Święty Roch był średniowiecznym pielgrzymem i opiekunem chorych, szczególnie dotkniętych epidemiami. Według tradycji sam pomagał zakażonym, ryzykując własne życie, dlatego do dziś uznawany jest za patrona osób cierpiących i potrzebujących wsparcia.
W parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Obrytem powstaje Samarytański punkt św. Rocha – inicjatywa, która ma realnie odpowiadać na codzienne problemy mieszkańców. Jak poinformował proboszcz, ksiądz kanonik Cezary Siemiński, punkt będzie funkcjonował na plebanii, w mieszkaniu po byłym wikariuszu.
::news{"type":"see-also","item":"37551"}
Za działalność punktu odpowiada siostra Jadwiga ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, znanych jako Szarytki. To zakon założony przez Wincenty a Paulo, który od wieków zajmuje się pomocą ubogim, chorym i wykluczonym. Siostry działają w szkołach szpitalach, domach opieki i parafiach, często tam, gdzie pomoc systemowa nie dociera. W Obrytem siostra Jadwiga, jako doświadczona pielęgniarka z wieloletnią praktyką na oddziale ortopedycznym, wnosi do tej inicjatywy nie tylko duchowe wsparcie, ale przede wszystkim konkretne kompetencje medyczne i praktyczne.
Samarytański punkt św. Rocha będzie miejscem, gdzie mieszkańcy mogą szybko uzyskać niezbędny sprzęt medyczny i ortopedyczny. Chodzi o sytuacje nagłe – upadki, choroby czy pogorszenie stanu zdrowia, które często zdarzają się w najmniej odpowiednim momencie, na przykład w weekendy lub święta.
W punkcie dostępne mogą być m.in. wózki inwalidzkie, chodziki, kule ortopedyczne, materace przeciwodleżynowe, podkłady higieniczne czy pieluchy. To sprzęt, który dla wielu osób jest kluczowy w pierwszych dniach po urazie lub w trakcie choroby, zanim uda się zorganizować pomoc systemową.
Inicjatorzy zachęcają mieszkańców do przekazywania nieużywanego sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego. W wielu domach zalegają kule, balkoniki czy wózki, które po zakończeniu leczenia przestają być potrzebne – tymczasem dla innych mogą okazać się nieocenione.
To prosta forma pomocy, która może realnie wpłynąć na zdrowie i komfort życia innych osób. Wystarczy skontaktować się z siostrą Jadwigą, aby przekazać sprzęt lub uzyskać wsparcie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szpital przyłączył się do ogólnopolskiego protestu
Prywatyzacja tuż tuż. Podobno Pan z Kacic kupuje szpital.
Ja kurp.
13:37, 2026-04-23
Mieszkańcy sami pomalowali ławki. Urząd reaguje
O to tak można? Po co składać wnioski do urzędu skoro trzeba działać. Przykład dla innych żeby omijać drogę formalna
Szopka
08:33, 2026-04-23
Mieszkańcy donoszą, policja działa
Eldorado dla Judaszy🤣Nie lubie kogoś to będę go dręczyła kontrolami😁Przecież państwo szuka kasy i stawia na najgorszy sort obywatela🤣Mendo,uwazaj,bo coś może Ci się stać😉Oczywiście przypadkiem😁😉
Reno
21:34, 2026-04-22
Mieszkańcy sami pomalowali ławki. Urząd reaguje
Gdyby mieszkańcy sami chcieli decydować czy pomalować ławki lub zasadzić krzewy, to okazałoby się, że urzędnicy w ratuszu nie są potrzebni w tak dużych ilościach. Gdyby ochotnicy napisali podanie do Rady Miejskiej, to dostaliby pewnie odpowiedź wymijającą i to po czterech tygodniach. Bo Rada tak obraduje. Tak ważnych spraw nie załatwia się od ręki na poziomie zwykłego urzędnika. Poza tym Rada Miejska ma umówionych wykonawców takich prac, za odpowiednie stawki i ochotnicy psują układy.
Tak nawiasem...
15:52, 2026-04-22