Najbardziej pracowity okazał się początek tygodnia, gdy strażacy wielokrotnie wyjeżdżali do wypompowywania wody z zalanych terenów. Takie interwencje pojawiały się w kilku gminach, m.in. Obryte, Pułtusk i Zatory, a w samym Pułtusku zgłoszenia dotyczyły także konkretnych ulic. Zdarzenia te pokazują, że wystarczy awaria, wysoki poziom wód lub intensywne opady, by problem wrócił jak bumerang.