Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Oddziały położnicze znikają. Co dalej z regionem?

Jarosław Kopeć Jarosław Kopeć 09:19, 20.02.2026 Aktualizacja: 09:24, 20.02.2026
2 Oddziały położnicze znikają. Co dalej z regionem? StockSnap z Pixabay

Podczas sesji Rada Powiatu Makowskiego ujawniono dramatyczne dane dotyczące porodów w makowskim szpitalu. Liczby pokazują skalę kryzysu, który może odbić się także na północnym Mazowszu.

W tle pojawiają się rozmowy z Pułtuskiem, które mogą zmienić mapę porodową regionu.

Podczas lutowej sesji rady powiatu w Makowie Mazowieckim jednym z kluczowych tematów była przyszłość położnictwa. Dane przedstawione przez dyrekcję szpitala są alarmujące. Jeszcze kilka lat temu liczba porodów sięgała tam kilkuset rocznie. W 2025 roku było ich zaledwie 73. To liczba, która nie pozwala mówić ani o stabilności finansowej oddziału, ani o bezpieczeństwie organizacyjnym. Dyrektor szpitala Jerzy Wieloglewski wprost przyznał, że placówka nie spełnia dziś minimalnych progów pozwalających na dalsze funkcjonowanie oddziału położniczego.

🏥 Gdzie rodzą mieszkanki powiatu makowskiego?

Starosta makowski Mirosław Augustyniak przedstawił konkretne dane dotyczące migracji porodowych. A te pokazują, że kobiety już dziś wybierają inne szpitale.

Około 25% mieszkanek powiatu makowskiego rodzi w Przasnyszu. Kolejne 22% wybiera inne placówki regionalne, a znacząca część decyduje się na Warszawę. Lokalny oddział położniczy przegrywa nie tylko z większymi miastami, ale i z sąsiednimi powiatami.

🧭 Pułtusk chce wejść do gry

I tu pojawia się wątek, który bezpośrednio dotyczy mieszkańców powiatu pułtuskiego. Z naszych informacji wynika, że przedstawiciele pułtuskiego szpitala prowadzą poważne rozmowy z sąsiadami. Chodzi o możliwość przejęcia pacjentek z powiatu makowskiego.

Pułtuski oddział położniczy utrzymuje się na poziomie 400–500 porodów rocznie, co w obecnych realiach jest wynikiem stabilnym. Dla Pułtuska zwiększenie ilości porodów o mieszkanki sąsiedniego powiatu może oznaczać szansę na wzmocnienie pozycji. Rozmowy trwają i mogą mieć długofalowe konsekwencje dla całego regionu.

⚠️ Systemowy problem, nie lokalny incydent

Sytuacja w Makowie nie jest wyjątkiem. Likwidacje oddziałów położniczych postępują w całym kraju, mimo wcześniejszych rządowych deklaracji o ich ochronie. Spadająca liczba porodów, rosnące koszty i brak kadr tworzą mieszankę, z którą samorządy radzą sobie coraz gorzej.

Na początku 2025 roku Polsce funkcjonowało 305 tzw. porodówek - na początku 2026 roku liczba ta spadła do 266. Być może ten trend uda się jednak jeszcze odwrócić, gdy - zgodnie z wytycznymi UE - na więcej porodów zdecydują się wreszcie mężczyźni

Decyzje podejmowane dziś mogą zaważyć na dostępności opieki okołoporodowej w północnym Mazowszu na wiele lat. Pułtusk znalazł się właśnie w środku tej układanki.

[ZT]35368[/ZT]

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

Złoty Rydwan Złoty Rydwan

1 0

Służba zdrowia w zapaści ekonomicznej,
A
nielegalnie przejęta TVP w likwidacji dostaje z budżetu państwa na propagandę miliardy złotych.

14:40, 20.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

szninqielszninqiel

0 0

Bosze, że się chce Ci ciągle pisać te bzdurne komentarze, może kasa z tego dobra

14:58, 20.02.2026


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%