Blisko 10 tysięcy sztuk nielegalnych papierosów oraz krajankę tytoniową zabezpieczyli policjanci w jednym ze sklepów spożywczych na terenie powiatu pułtuskiego.
Towar nie posiadał polskich znaków akcyzy. Właścicielką placówki okazała się 68-letnia kobieta, której teraz grożą poważne konsekwencje finansowe oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Do policyjnej akcji doszło kilka dni temu. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego prowadzili działania operacyjne, z których wynikało, że w jednym ze sklepów na terenie powiatu mogą być sprzedawane wyroby tytoniowe bez wymaganych znaków akcyzy. Podczas przeszukania placówki mundurowi potwierdzili swoje ustalenia.
Policjanci znaleźli blisko 10 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy oraz krajankę tytoniową. Cały nielegalny towar został zabezpieczony i trafił do policyjnego depozytu jako dowód w sprawie. Śledczy ustalają obecnie dokładną wartość strat Skarbu Państwa.
Według wstępnych szacunków wprowadzenie takiej ilości nielegalnych wyrobów tytoniowych na rynek mogłoby oznaczać uszczuplenie budżetu państwa o kwotę sięgającą kilkunastu tysięcy złotych. Ostateczna wysokość kar będzie zależała między innymi od dokładnych wyliczeń niezapłaconego podatku akcyzowego.
Właścicielka sklepu została przesłuchana.
Jak przekazuje komisarz Milena Kopczyńska, za naruszenie przepisów kodeksu karnego skarbowego kobiecie grozi wysoka kara finansowa, przepadek całego zabezpieczonego tytoniu oraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Sprawa pokazuje, że handel wyrobami tytoniowymi bez akcyzy nadal pozostaje problemem także w mniejszych miejscowościach. Nielegalny obrót papierosami uderza nie tylko w budżet państwa, ale również w legalnie działających przedsiębiorców, którzy prowadzą sprzedaż zgodnie z przepisami.
Oficer prasowy KPP