W dniach od 1 do 7 czerwca 2026 roku jednostki straży pożarnych z terenu powiatu pułtuskiego uczestniczyły w 8 zdarzeniach. Strażacy wyjeżdżali między innymi do pożarów samochodów, zalanej piwnicy, gniazda os oraz nietypowej interwencji związanej z łosiem, który utknął na metalowym ogrodzeniu. Tydzień pokazał, że lokalne służby muszą być gotowe dosłownie na wszystko, bo natura, ogień i ludzka fantazja najwyraźniej nie biorą wolnego.
Pożar samochodu i elewacji w Pułtusku. Było groźnie
Najpoważniej wyglądało zdarzenie z 7 czerwca w Pułtusku przy ulicy Koczary. Dwa zastępy z JRG Pułtusk, w sile 8 strażaków, ugasiły tam pożar samochodu osobowego oraz elewacji budynku mieszkalnego. Na szczęście w tym zdarzeniu nie odnotowano osób poszkodowanych, co przy takim scenariuszu jest informacją bardziej uspokajającą niż kolejna urzędowa tabelka z Excela.
To nie był jedyny pożar auta w minionym tygodniu. 4 czerwca jeden zastęp z JRG, liczący 4 strażaków, ugasił pożar samochodu osobowego w Pułtusku na ulicy 17 Sierpnia. Oba zdarzenia przypominają, że pożar pojazdu może rozwinąć się bardzo szybko i stanowić zagrożenie nie tylko dla kierowcy, ale również dla budynków, przechodniów i innych samochodów zaparkowanych w pobliżu.
Ogień na strzelnicy i w wąwozie. Suche trawy znów dały o sobie znać
7 czerwca strażacy z JRG Pułtusk interweniowali także przy pożarze suchej trawy na strzelnicy przy ulicy Świętego Andrzeja Boboli. Do działań skierowano jeden zastęp, w którym pracowało 4 strażaków. Tego samego dnia kolejny zastęp JRG, również w sile 4 strażaków, ugasił pożar pozostałości roślinnych w wąwozie przy ulicy Na Skarpie w Pułtusku.
Takie zdarzenia mogą wydawać się niegroźne, dopóki ogień nie zacznie rozprzestrzeniać się błyskawicznie na większy teren. Wysuszona roślinność, wiatr i nieuwaga człowieka to zestaw, który strażacy znają aż za dobrze. I jak co roku trzeba przypominać, że wypalanie traw czy pozostawianie ognia bez nadzoru to nie „tradycja”, tylko proszenie się o kłopoty w wersji premium.
Łoś utknął na metalowym ogrodzeniu. Nietypowa akcja OSP Świercze
Do wyjątkowo nietypowego zdarzenia doszło 6 czerwca w miejscowości Wyrzyki w gminie Świercze. Jeden zastęp z OSP Świercze pomagał w uwolnieniu łosia, który utknął na metalowym ogrodzeniu. Takie interwencje pokazują, że strażacy nie tylko gaszą pożary, ale również pomagają wtedy, gdy zagrożone jest zwierzę.
Akcje z udziałem dzikich zwierząt wymagają ostrożności i spokoju. Łoś to duże, silne zwierzę, które w stresie może stanowić zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla osób znajdujących się w pobliżu. Dlatego w takich przypadkach najlepiej nie działać samodzielnie, tylko powiadomić odpowiednie służby, zamiast urządzać terenową wersję programu przyrodniczego z telefonem w ręku.
Quad przewrócił się w gminie Winnica. Kierujący oddalił się przed przybyciem służb
Również 6 czerwca dwa zastępy straży usuwały skutki wywrócenia się pojazdu typu quad. W działaniach uczestniczył jeden zastęp z JRG Pułtusk, liczący 4 ratowników, oraz jeden zastęp z OSP Winnica, w którym pracowało 5 ratowników. Jak wynika z informacji straży, osoba kierująca oddaliła się z miejsca zdarzenia przed przybyciem służb.
Zdarzenia z udziałem quadów potrafią być bardzo niebezpieczne, zwłaszcza gdy dochodzi do wywrócenia pojazdu. Nawet jeśli kierujący pozornie nie odniósł obrażeń, oddalenie się z miejsca zdarzenia utrudnia ocenę sytuacji i działania ratowników. To kolejny przykład tego, że adrenalina i rozsądek nie zawsze jadą tym samym pojazdem.
Osy w kominie i zalana piwnica. Strażacy pomagali mieszkańcom
1 czerwca strażacy interweniowali przy dwóch mniej spektakularnych, ale ważnych dla mieszkańców zdarzeniach. Jeden zastęp z JRG, w składzie 2 ratowników, usunął gniazdo os znajdujące się w przewodzie kominowym budynku mieszkalnego w Pobyłkowie Małym. Tego samego dnia jeden zastęp z OSP Pułtusk, liczący 6 ratowników, wypompował wodę z zalanej piwnicy w budynku mieszkalnym przy ulicy Traugutta w Pułtusku.
Takie interwencje są codziennością strażaków, choć rzadziej trafiają na czołówki portali. Dla mieszkańców zalana piwnica czy gniazdo owadów w budynku to jednak realny problem, który może wpływać na bezpieczeństwo i komfort życia. Strażacy z powiatu pułtuskiego po raz kolejny pokazali, że ich praca nie kończy się na gaszeniu ognia.
8 zdarzeń w tydzień. Strażacy z powiatu pułtuskiego w gotowości
W ciągu jednego tygodnia jednostki straży pożarnych z powiatu pułtuskiego brały udział w 8 zdarzeniach. W działaniach uczestniczyli strażacy z JRG Pułtusk oraz druhowie z jednostek OSP Pułtusk, OSP Świercze i OSP Winnica. Interwencje obejmowały pożary, miejscowe zagrożenia, pomoc mieszkańcom oraz działania związane ze zwierzęciem.
Zestawienie tych zdarzeń dobrze pokazuje, jak szeroki jest zakres pracy strażaków. Jednego dnia gaszą samochód, innego wypompowują wodę, a jeszcze innego pomagają uwolnić łosia z ogrodzenia. Powiat pułtuski miał więc tydzień pełen zdarzeń, które na szczęście w najgroźniejszym przypadku nie zakończyły się obrażeniami osób.
Rzecznik prasowy KP PSP