Miasto Pułtusk, gmina Pułtusk, burmistrz Pułtusk

Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Ławeczka Klenczona w Pułtusku nie gra za darmo

Jarosław Kopeć Jarosław Kopeć 08:25, 27.03.2026 Aktualizacja: 21:28, 26.03.2026
Skomentuj Ławeczka Klenczona w Pułtusku nie gra za darmo Muzyka z rynku w Pułtusku kosztuje. Miasto płaci za ławeczkę Klenczona

Grająca ławeczka Krzysztofa Klenczona w Pułtusku od lat przyciąga uwagę mieszkańców i turystów.

Dla jednych to sentymentalna pamiątka po artyście urodzonym właśnie tutaj, dla innych ciekawostka na rynku, która po naciśnięciu przycisku przypomina największe przeboje muzyka. Sprawa ma jednak także drugi wymiar, znacznie bardziej przyziemny i urzędowy. Publiczne odtwarzanie utworów nie odbywa się bowiem za darmo, a korzystanie z repertuaru objętego ochroną wiąże się z koniecznością uzyskania licencji.

Jak powstała ławeczka Krzysztofa Klenczona w Pułtusku

Ławeczka została odsłonięta 30 czerwca 2017 roku przy fontannie na pułtuskim rynku podczas wydarzeń poświęconych Krzysztofowi Klenczonowi. Była przedstawiana jako pierwsza w Polsce grająca ławeczka dedykowana temu artyście, a jej montaż wpisywał się w szersze działania miasta związane z upamiętnianiem muzyka. W Pułtusku już wcześniej pojawiły się inne formy przypominające o Klenczonie, w tym tablica pamiątkowa, mural, pasaż i amfiteatr jego imienia. Sama ławeczka szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na rynku i lokalnym symbolem muzycznej tożsamości miasta.

::news{"type":"see-also","item":"8960"}

Jakie utwory można usłyszeć z ławeczki

Z instalacji odtwarzane są utwory Krzysztofa Klenczona, co potwierdza opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej umowa dotycząca licencji na 2026 rok. W dokumencie mowa jest wprost o publicznym odtwarzaniu utworów K. Klenczona emitowanych przez grającą ławeczkę. Nie opublikowano jednak pełnej, urzędowej listy piosenek. W publicznych opisach działania ławeczki pojawiają się natomiast takie tytuły jak „Natalie”, „10 w skali Beauforta” oraz „Gdy kiedyś znów zawołam Cię”, dlatego właśnie te utwory są najczęściej wskazywane jako element repertuaru.

 

ZAiKS nie zapomina o muzyce w przestrzeni publicznej

Temat wrócił z nową siłą po publikacji informacji o umowie zawartej przez Gminę Pułtusk na 2026 rok. Z dokumentu wynika, że miasto zawarło umowę licencyjną dotyczącą publicznego odtwarzania utworów z repertuaru ZAiKS właśnie w związku z funkcjonowaniem grającej ławeczki. To oznacza, że nawet tak niewielka instalacja w przestrzeni miejskiej podlega zasadom licencyjnym, jeśli emituje chronioną muzykę. W praktyce sentymentalny przycisk uruchamia więc nie tylko wspomnienia, ale także obowiązki formalne i opłaty autorskie.

Ile może wynosić opłata ZAiKS przy powierzchni do 2000 m²

W tabeli stawek ZAiKS dla grupy A, obejmującej między innymi parki, skwery i podobne miejsca na wolnym powietrzu, przewidziano stawkę 182,64 zł netto miesięcznie za każde rozpoczęte 1000 m² nagłaśnianej powierzchni. Przy założeniu powierzchni do 2000 m² oznacza to naliczenie za dwa rozpoczęte tysiące metrów. Możliwa opłata wynosi więc 365,28 zł netto miesięcznie, czyli 4383,36 zł netto rocznie. Po doliczeniu 23 proc. VAT daje to około 449,29 zł brutto miesięcznie i 5391,53 zł brutto rocznie.

Czy stawka może być jeszcze wyższa

Tak, ale nie automatycznie z powodu wielkości miasta w tej konkretnej pozycji tabeli. ZAiKS przewiduje natomiast podwyższenie stawki o 30 proc. w miejscowościach atrakcyjnych turystycznie w sezonie turystycznym, jeśli spełnione są warunki wskazane w tabeli. W takim wariancie roczna opłata dla powierzchni do 2000 m² wzrosłaby do 5698,37 zł netto, a brutto do około 7010 zł. To pokazuje, że nawet niepozorna miejska atrakcja może generować całkiem konkretny koszt, gdy w grę wchodzi legalne publiczne odtwarzanie muzyki.

Muzyczna pamiątka, która ma swoją cenę

Ławeczka Krzysztofa Klenczona pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc na mapie Pułtuska i ważnym elementem lokalnej pamięci o artyście. Jednocześnie jej funkcjonowanie pokazuje, że upamiętnianie muzycznych ikon w przestrzeni publicznej wiąże się nie tylko z emocjami, ale też z przepisami i kosztami. Dziś wiadomo już jasno, że Klenczon z pułtuskiej ławeczki nie gra za darmo. Każde naciśnięcie przycisku przypomina więc nie tylko przebój sprzed lat, ale też realia współczesnych opłat licencyjnych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%