Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Nowe prawo uderza w agresorów. Koniec bezkarności

Jarosław Kopeć Jarosław Kopeć 08:20, 06.01.2026
Skomentuj Nowe prawo ma chronić ratowników i służby przed przemocą i agresją/ AI Nowe prawo ma chronić ratowników i służby przed przemocą i agresją/ AI

Atak na ratownika medycznego, strażaka czy policjanta może teraz skończyć się nawet 5 latami więzienia. Nowe przepisy właśnie weszły w życie i znacząco zaostrzają odpowiedzialność karną za przemoc wobec osób niosących pomoc. Zmiany mają kluczowe znaczenie także dla mieszkańców powiatu pułtuskiego, gdzie służby coraz częściej interweniują w trudnych i niebezpiecznych sytuacjach.

Koniec pobłażania agresji wobec służb

Nowelizacja przepisów Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń ma jeden cel: zakończyć bezkarność agresorów. Od teraz każdy atak fizyczny na ratownika medycznego, policjanta, strażaka czy strażnika miejskiego może oznaczać realną odsiadkę. Ustawodawca jasno wskazuje, że osoby ratujące zdrowie i życie nie mogą być traktowane jak „chłopcy do bicia”.

Nawet 5 lat więzienia za atak. Także na „zwykłego” obywatela

Najważniejsza zmiana to zrównanie ochrony prawnej. Taką samą ochroną jak funkcjonariusze publiczni zostali objęci także obywatele podejmujący interwencję, np. rozdzielający bójkę czy ratujący kogoś z pożaru.

Za atak na osobę ratującą innych grozi teraz kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. To ogromna zmiana w porównaniu do wcześniejszych przepisów, gdzie maksymalna kara była znacznie niższa. 

Wyzwiska też pod lupą prokuratury

Nowe przepisy nie kończą się na przemocy fizycznej. Agresja słowna, znieważanie i groźby wobec osób interweniujących również będą ścigane surowiej. Wystarczy wniosek pokrzywdzonego, a sprawą zajmie się prokuratura, a nie jak dotąd sam poszkodowany.

Dodatkowo za agresywne zachowanie w miejscach publicznych, takich jak szpital, urząd czy przychodnia, grożą grzywny od 1000 do 5000 zł, a nawet areszt. To wyraźny sygnał: chamstwo przestaje być „bezkarne”.

Wyrok do publicznej wiadomości

Jednym z najmocniejszych elementów nowelizacji jest możliwość ujawnienia danych sprawcy. Na wniosek pokrzywdzonego sąd będzie mógł opublikować wyrok, np. na stronie internetowej.

To rozwiązanie ma działać odstraszająco i jasno pokazywać konsekwencje przemocy wobec służb. Dla wielu agresorów społeczny wstyd może być równie dotkliwy jak sama kara.

Szybki sąd zamiast długich procedur

Jeśli do ataku dojdzie „na gorącym uczynku”, policja ma obowiązek zatrzymać sprawcę i doprowadzić go do sądu. Sprawa może zostać rozpatrzona w trybie przyspieszonym, szczególnie gdy zdarzenie miało miejsce w szpitalu, urzędzie lub podczas akcji ratunkowej.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%