Miasto Pułtusk, gmina Pułtusk, burmistrz Pułtusk

Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Kto płaci za leczenie potrąconego zwierza? W Pułtusku to też jest w umowie

Jarosław Kopeć Jarosław Kopeć 08:46, 25.03.2026 Aktualizacja: 19:47, 05.03.2026
Skomentuj Kto płaci za leczenie potrąconego zwierza? W Pułtusku to też jest w umowie Weterynarz 24/7 w Pułtusku: reakcja do 60 minut i konkretne stawki

Spis treści

Pułtusk nie tylko łapie bezdomne psy i koty, ale też leczy je, szczepi i sterylizuje według konkretnej umowy z lokalnym gabinetem.

W dokumencie są widełki cen i zasady całodobowej opieki, łącznie z reakcją do 60 minut na zgłoszenie. Do tego dochodzą twarde statystyki: ile zwierząt wraca do właścicieli, ile idzie do adopcji i jak rzadko kończy w schronisku.

W umowie zawartej między Gminą Pułtusk a Gabinetem Weterynaryjnym Waldemar Wysocki (ul. Rybitwy 16) zapisano, co dokładnie ma być robione dla bezdomnych zwierząt z terenu gminy, w jakim trybie i za jakie stawki. Dokument obejmuje okres 01.01.2026–31.12.2026 i przewiduje maksymalne wynagrodzenie 14 000 zł brutto.

Umowa jest ważna z jednego powodu: pokazuje „od kuchni”, że opieka nad zwierzętami to nie hasło z plakatu, tylko lista realnych procedur: badania, szczepienia, zabiegi, obserwacja po wypadkach i leczenie stacjonarne. Co więcej, wpisano też standard reagowania: gabinet ma zapewnić 24-godzinną opiekę, a dojazd lub przyjęcie poszkodowanego zwierzęcia ma nastąpić w czasie nieprzekraczającym 60 minut (również poza godzinami pracy).

Co obejmuje pomoc weterynaryjna w Pułtusku

W praktyce gmina zleca leczenie tylko zwierząt zgłoszonych przez wyznaczoną osobę kontaktową w urzędzie lub przez Straż Miejską. W katalogu świadczeń są m.in.: badanie ogólne z kartą zdrowia, szczepienia (wścieklizna i choroby zakaźne), odrobaczanie, zabezpieczenie przeciw pchłom i kleszczom, usuwanie kleszczy oraz leczenie chorób odkleszczowych. Są też zabiegi ograniczające bezdomność: sterylizacje i kastracje psów oraz kotów.

Dokument obejmuje również temat, o którym zwykle mówi się szeptem: eutanazję, ale z warunkami i papierologią. Wskazano ją m.in. dla zwierząt agresywnych po minimum 5 dniach obserwacji (jeśli lekarz uzna zagrożenie) oraz dla ślepych miotów, gdy nie ma możliwości znalezienia nowych właścicieli. Każdy przypadek ma być udokumentowany notatką lekarza i zgłaszany na bieżąco do urzędu.

Przykładowe ceny usług (z umowy): ile to kosztuje „na fakturze gminy”

W załączniku do umowy podano stawki jednostkowe, czyli to, co później rozlicza się w miesięcznych fakturach. Kilka najważniejszych pozycji:

  • Badanie ogólne z zaświadczeniem: 70 zł
  • Szczepienie przeciw wściekliźnie: 40 zł
  • Szczepienie przeciw chorobom zakaźnym: 60 zł
  • Sterylizacja suki: mała 324 zł, średnia 378 zł, duża 432 zł
  • Kastracja psa: mały 237 zł, średni 270 zł, duży 302,40 zł
  • Sterylizacja kotki: 250 zł
  • Kastracja kocura: 120 zł
  • Leczenie stacjonarne: 150 zł / doba
  • Diagnostyka po wypadkach (RTG/USG/bad. krwi): min. 200 zł
  • Eutanazja (w zależności od wagi): 100–200 zł
  • Całodobowa gotowość: 216 zł / miesiąc

Te kwoty pokazują prostą prawdę: największe koszty robią wypadki i leczenie, a nie „papierowe” działania. I właśnie dlatego najtańszą metodą ograniczania bezdomności są sterylizacje i kastracje, zanim problem urośnie do rozmiaru rachunku za diagnostykę i hospitalizację.

Co z dzikimi zwierzętami: też są w systemie

Ciekawostka dla wszystkich, którzy myślą, że gmina zajmuje się tylko psami i kotami: w umowie są też usługi dla dzikich zwierząt poszkodowanych np. w wypadkach. Są stawki za badanie ptaków (50 zł), małych ssaków (70 zł), dużych ssaków (100 zł), doraźne podanie leków (50–200 zł), zabezpieczenie przy przekazaniu do azylu (50–100 zł) oraz eutanazję dzikich zwierząt (100–200 zł).

To ważne, bo realne życie nie wygląda jak broszura: na drogach gminy trafiają się sarny, lisy, ptaki drapieżne. A ktoś musi zdecydować, czy zwierzę da się uratować, czy trzeba zakończyć cierpienie i udokumentować to zgodnie z procedurą.

Bezdomne zwierzęta w Pułtusku: ile ich jest i jakie są efekty

Tu wchodzą liczby, których ludzie zwykle nie lubią, bo psują narracje. Według danych publikowanych lokalnie, od 2019 roku pomocą objęto 508 zwierząt odłowionych na terenie gminy Pułtusk. 113 wróciło do właścicieli, 245 znalazło nowe domy, a 44 trafiły do schroniska.

Jeśli te dane utrzymują trend, to Pułtusk działa raczej modelem „lokalnej opieki i adopcji”, a nie automatycznego wywożenia wszystkiego do schroniska. To podejście jest spójne z gminnymi programami opieki nad zwierzętami bezdomnymi (przyjmowanymi uchwałami), gdzie standardem są m.in. odławianie, opieka weterynaryjna, poszukiwanie właścicieli i adopcji.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%