Firmy Pułtusk, baza firm Pułtusk, oferty firm Pułtusk,

Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Pandemia "sztucznie" napompowała e-sklepy. Duża część Polaków zapowiada powrót do tradycyjnego handlu

J.K 12:20, 20.01.2021 Aktualizacja: 13:25, 27.10.2025
Skomentuj Pandemia "sztucznie" napompowała e-sklepy. Duża część Polaków zapowiada powrót do Fot. Mondaynews

W czasie pandemii 29% Polaków w dużej części zastąpiło zakupy stacjonarne internetowymi. Ponad 25% nieznacznie zmieniło w ten sposób nawyki, a więcej niż 3% całkowicie przeszło do e-commerce. Głównym powodem było bezpieczeństwo. Kolejnym był utrudniony dostęp do placówek. Ale ponad połowa osób zamierza do nich wrócić. Niespełna 23% będzie nadal robiło e-zakupy, a 22% nie ma jeszcze na ten temat zdania. Tak wynika z badania UCE RESEARCH i SYNO Poland, wykonanego dla sklepu internetowego Złote Wyprzedaże.

Jak wykazało najnowsze badanie opinii społecznej, 29% Polaków w czasie pandemii w dużej części zastąpiło zakupy stacjonarne internetowymi. 25,2% dokonało nieznacznej zmiany w tym kierunku, a 3,4% w pełni przestawiło się na nabywanie produktów online. Tylko 0,6% badanych twierdzi, że zawsze robi to w sieci. Z kolei 25,7% konsumentów łączy obie metody pół na pół. 5,8% klientów, pomimo pandemii, dalej kupuje stacjonarnie. Natomiast 9,1% uważa, że

nie potrzebowało przechodzić z placówek stacjonarnych do e-sklepów.

– Analizując wyniki, rodzi się pytanie o trwałość zaistniałej zmiany. Naiwnością będzie zakładać, że po ustąpieniu ograniczeń wszyscy klienci pozostaną wierni nowym zwyczajom i będą już teraz kupować tylko online. Dlatego uważam, że zatrzymanie ich w tym kanale to główne wyzwanie dla branży w tym roku – komentuje Maciej Tygielski, wieloletni obserwator i ekspert rynku e-commerce, dyrektor generalny spółki Złote Wyprzedaże.

Ten tok myślenia potwierdzają też inni eksperci.

Jak stwierdza Jacek Celiński, Head of E-Commerce w Havas, pytanie o trwałość nowych zwyczajów konsumenckich jest jak najbardziej zasadne. Według eksperta, utrzymanie nie tylko dynamiki zmian, ale także ich kierunku w wybranych kategoriach zakupów może być problematyczne. Będzie to jednak proces bardzo zróżnicowany zarówno na poziomie grup towarów, jak i poszczególnych platform sprzedażowych.

– O skutecznym przemodelowaniu handlu świadczy to, że sprzedaż nie spadła, a nawet wzrosła o ok. 1,2%, pomimo szoku wywołanego pandemią. Nie ma więc raczej możliwości powrotu e-commerce do roli pomocniczej. Stał się on pełnoprawnym, rosnącym segmentem rynku sektorowego. Natomiast finalnie wiele będzie zależało od samej branży, jak i czy w ogóle wykorzysta tak przygotowaną szansę po zakończeniu pandemii – przekonuje dr Maria Andrzej Faliński, wieloletni obserwator rynku detalicznego.

Osoby, które w małej lub w dużej części bądź w całości zmieniły zwyczaje, zrobiły to głównie ze względów bezpieczeństwa – 41,2%. Zmotywował ich też utrudniony dostęp do sklepów stacjonarnych – 32,8%. Niektórych zmusiła do tego ogólna sytuacja – 9,5%. Ponadto zadziałała chęć sprawdzenia, jak działają e-sklepy – 7,8%.

– Moim zdaniem, e-commerce może się poważnie obawiać powrotu klientów do tradycyjnego modelu sprzedaży. Grupa prawie 8% badanych stanowi stały poziom migracji wynikający nie tylko z ciekawości, ale również z pojawiającego się nowego kanału sprzedaży marek, które lubią, ale wcześniej występowały tylko w stacjonarnych placówkach. Nie jest też wielkim zaskoczeniem, że utrudniony dostęp do sklepów był głównym powodem zmiany myślenia. Od początku pandemii można było się spodziewać tego, że sporo konsumentów zostanie przymuszonych do robienia zakupów online – dodaje Maciej Tygielski.

W grupie osób, które z różnych powodów zmieniły swoje przyzwyczajenia, aż 55,4% konsumentów zamierza wrócić po pandemii do tradycyjnego kupowania. Z kolei 22,6% zapowiada, że pozostanie przy zakupach online. Natomiast 22%

nie ma jeszcze w tej kwestii wyrobionego zdania.

– Być może do zakupów tradycyjnych wróci więcej osób, niż to wynika z zapowiedzi ankietowanych. Nie oznacza to jednak, że będą one robić tylko tradycyjne zakupy. Zapewne nieco zmienią się proporcje, ale ponad połowa klientów nie zapomni o e-commerce, znając już korzyści tego kanału. Deklaracje badanych mogą być jeszcze dobrze nieprzemyślane, składane raczej na złość ograniczeniom. E-commerce będzie rósł po pandemii, choć pewnie inaczej niż w jej trakcie – przekonuje dr Faliński.

Z kolei ekspert ze Złotych Wyprzedaży przekonuje, że Polacy chcą dokonywać zmian, ale we własnym, komfortowym tempie. Pandemia sztucznie tylko przyspieszyła ten proces. I dlatego odnotowane wzrosty raczej nie będą trwałe. To właśnie wynika z odpowiedzi respondentów. Naturalnie część z nich już wcześniej rozważała próbę migracji do sklepów internetowych. Czekała tylko na dogodny impuls.

– Pomocne w analizie mogą być trendy długoterminowe, które jeszcze przed pandemią jasno pokazywały dynamicznie rosnący udział e-commerce. Trudne doświadczenia ubiegłego roku jedynie wyostrzyły ten proces. Powtarzające się w różnych źródłach wyniki, wskazujące na to, że ok. jedna trzecia Polaków w krótkim czasie istotnie zwiększyła ilość zakupów online jest zmianą bez precedensu – podkreśla ekspert z Havas.

Natomiast Maciej Tygielski przewiduje, że grupa osób niezdecydowanych nieco się rozwarstwi, ale większość wybierze jednak tradycyjny model zakupowy. Jest na nim wychowana, dobrze go zna i w pełni akceptuje. Dopiero młodzi konsumenci, którzy praktycznie urodzili się z komórkami i tabletami w rękach, mają szansę poważnie i stabilnie zmienić ten rynek, co oczywiście w pewnym stopniu już teraz się dzieje. Jednak na ile i w jakich kierunkach to pójdzie, zależy w głównej mierze od kreatywności samej branży.

– Jako uczestnicy i twórcy rynku e-commerce, zarówno po stronie e-retailerów, marketerów, jaki i agencji, mamy moc sprawczą. Od efektów naszych działań zależy, czy kupujący będą zadowoleni z doświadczenia zakupowego. Musimy wciąż zadawać sobie pytanie, czy jesteśmy w stanie zaproponować konsumentom rozwiązania, które sprostają ich oczekiwaniom – podsumowuje Jacek Celiński.

Sondaż zrealizowano metodą CAWI w drugim i trzecim tygodniu stycznia br. na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku 18-80 lat.

 

(J.K)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Chcą połączyć drogi rowerowe

Nowele, projekty. Gmina i powiat nie potrafią zaplanować jakkolwiek nieprzypadkowo infrastruktury rowerowej. Wizja narastającego podniecenia z połączenia sciezek rowerowych na tym samym obszarze xD. Przypomnę tylko że wystarczyło się połączyć ścieżką z Winnicą, żeby uzyskać jednolitą autostradę rowerową do Pomiechowka. Pułtusk miałby do dyspozycji 40 razy dłuższą infrastrukturę niż tu na miejscu wokół komina

dziękuję pis psl

09:59, 2026-05-01

Pułtuski szpital przed wielką zmianą?

Rektdaktur tak z darmo laurki wystawia Gajdzie czy za Snickersa czy za miejsce na geriatrii?

romper

22:34, 2026-04-30

Znana dziecięca sieć odzieżowa upadła. Sklepy zniknęły

Może lepiej opisać upadłość pilskich przedsiębiorców Najbardziej znane upadłości i problemy firm w latach 2024–2025 Oto wybrane przykłady głośnych przypadków (nie jest to pełna lista, bo codziennie ogłaszanych jest kilkadziesiąt postępowań):Rafako (firma energetyczna z wieloletnią historią) — upadłość ogłoszona pod koniec 2024 r. Huta Liberty Częstochowa (dawna Huta Częstochowa) — upadłość w 2024 r., jedna z największych pod względem zadłużenia (ok. 794 mln zł). Pomorska Fabryka Mebli (Nowe) — upadłość w 2024 r., zwolnienia grupowe ok. 270 osób. Zakłady Porcelany Stołowej „Karolina” (Jaworzyna Śląska) — upadłość. Organika-Car S.A. (ponad 60 lat na rynku) — upadłość. Bartek S.A. (znana marka obuwia) — upadłość w 2025/2026 r. Cinkciarz (kantor online/wymiana walut) — wspomniany wśród dużych zadłużeń w 2025 r. Inne przykłady z 2025 r.: Eskimos, Dt-Spv 13 (największe zadłużenie w jednym miesiącu — ok. 479 mln zł), Imperia Group, Dancoal, Top Secret Fashion Story, Dolnośląska Fabryka Maszyn Elektrycznych. Zżarły ich koszty energii paliwa składek zdrowotnych niemiecka konkurencja brak rządowych programów wsparcia

Złoty Rydwan

17:18, 2026-04-30

Zakupy w majówkę będą inne. Chodzi o kaucje za opakowan

Rząd Tuska zrobił z Polaków śmieciarzy

Złoty Rydwan

17:09, 2026-04-30

0%