Wydarzenia w regionie

Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Mazowieckie. Aż 376 oskarżonych o udział w blisko 240 sfingowanych kolizjach drogowych

PAP 08:27, 11.05.2026 Aktualizacja: 08:29, 11.05.2026
Skomentuj Aż 376 oskarżonych o udział w blisko 240 sfingowanych kolizjach drogowych Netto Figueiredo z Pixabay

Akt oskarżenia, który został skierowany do Sądu Okręgowego w Siedlcach zakończył postępowanie, które trwało ponad 6 lat i dotyczyło zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem odszkodowań komunikacyjnych. Ustalono, że straty na szkodę firm ubezpieczeniowych to ponad 20 mln zł.

Było to największe tego typu śledztwo w Polsce. Jego efekt to 376 oskarżonych o udział w blisko 240 sfingowanych kolizjach drogowych - poinformowała PAP rzecznik prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska.

Jak dodała, postępowanie prowadzili nieprzerwanie od 2019 r. funkcjonariusze z tamtejszego wydziału do walki z przestępczością ekonomiczną przy współpracy z wydziałem dochodzeniowo-śledczym, przy czym nadzorowane ono było przez siedlecką Prokuraturę Okręgową.

W trakcie śledztwa stosowanych było 18 tymczasowych aresztów wobec podejrzanych. Na poczet kar i grzywien dokonano zabezpieczenia majątkowego na łączną kwotę blisko 4,3 mln zł - podkreśliła podinsp. Kucharska. Wyjaśniła, że z ustaleń postępowania wynika, że do sfingowanych kolizji poprzez celowe zderzenie pojazdów dokonanych przez „kaskaderów”, którzy oddalali się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem patrolu policji, a na miejsce kierowcy przesiadały się podstawione osoby - deklarując swój udział w zdarzeniu jako prowadzący pojazd, przedstawiali nieprawdziwe okoliczności.

W kolizjach wykorzystywano luksusowe pojazdy, często uprzednio kradzione na zlecenie, przerabiane i legalizowane dzięki czemu uzyskiwano wysokie sumy odszkodowań, nawet do 300 tys. zł za szkodę. Pojazdy, biorące udział w zdarzeniu, rejestrowane były fikcyjnie na osoby, które nigdy nie były ich faktycznymi właścicielami.

- Żadna ze szkód nie była przypadkowa. Całość nadzorowali członkowie grupy, którzy organizowali przebieg zdarzenia, wybierali jego miejsce, opłacali podstawione osoby i nadzorowały proces ubiegania się o odszkodowania - zaznaczyła rzeczniczka mazowieckiej policji. Wspomniała jednocześnie, że osoby, na które rejestrowane były pojazdy uczestniczące w kolizjach, w dokumentach które przedkładały ubezpieczycielom, wskazywały należące do nich rachunki bankowe do wypłat przyznanych odszkodowań, przy czym następnie, po otrzymaniu wnioskowanych należności, przekazywały te środki organizatorom procederu.

W trakcie postępowania, jak dodała podinsp. Kucharska, funkcjonariusze przeprowadzili szereg czynności, podczas których znaleziono kilkadziesiąt kradzionych pojazdów, kilkaset kradzionych części samochodowych, zlikwidowano dziuple samochodowe na terenie woj. mazowieckiego oraz zabezpieczono dokumentację szkodową; z kolei od podejrzanych zabezpieczono 23 pojazdy o wartości 2 mln zł, które następnie sprzedano w formie licytacji prowadzonych przez Urząd Skarbowy w Radomiu. (PAP)

mb/ mark/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Deszcze niespokojne potargały sad

Precz z komuną ❗❗❗

osiem gwiazdek

11:38, 2026-05-10

EuroVelo 11 przez Pułtusk. Piękne plany

Pisać tylko aby cokolwiek pisać. Bzdety totalne i nic więcej, faszerowanie ludzi głupotami, obietnicami nigdy niespełnionymi👎

Osiem Gwiazdek

10:57, 2026-05-10

Deszcze niespokojne potargały sad

Zwykła propaganda komunistów i nic więcej. Kłamstwo i i manipulacje gdzie wątek Powstania Warszawskiego został potraktowany w sposób bardzo charakterystyczny dla ówczesnej polityki historycznej PRL – poprzez pominięcie, niedopowiedzenie i propagandowe uproszczenie. Wyrachowane ominięcie tematu- w szóstym odcinku załoga „Rudego” dociera na warszawską Pragę (prawobrzeżna część miasta). Widzą płonący lewy brzeg Wisły, co jest jasnym sygnałem, że trwa tam powstanie. Jednak reżyser odsyła czołgistów do szpitala gdy bohaterowie zdrowieją i wracają na front, jest już styczeń 1945 roku – Warszawa jest już „wyzwolona”, pusta i zrujnowana. Dzięki temu twórcy uniknęli konieczności wyjaśniania, dlaczego Armia Czerwona i Wojsko Polskie stały bezczynnie na brzegu Wisły, podczas gdy miasto krwawiło. Mit braterstwa broni Serial kładł nacisk na to, że Polacy i Rosjanie wspólnie chcieli wyzwolić stolicę. Całkowicie przemilczano fakt, że Stalin celowo wstrzymał ofensywę, by pozwolić Niemcom na zniszczenie polskiego podziemia niepodległościowego Armii Krajowej. Ten film powinien pozostać na zawsze w archiwach jako dowód manipulacji Polakami i kłamstw komunistycznych.

Złoty Rydwan

10:48, 2026-05-10

Służby działają nieprzerwanie

No i o czym ta fotka ma świadczyć? Jak pół miasta wykrzyczało że król jest nagi, to zamowili sesję zdjęciową z pojazdem przy studni? Takich źródeł w postaci srudni się nie pogłębia! Jest to niezgodne ze sztuką. Wg datownikow nowe studnie powinny zostać zbudowane jeszcze w XXw pod koniec 90, a wszystkie powinny zostać zastąpione nowymi studniami jeszcze w 2019. Cały SUW powinien być nowy od 4 lat. Ale przecież raporty o stanie spółek i hydrostryktur są lewackie wg naszej rady

Polak

09:44, 2026-05-10

0%