Według założeń projektowych priorytetem mają być drogi o niskim natężeniu ruchu, dobra nawierzchnia oraz czytelne oznakowanie. Dla mieszkańców i turystów oznacza to w praktyce nowe możliwości weekendowych wypadów i kilkudniowych wypraw rowerowych z noclegiem w Pułtusku.
Kilka lat temu, w Budżecie Obywatelskim Mazowsza, przyjęto bardzo konkretny przebieg Velo Mazovia Północ przez powiat pułtuski. Szlak miał wówczas prowadzić m.in. przez Rząśnik, Gródek Nowy i Gródek Rządowy, dalej przez Obryte, Skłudy, Psary i Bartodzieje aż do samego Pułtuska. W tamtej koncepcji właśnie ten przebieg był przedstawiany jako główna „oś” rowerowa północnego Mazowsza, spinająca Puszczę Białą z Narwią. Dla wielu mieszkańców i samorządowców była to realna szansa na wypromowanie mniejszych miejscowości, które do tej pory leżały trochę na uboczu głównych szlaków turystycznych.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"white"}
Dziś o tamtym wariancie jest jednak raczej cicho – bardziej przypomina on „papierowy” projekt z czasów głosowań BOM niż aktualny plan inwestycyjny.
Obecny przebieg Velo Mazovia

W miejsce dawnego, szeroko opisywanego przebiegu przez Rząśnik i Obryte coraz częściej pojawia się inna koncepcja. Dziś mówi się przede wszystkim o tym, by Pułtusk rowerowo powiązać z tzw. Wielką Pętlą Zegrzyńską – projektowaną trasą wokół Zalewu Zegrzyńskiego, tworzoną wspólnie m.in. przez gminy Wieliszew, Nieporęt, Radzymin i Serock.
Taki wariant oznaczałby, że Pułtusk stałby się północnym „wrotami” do jednego z najpopularniejszych w regionie akwenów, skąd rowerem można by wygodnie ruszyć nad jezioro i z powrotem. W praktyce dawałoby to mieszkańcom szansę zaplanowania całodniowych pętli: Pułtusk – Zalew Zegrzyński – Pułtusk, bez konieczności wsiadania do samochodu. Szczegóły przebiegu są wciąż na etapie koncepcyjnym, ale sam kierunek – połączenie z Wielką Pętlą Zegrzyńską – zaczyna wybijać się na pierwszy plan.
[REAKCJA_LAPKI]34041[/REAKCJA_LAPKI]
Najwięcej emocji budzi dziś odcinek Velo Mazovia przebiegający bezpośrednio przez gminę Pułtusk. Wstępna koncepcja zakłada, że od strony Serocka szlak ma prowadzić koroną wału przeciwpowodziowego, czyli tuż nad Narwią. Następnie projekt przewiduje przejście przez drogę wojewódzką 618 a przejście przez rzekę w ulicy Gajkowicza. Dalej rowerzyści mieliby kierować się w stronę ulicy Kościuszki, poruszając się wzdłuż drogi krajowej, aż do rejonu Chmielewa, gdzie planowane jest zejście z powrotem nad rzekę. Stamtąd trasa miałaby prowadzić przez miejscowość Gnojno i dalej w kierunku granicy gminy, ponownie wyprowadzając ruch rowerowy poza teren Pułtuska.
O czym rozmawiano wiosną 2025 roku?
Jak wynika z relacji z sesji Rady Miejskiej, ostatnie rozmowy w sprawie pułtuskiego odcinka Velo Mazovia odbyły się wiosną 2025 roku. W kwietniu przedstawiciele gminy uczestniczyli w spotkaniu online z projektantami, podczas którego omawiano szczegółową mapę z przebiegiem trasy. Urzędnicy podkreślali, że na tym etapie są to wciąż wczesne koncepcje, które wymagają dopracowania i konsultacji z mieszkańcami. Podczas sesji padła deklaracja, że gdy tylko pojawią się bardziej konkretne informacje, zostaną one przedstawione radnym i mieszkańcom w szerszym zakresie. Samorządowcy zwracali też uwagę, że sprawy mogą nabrać dynamiki dopiero po kolejnych uzgodnieniach i decyzjach projektantów.
W dokumentach pojawiają się głównie nawierzchnie szutrowe, z możliwością stosowania asfaltu lub kostki betonowej na bardziej uczęszczanych odcinkach. Na drogach gminnych nieutwardzonych ma dominować właśnie szuter, ale w praktyce mówimy o bardzo zróżnicowanych warunkach: od korony wału przeciwpowodziowego, przez drogi utwardzone i żwirowe, aż po naprawdę piaszczyste odcinki w okolicach Gnojna.
Wiosenne spotkania z projektantami wykorzystano właśnie po to, by pokazać wszystkie te lokalne uwarunkowania. Przedstawiciele gminy zwracali uwagę, że korona wału przeciwpowodziowego ma swoje ograniczenia techniczne i nie wszędzie nadaje się do intensywnego ruchu rowerowego. Wskazywano również na konieczność pogodzenia ruchu rowerowego z ruchem lokalnym, tak aby nie tworzyć konfliktów między rowerzystami a mieszkańcami. Zgłaszano więc szereg wątpliwości i propozycji korekt po to, by ostateczny przebieg trasy był bezpieczny, logiczny i realny do utrzymania w dobrym stanie. Jednocześnie nikt nie kwestionuje samej idei Velo Mazovia – radni i urzędnicy podkreślają, że trasa jest potrzebna, ale musi być dopasowana do realiów terenowych.
Dla Pułtuska Velo Mazovia i ewentualne połączenie z Wielką Pętlą Zegrzyńską to coś więcej niż tylko linie na mapie. Miasto, które już dziś przyciąga turystów rynkiem, Narwią i zabytkami, może stać się prawdziwym węzłem długodystansowej trasy rowerowej. Rowerzyści jadący z Puszczy Białej, Ciechanowa czy właśnie z okolic Zalewu Zegrzyńskiego będą tu naturalnie szukać noclegu, jedzenia i atrakcji po całym dniu jazdy. Skorzystać mogą lokalne pensjonaty, gastronomia, wypożyczalnie sprzętu, a nawet małe sklepy i punkty usługowe przy planowanym przebiegu trasy. W dłuższej perspektywie Velo Mazovia oraz połączenie z pętlą wokół Zalewu mogą więc realnie przełożyć się na odczuwalny ruch w lokalnej gospodarce.
Kiedy pojedziemy Velo Mazovią przez powiat pułtuski?
Na dziś mówimy wciąż o etapie wczesnej koncepcji, która wymaga dopracowania i dopasowania do lokalnych uwag – a pierwotna wizja przez Rząśnik i Obryte chyba ustąpiła miejsca bardziej elastycznemu myśleniu o połączeniu z Zalewem Zegrzyńskim. Jeśli prace będą postępować zgodnie z planem, pierwsze pełne przejazdy rowerowe z Pułtuska nad Zalew i dalej szlakiem Velo Mazovia mogą stać się kwestią niedalekich lat, a nie dziesięcioleci.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Nowoczesne państwo, nowoczesny mandat
Jak nie wydaje się że niektóre komentarze się okazały kłujące dla niektórych. A pies was zganiał ❗😡
Czas
23:13, 2026-01-06
Zniknęły schrony w Pułtusku? Nowe dane niepokoją
Skoro Tusk naznaczył linię obrony kraju przed atakiem Rosji i Białorusi wzdłuż Wisły na zachód w stronę Niemiec, to po co po wschodniej stronie schrony❓
Złoty Rydwan
11:01, 2026-01-06
Nowoczesne państwo, nowoczesny mandat
Co za radość 😭 Złodzieje rozkradli w 2 lata skarbiec Polski, a teraz każą policji wlepiać mandaty za wszystko i na siłę aby się choć trochę budżet państwa spiął.
Złoty Rydwan
08:41, 2026-01-06
Nowoczesne państwo, nowoczesny mandat
Żadna to radość z tych płatności bezgotówkowych. Bo kiedyś zniknę gotówkę to już będzie tylko obowiązkowe niewolnictwo i powszechna kontrola wydatków.
Czas
12:23, 2026-01-05