Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

„Green Lights” jak w USA i Kanadzie. Polska wchodzi w to na serio?

Jarosław Kopeć Jarosław Kopeć 13:28, 26.01.2026 Aktualizacja: 13:30, 26.01.2026
Skomentuj „Green Lights” jak w USA i Kanadzie. Polska wchodzi w to na serio? Zielone światło ostrzegawcze dla OSP? Politycy zapowiadają prace nad przepisami

„Green Lights” dla OSP może trafić do polskich przepisów jako zielone światło ostrzegawcze w prywatnych autach strażaków jadących na wezwanie lub do remizy. Rozwiązanie znane z części Kanady i USA nie nada statusu pojazdu uprzywilejowanego, ale ma sygnalizować innym kierowcom pilną sytuację. W koalicji rządowej ma być polityczna zgoda na rozpoczęcie prac, choć terminy projektu ustawy nadal są niejasne.

Czym są „Green Lights” i jak to działa

„Green Lights” to migające zielone światło używane w prywatnych samochodach strażaków-ochotników, gdy jadą do remizy lub na zdarzenie. Taki sygnał nie daje pierwszeństwa, nie pozwala łamać przepisów i nie zamienia auta w pojazd uprzywilejowany. Ma za to informować innych uczestników ruchu, że kierowca spieszy się do działań ratowniczych. W praktyce chodzi o to, by łatwiej było „przepuścić” taką osobę w korku, bez presji sygnałów dźwiękowych i bez udawania karetki.

Polska: posłowie już mówią o pracach nad przepisami

W Polsce temat wrócił na poważnie po wypowiedziach posła Bartosza Romowicza, przewodniczącego sejmowej podkomisji ds. rozwoju i promocji OSP. Polityk napisał w komentarzu w mediach społecznościowych, że wspólnie z wicemarszałkiem Senatu Maciejem Żywno (strażakiem OSP) pracują nad wprowadzeniem „zielonego światła ostrzegawczego” dla ochotników jadących na wezwanie. Nieoficjalnie mówi się też o politycznej zgodzie w koalicji rządowej na rozpoczęcie prac legislacyjnych. Na razie jednak nie ma daty publikacji projektu ani konkretnego harmonogramu.

[REAKCJA_LAPKI]UNKNOWN[/REAKCJA_LAPKI]

Co „zielone światło” zmieni, a czego nie zmieni

Najważniejsze: to ma być narzędzie informacyjne, a nie „legalny dopalacz” na drodze. Kierowca z zielonym światłem nadal będzie musiał przestrzegać ograniczeń prędkości, sygnalizacji i zasad pierwszeństwa. Zmienić może się natomiast zachowanie innych kierowców, bo sygnał ma działać psychologicznie: „ktoś jedzie do akcji, warto mu zrobić miejsce”. Zwolennicy argumentują, że w OSP liczy się każda minuta, bo to często ochotnicy jako pierwsi docierają do pożarów, wypadków czy nagłych zdarzeń.

[ANKIETA]163[/ANKIETA]

Pytania i ryzyka: kto, kiedy i na jakich zasadach

Przy takim rozwiązaniu od razu pojawiają się kwestie do dopięcia: kto dostanie prawo do używania sygnału, jak będzie wyglądała kontrola nadużyć i czy potrzebne będą oznaczenia lub rejestr uprawnionych.

Ważne będzie też, by kierowcy nie mylili zielonego światła z pojazdem uprzywilejowanym i nie podejmowali ryzykownych manewrów „na siłę”. Jeśli przepisy powstaną, kluczowe stanie się jasne komunikowanie: to prośba o ułatwienie przejazdu, nie obowiązek i nie nakaz zjeżdżania. Ustawa będzie też musiała odpowiedzieć na pytanie, czy sygnał ma dotyczyć tylko OSP, czy szerzej także innych służb ochotniczych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%