Rok 2025 był jednym z najbardziej intensywnych dla strażaków w powiecie pułtuskim. Aż 668 interwencji, dziesiątki pożarów i setki miejscowych zagrożeń pokazują skalę wyzwań służb ratunkowych. Bilans jest dramatyczny – 21 ofiar śmiertelnych i straty liczone w milionach złotych.
Od dramatycznych akcji na rzece Narew, przez skomplikowane zdarzenia chemiczne, aż po gigantyczny pożar w gminie Winnica, który trwał ponad dobę. Przedstawiamy zestawienie zawarte w corocznej informacji KP PSP o zaistniałych zdarzeniach, najbardziej angażujących interwencji, które na długo zapadną w pamięci mieszkańców naszego powiatu.
Do Stanowiska Kierowania KP PSP w Pułtusku wpłynęło telefoniczne zgłoszenie od druha OSP Gzy "Wypadek samochodu osobowego z ciężarowym, wycieki płynów eksploatacyjnych, brak osób poszkodowanych". Do zdarzenia zadysponowano jeden zastęp z JRG, jeden zastęp z OSP Gzy i jeden zastęp z OSP Przewodowo.Pierwszy na miejsce zdarzenia przybył zastęp z OSP Gzy, który zastał stojący na pasie jezdni ciągnik siodłowy z uszkodzonym zbiornikiem, z którego wyciekał olej napędowy oraz samochód osobowy stojący na poboczu drogi wojewódzkiej 618 z uszkodzonym przodem pojazdu. Pojazdami łącznie podróżowały trzy osoby, które nie wymagały udzielenia KPP.
Na prośbę Policji do pomocy w poszukiwaniach zaginionej 20-letniej kobiety zadysponowano druhów z miejscowej jednostki OSP w Drwałach. Pies policyjny podjął ślad kobiety, który urywał się na skraju miejscowości Drwały. Policja wyznaczyła druhom OSP teren poszukiwań wzdłuż rzeki Prut. Po sprawdzeniu około 1 km terenu wzdłuż brzegów rzeki ratownicy odnaleźli ciało poszukiwanej kobiety. Ciało kobiety znajdowało się częściowo pod wodą przymarznięte do tafli lodu. Ratownicy odstąpili od udzielenia KPP ze względu na sztywność ciała i przebywanie pod wodą dłużej niż 2 godziny. Dalsze działania polegały na zabezpieczaniu miejsca zdarzenia i oświetleniu terenu do czasu zakończenia czynności dochodzeniowych prowadzonych przez Policję i Prokuratora. Po zakończeniu czynności dochodzeniowych, na polecenie prokuratora ciało kobiety wyciągnięto na brzeg rzeki
Jednym z najbardziej wyczerpujących zdarzeń był pożar hali inwentarskiej w Glinicach-Domaniewie, do którego doszło 28 października. W ogniu stanęło blisko 1500 bel słomy, a zagrożone były sąsiednie budynki, w których znajdowało się 10 tysięcy gęsi oraz drogi sprzęt rolniczy.

W trwającej ponad 27 godzin akcji wzięło udział aż 101 ratowników i 21 pojazdów, którzy rotacyjnie gasili i wywozili płonący materiał. Dzięki determinacji strażaków i pomocy lokalnej społeczności udało się uratować inwentarz, choć jeden z ratowników z objawami zatrucia musiał trafić do szpitala.
[ZT]33242[/ZT]
Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastępów z OSP Winnica zastano pożar w całej kubaturze budynku inwentarskiego. Budynek był konstrukcji stalowej pokryty blachą. Wewnątrz budynku znajdowały się dwie krowy, które uległy spaleniu. Na betonowej posadzce znajdowała się słoma, która uległa zapaleniu. Przed przybyciem JOP właściciel wyprowadził z budynku maszyny rolnicze. Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu zasilania energetycznego do budynku oraz podaniu dwóch prądów wody w natarciu do wnętrza obiektu. Na miejsce przybyły zastępy z JRG i OSP Rębkowo.
Woda w 2025 roku wielokrotnie wystawiała pułtuskie służby na próbę, przynosząc zarówno sukcesy techniczne, jak i tragiczne wiadomości. W maju oczy wszystkich mieszkańców zwrócone były na Narew, gdzie po wielogodzinnych poszukiwaniach z udziałem nurków i sonaru, odnaleziono ciało mężczyzny.

Z kolei tuż przed świętami, 20 grudnia, doszło do niecodziennego zdarzenia przy bulwarach McDonalda, gdzie do rzeki stoczył się samochód osobowy. Skomplikowana operacja wydobycia auta z dna rzeki wymagała użycia specjalistycznych balonów wypornościowych oraz zaangażowania Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Warszawy.
[ZT]34626[/ZT]
Rok 2025 to także interwencje o charakterze specjalistycznym, jak styczniowa kolizja w Przewodowie, gdzie z ciężarówki wyciekło aż 500 litrów oleju napędowego. Strażacy musieli działać błyskawicznie, budując niecki w przydrożnych rowach, aby zapobiec skażeniu środowiska na ogromną skalę.
Nie zabrakło również smutnych wydarzeń na drogach, m.in. w Trzepowie, gdzie w wyniku zderzenia dwóch pojazdów życie stracił jeden z uczestników, mimo niemal godzinnej reanimacji prowadzonej przez strażaków i medyków. Każda z tych akcji pokazała, że pułtuscy strażacy są gotowi na każde wyzwanie, niezależnie od pory dnia czy stopnia skomplikowania zagrożenia.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Złe warunki dały o sobie znać
Jak to koles pijany jechal z straszna predkoscia dobrze ze nikogo nie zabil....
Adam
20:52, 2026-02-12
Pułtusk patrzy na Narew
Dlaczego jest tyle nienawiści i hejtu. Zamiast trzymać się i wspierać to znajdzie się jeden z drugim co zawsze musi skomentować negatywnie. Ostatnio oberwało się trzcincowi i drwalom ze weszli do systemu, teraz grabowiec jest na językach ze został wezwany do pomocy łabędziom. Ludzie co z wami jest ?
Zdziwiony
16:31, 2026-02-12
Autostrada przez Pokrzywnicę i Zatory?
Moim zdaniem łatwiej podzielić pole czy las niż wyburzyć pół miasta czy wsi pozbawiając ludzi dorobku życia. Druga sprawa, że okolice Warszawy zabudowują się na tyle dynamicznie, że budowa obwodnicy w pobliżu Serocka mija się z celem. Dlaczego? Bo jak dodamy do tego węzły zjazdowe i wyjazdowe, skrzyżowania z drogami lokalnymi to zaraz pojawią się światła, radary, pomiary odcinkowe i zamiast obwodnicy będzie droga osiedlowa.
Pawlo
15:00, 2026-02-12
Około 30 osób rannych w wypadku
to w końcu ile osób było 32, 31 , czy 34 ?
licznik
14:37, 2026-02-12