogi szybkiego ruchu może wymagać od około 20 do nawet 40 tysięcy ton kruszyw, w zależności od konstrukcji drogi, szerokości przekroju, warunków gruntowych i zakresu robót ziemnych. W praktyce oznacza to, że nawet jedna większa inwestycja drogowa potrafi pochłonąć ogromne ilości materiału, który musi skądś zostać dowieziony. Dlatego każda działająca żwirownia w regionie ma dziś znaczenie nie tylko lokalne, ale wręcz strategiczne dla całego rynku budowlanego.
W decyzji wojewody mazowieckiego wskazano, że w granicach projektowanego obszaru górniczego „Zaborze/1” zasoby przemysłowe wynoszą 515,25 tys. ton, a zasoby operatywne 249,38 tys. ton. To pokazuje, że nie mówimy o epizodzie, lecz o surowcu, który może przez lata wspierać inwestycje w regionie i zasilać lokalny rynek materiałów budowlanych. Dla powiatu pułtuskiego i okolic to ważny sygnał: podpułtuskie kruszywo nadal będzie pracować na rzecz dróg, budów i rozwoju infrastruktury.

Podstawa informacji: decyzja Marszałka Województwa Mazowieckiego nr 119/26/PE.I z 23 kwietnia 2026 r., dotycząca koncesji dla spółki TECHNO-ŻWIR na wydobycie kruszywa naturalnego ze złoża „Zaborze” w gminie Pokrzywnica, powiat pułtuski. Dokument wskazuje m.in. zasoby przemysłowe 515,25 tys. ton, zasoby operatywne 249,38 tys. ton oraz termin obowiązywania koncesji do 30 czerwca 2040 r.
W czasie, gdy ceny materiałów budowlanych pozostają pod presją, a każda inwestycja liczona jest niemal co do tony, dostęp do lokalnego kruszywa staje się przewagą. Surowiec wydobywany niedaleko Pułtuska może trafiać tam, gdzie dziś najbardziej liczy się logistyka, tempo dostaw i koszt transportu. To właśnie dlatego podpułtuska „kopalnia” żwiru nie jest tylko lokalną ciekawostką, ale jednym z tych miejsc, od których zależy tempo wielu inwestycji.
Żwir pod Pułtuskiem to nie jest „skała znikąd”, tylko efekt bardzo długiej historii geologicznej regionu. Gdy na Mazowsze wchodził lądolód, transportował ogromne ilości skał, kamieni, piasku i żwiru z północy. Kluczową rolę odegrały też silne wody roztopowe, które płynęły podczas topnienia lodowca. Po ustąpieniu lodowca rzeki przez długi czas przenosiły, przepłukiwały i odkładały materiał, wzbogacając niektóre obszary w dobre jakościowo kruszywo. Tam, gdzie była odpowiednia energia przepływu wody, odkładał się żwir, a nie tylko drobny piasek.
Grzegorz 15:55, 24.04.2026
Cieszę się że kopalnia działa. Inaczej zrobią tam strzelnice jak w Maryninie i nie będziecie mogli normalnie wypoczywać po ciężkim dniu pracy
swen 19:30, 24.04.2026
A później będzie gdzie przywozić tysiące ton śmieci i nikt nie poniesie za to żadnej odpowiedzialności. 🙂
kupalnina08:27, 07.05.2026
Potrzeba kopalni wody
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rząd przyjął nowe przepisy przeciw szarlatanom
NFZ trwoni miliardy na własną administrację, szpitale nie dostają pieniędzy, pacjenci płacą ogromne pieniądze za prywatne wizyty... a mimo tego dają jeszcze miliony na owsiki i inne fundacje-wyłudzacje. Czyli pieniędzy w kieszeniach nie brakuje. Skoro mają tak dużo, to trzeba ich łupać! - to motto cwaniaków.
Tak nawiasem...
10:02, 2026-05-15
Rząd przyjął nowe przepisy przeciw szarlatanom
A ci z dyplomami i wykształceniem, którzy popełnią kardynalne błędy lekarskie, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności? Albo imigranci-lekarze, którzy nie znają języka polskiego, ale legalnie leczą za wielkie pieniądze? Papiery są ważniejsze od rezultatów leczenie. Niektóre pewnie kupione. Kiedyś znajomy gangster chwalił się - Bryka jest kradziona, ale prawo jazdy to kupiłem.
Tak nawiasem...
09:53, 2026-05-15
Koniec taniego paliwa? Minister podał termin CPN
Polaczku przestań fantazjować, czy doczytałeś, że musieliśmy przewozić te paliwo na własny koszt, czy nie doczytałeś jakie to są potężne ilości paliwa z czego Orlen nie ma przychodu i dziurę budżetową łata podwyżką ceny paliwa dla Polaków? Czy lektorat tvn-owskich półgłówków to rozumie?
Złoty Rydwan
09:21, 2026-05-15
Rząd przyjął nowe przepisy przeciw szarlatanom
Według aktualnych prognoz i raportów, luka finansowa w NFZ jest gigantyczna: W 2026 roku: Brakuje szacunkowo od 23 mld zł do nawet 26 mld zł. Zaległości z 2025 r.: Na początku 2026 roku szpitale wciąż czekały na wypłatę ok. 9 mld zł za świadczenia wykonane jeszcze w roku ubiegłym (tzw. nadwykonania). Kto pamięta to wie, że jak przyszedł Tusk do władzy to "piniędzy nie ma i nie będzie" Na taczkę z tanimi patałachami ❗
Złoty Rydwan
09:14, 2026-05-15