Właśnie ogłoszono wyniki dwóch znaczących programów, w których lokalne placówki złożyły wnioski. Niestety, oba zakończyły się dla Pułtuska bez dofinansowania.
Pułtuska Biblioteka Publiczna aplikowała w programie „Kultura dostępna” o środki na realizację projektu „Projekt Góry. Opowieść o Wandzie Rutkiewicz”. Program ten wspiera inicjatywy ułatwiające dostęp do kultury, sprzyjające integracji społecznej oraz budowaniu kompetencji kulturalnych odbiorców. Kluczowym założeniem jest całkowicie bezpłatny, niekomercyjny charakter działań.
Mimo spełnienia ideowych założeń programu, projekt biblioteki nie znalazł się na liście dofinansowanych. To jednak nie musi być ostateczny werdykt. Podmioty, które złożyły wnioski poprawne formalnie i uzyskały minimum 50 punktów, mogą do 8 kwietnia złożyć odwołanie. Szansa wciąż więc istnieje.
Również Miejskie Centrum Kultury i Sztuki próbowało pozyskać środki w konkursie „Infrastruktura domów kultury”. Wniosek dotyczył doposażenia placówki w nowoczesne wyposażenie techniczne i multimedialne, które miało poprawić jakość wydarzeń kulturalnych i ofertę dla mieszkańców. Także w tym przypadku Pułtusk został pominięty.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Mieszkańcy sami pomalowali ławki. Urząd reaguje
O to tak można? Po co składać wnioski do urzędu skoro trzeba działać. Przykład dla innych żeby omijać drogę formalna
Szopka
08:33, 2026-04-23
Mieszkańcy donoszą, policja działa
Eldorado dla Judaszy🤣Nie lubie kogoś to będę go dręczyła kontrolami😁Przecież państwo szuka kasy i stawia na najgorszy sort obywatela🤣Mendo,uwazaj,bo coś może Ci się stać😉Oczywiście przypadkiem😁😉
Reno
21:34, 2026-04-22
Mieszkańcy sami pomalowali ławki. Urząd reaguje
Gdyby mieszkańcy sami chcieli decydować czy pomalować ławki lub zasadzić krzewy, to okazałoby się, że urzędnicy w ratuszu nie są potrzebni w tak dużych ilościach. Gdyby ochotnicy napisali podanie do Rady Miejskiej, to dostaliby pewnie odpowiedź wymijającą i to po czterech tygodniach. Bo Rada tak obraduje. Tak ważnych spraw nie załatwia się od ręki na poziomie zwykłego urzędnika. Poza tym Rada Miejska ma umówionych wykonawców takich prac, za odpowiednie stawki i ochotnicy psują układy.
Tak nawiasem...
15:52, 2026-04-22
Majówka z niespodzianką w Pułtusku!?
Czyżby znowu wspaniała nawierzchnia żużlowa?
Zuzlowiec
12:03, 2026-04-22