Sprawdziliśmy, jak mieszkańcy Pułtuska komentują decyzje władz i dyrekcji szkół.
[POGODA]1769979211675[/POGODA]
Niskie temperatury, które ostatnio spadły na Pułtusk i okolice, wywołały zamieszanie w szkołach całego powiatu pułtuskiego. Część gmin ograniczyła zajęcia, inne zdecydowały się na ich całkowite zawieszenie. W Pułtusku lekcje odbywały się normalnie, co natychmiast stało się paliwem dla lokalnej dyskusji. Bo jak wiadomo, nic tak nie rozpala emocji jak zima, dzieci i decyzje „z góry”.
[ZT]35747[/ZT]
W mediach społecznościowych szybko pojawiło się pytanie: „Wiadomo co z pułtuskimi szkołami?”
Odpowiedzi? Klasyka gatunku.„Ja dziecka nie puszczam, ma być -20 rano” – pisze jeden z rodziców.Inni wyliczają dokładnie: „Przy -20°C i wietrze temperatura odczuwalna to -32°C. Autobus czy auto może nie odpalić”.
Są też głosy ostre: „Dyrekcji nie zależy na zdrowiu dzieci” oraz „Nie zważają na bezpieczeństwo uczniów”.
Część mieszkańców zwraca uwagę na problem, który często umyka w internetowych dyskusjach. „Dzieciom zamknięto placówki, a rodzicom pracy nie. Nie każdy może rzucić dzień wolny na biurku” – komentuje jedna z osób.
Pojawia się pytanie, co zrobić z dzieckiem, gdy szkoła zamknięta, a obowiązki zawodowe nie znikają wraz z mrozem. W przypadku młodszych uczniów przypominano też, że szkoły i tak organizują zajęcia opiekuńcze.
Jak zawsze, pojawił się argument koronny. „30 lat temu zimy były srogie i dzieci chodziły do szkoły”, „3 km do przystanku, godzina czekania i nikt nas nie woził”. Inni dorzucają: „Jest zima, jest mróz – porażka, że teraz robi się z tego problem”.
Padają też porównania do sklepów, banków i przychodni. Bo skoro one działają, to czemu szkoły miałyby nie?
Wśród bardziej wyważonych głosów pojawia się inny problem. „W Skardze już przed feriami było zimno w klasach” – piszą internauci, zastanawiając się, jak wyglądało ogrzewanie podczas dwutygodniowej przerwy.
Padają wątpliwości, czy po feriach w salach uda się utrzymać wymagane 18 stopni. I tu emocje nieco opadają, bo mróz na zewnątrz to jedno, ale chłód w klasie to już zupełnie inna historia.
Dyskusja pokazuje jedno. Niezależnie od stanowiska, pułtuszczanie nie są obojętni. Jedni dmuchają na zimne, inni twierdzą, że za bardzo dmuchamy. A prawda, jak zwykle, leży gdzieś pomiędzy termometrem a komentarzami na Facebooku.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy w Pułtusku zabraknie wody w studniach?
Wiele ludzi ma głębinówki co będzie jeszcze mocniej pogarszac sprawry
Karli
21:35, 2026-02-01
Pilna decyzja w gminie Gzy
Ha ha trochę mrozku już paraliz Kiedyś były większe nikt nawet nie myślał o zamykaniu
Karlo
21:25, 2026-02-01
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
Nareszcie!!!! Miasto jest dla ludzi, a nie samochodów.
Mazowszanka
14:08, 2026-02-01
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
Dlaczego na rynku od 15 lat tak trudno kupić coś od rolnika? Płacz że markety mordują rolników marżami. Na rynku wielu siedzi z rzeczami z bronisz w cenie podobnej do tej z marketu (eu/azja) robiąc marketom zero konkurencji. Rolnik ze swoimi rzeczami przyjedzie raz na tydzien jak utrafisz. Na świńskim rynku mam wrażenie że podobnie, nikt już prawie swoimi płodami nie handluje. Gdzie ci narodowiprotestujący rolnicy upłynniają swoje płody i dlaczego drożej niż hiszpańskie w markecie?
hart slaskiy
11:24, 2026-02-01