Według danych ujętych w projekcie Programu Ochrony Środowiska dla Powiatu Pułtuskiego na lata 2025–2028, w powiecie pułtuskim funkcjonuje aż 7 804 zbiorników bezodpływowych, czyli popularnych szamb. Dla porównania, przydomowych oczyszczalni ścieków jest 852. To pokazuje skalę problemu, bo na wielu terenach wiejskich mieszkańcy wciąż są zdani na indywidualne i często kosztowne rozwiązania.
Najwięcej szamb wykazano w gminie Pułtusk, gdzie jest ich 1 806, przy 168 przydomowych oczyszczalniach ścieków. W gminie Zatory odnotowano 1 300 szamb i tylko 45 przydomowych oczyszczalni, a w gminie Pokrzywnica 1 279 szamb i 210 oczyszczalni. W gminie Obryte działa 1 059 szamb i zaledwie 28 przydomowych oczyszczalni, co przy takiej skali potrzeb powinno być alarmem dla lokalnych władz.
W gminie Świercze wykazano 876 szamb i 74 przydomowe oczyszczalnie, w gminie Gzy 759 szamb i 56 oczyszczalni, a w gminie Winnica 725 szamb i 271 przydomowych oczyszczalni. Winnica wyróżnia się pozytywnie liczbą oczyszczalni, ale wciąż nie zmienia to ogólnego obrazu powiatu. Tysiące gospodarstw domowych nadal funkcjonują w systemie, który wymaga regularnego wywozu ścieków, kontroli szczelności i ponoszenia kosztów przez mieszkańców.
| Gmina | Liczba szamb | Liczba przydomowych oczyszczalni ścieków |
|---|---|---|
| Pułtusk | 1 806 | 168 |
| Zatory | 1 300 | 45 |
| Pokrzywnica | 1 279 | 210 |
| Obryte | 1 059 | 28 |
| Świercze | 876 | 74 |
| Gzy | 759 | 56 |
| Winnica | 725 | 271 |
| Razem powiat pułtuski | 7 804 | 852 |
Samorząd województwa mazowieckiego informuje, że ponad 32 mln zł trafiło do gmin i miast na budowę przydomowych oczyszczalni ścieków. Celem programu jest poprawa warunków sanitarnych, ograniczenie zanieczyszczenia wód i gleby oraz rozwój infrastruktury w miejscowościach oddalonych od sieci kanalizacyjnych. Brzmi jak program napisany dokładnie pod potrzeby takich gmin jak Obryte, Gzy, Zatory, Świercze, Pokrzywnica, Winnica czy wiejskie tereny gminy Pułtusk.
Wsparcie mogły otrzymać gminy i związki międzygminne, które chcą inwestować w nowoczesne, indywidualne systemy oczyszczania ścieków na terenach wiejskich. Wnioski mogły składać mazowieckie gminy i miasta do 5 tys. mieszkańców, a środki mają być przeznaczone na budowę przydomowych oczyszczalni poza granicami miast oraz poza obszarami aglomeracji określonymi w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych. Innymi słowy: dokładnie tam, gdzie mieszkańcy od lat słyszą, że sieci kanalizacyjnej „nie opłaca się budować”.
Marszałek Adam Struzik podkreśla, że gminy budujące przydomowe oczyszczalnie ścieków stawiają na rozwiązania ekologiczne i ekonomiczne, które zwiększają komfort życia mieszkańców. Łącznie w ramach przeprowadzonego naboru podpisano umowy na prawie 90 mln zł, a środki trafią do kilkudziesięciu beneficjentów z terenu całego województwa. Problem w tym, że wśród tych beneficjentów nie widać gmin powiatu pułtuskiego.
Jeżeli w powiecie pułtuskim funkcjonuje 7 804 szamb, to trudno udawać, że temat nie istnieje. Jeżeli jednocześnie pojawia się wojewódzki program wspierający przydomowe oczyszczalnie ścieków, to trudno przejść obojętnie obok faktu, że lokalne samorządy nie wykorzystały tej szansy. To nie jest drobna formalność, tylko realne pieniądze, które mogły pomóc mieszkańcom ograniczyć koszty i poprawić jakość życia.
Mieszkańcy powinni dziś zapytać swoich radnych, wójtów i burmistrz, czy gminy składały wnioski o dofinansowanie. Powinni też zapytać, jeśli wniosków nie było, dlaczego zrezygnowano z możliwości pozyskania pieniędzy na inwestycje, które idealnie pasują do problemów lokalnych wsi. A jeśli wnioski były, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego nie uzyskały wsparcia i kto ponosi odpowiedzialność za słabe przygotowanie dokumentacji.
Nie chodzi o polityczną przepychankę, tylko o bardzo konkretną sprawę: ścieki, koszty, środowisko i codzienne życie mieszkańców. W gminach, gdzie są setki lub ponad tysiąc szamb, przydomowe oczyszczalnie nie są luksusem, tylko rozsądną alternatywą. Jeśli inne mazowieckie samorządy potrafiły sięgnąć po pieniądze, to powiat pułtuski powinien usłyszeć jasną odpowiedź, dlaczego tu się nie udało.
Sprawa pieniędzy na przydomowe oczyszczalnie ścieków powinna trafić na sesje rad gmin. Radni powinni zapytać wójtów i burmistrza, czy samorządy analizowały nabór, czy przygotowywały dokumentację i czy rozmawiały z mieszkańcami o potencjalnym udziale w programie. To są podstawowe pytania, a nie złośliwość, choć rzeczywistość sama mocno pracuje na ironię.
W gminach powiatu pułtuskiego temat szamb dotyczy tysięcy gospodarstw. Mieszkańcy płacą więcej za wywóz nieczystości, mierzą się z kontrolami i muszą pilnować formalności, podczas gdy samorządy miały możliwość sięgnięcia po środki na rozwiązania bardziej ekologiczne i nowoczesne. Jeżeli tej szansy nie wykorzystano, opinia publiczna powinna usłyszeć konkrety, a nie ogólne tłumaczenia o „braku możliwości”.
Powiat pułtuski potrzebuje nie tylko kolejnych strategii, tabel i dokumentów, ale realnego działania. Przydomowe oczyszczalnie ścieków mogłyby być odpowiedzią tam, gdzie budowa sieci kanalizacyjnej jest trudna albo zbyt droga. Tymczasem pieniądze z programu popłyną do innych części Mazowsza, a mieszkańcy pułtuskich gmin zostają z pytaniem: dlaczego znowu nie my?
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Obwodnica Pułtuska - otwarta do końca czerwca
Oszuści na skupach zboża uwaga
Piotr
10:13, 2026-06-10
Obwodnica Pułtuska - otwarta do końca czerwca
Nadal nie potrafię ogarnąć jak będzie wyglądać ta wcinką w strzyżach jak ta obwodnica połączy się z starą drogą.
Ede
09:25, 2026-06-10
24-letni motocyklista nie przeżył zderzenia
ciekawe czy jak komuś z twoich bliskich się coś takiego stanie to będziesz pisał komentarze o ograniczeniach.
anonimowy
20:41, 2026-06-09
24-letni motocyklista nie przeżył zderzenia
tam jest ograniczenie do 40 km/h
prędkośc
20:05, 2026-06-09