Narodowy Fundusz Zdrowia odrzucił propozycje zmian w umowach podstawowej opieki zdrowotnej zgłaszane przez Federację Porozumienie Zielonogórskie. Nowe umowy miały obowiązywać od 1 kwietnia 2026 roku, bo obecne kontrakty wygasły 31 marca 2026 r. Brak nowych zasad finansowania może przełożyć się na pogorszenie dostępności świadczeń, a pacjenci mogą odczuć to w codziennym dostępie do lekarza rodzinnego.
Przedstawiciele środowiska lekarzy rodzinnych podkreślają, że placówki POZ wykonują coraz więcej obowiązków, a finansowanie wciąż nie nadąża za realnym zakresem pracy. Chodzi nie tylko o zwykłe wizyty internistyczne, ale też o opiekę nad pacjentami przewlekle chorymi, programy profilaktyczne oraz rozwijaną opiekę koordynowaną. To właśnie przychodnia POZ jest dla wielu mieszkańców pierwszym i najważniejszym miejscem kontaktu z systemem ochrony zdrowia, więc każdy spór na tym poziomie bardzo szybko przestaje być abstrakcją.
Na dziś nie ma oficjalnego komunikatu, że konkretne przychodnie w powiecie pułtuskim ograniczą pracę od kwietnia. Problem ma jednak wymiar ogólnopolski, a lekarze zrzeszeni w Federacji Porozumienie Zielonogórskie wprost mówią o pracy na granicy wydolności. Dla pacjentów może to oznaczać trudniejszy dostęp do wizyt, bardziej napięte grafiki przyjęć, a w części placówek także organizacyjne ograniczenia, jeśli konflikt nie zostanie szybko rozwiązany.
W praktyce najważniejsze dla mieszkańców Pułtuska i okolic jest teraz śledzenie komunikatów własnych przychodni. To właśnie poszczególne placówki będą decydowały, czy i jak zmienią organizację pracy. Na razie wiadomo jedno: spór nie dotyczy drobiazgów, tylko pieniędzy, zakresu obowiązków i zasad dalszego funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej po 31 marca 2026 roku.
Problem z dostępem do POZ może dotknąć każdego z nas! W powiecie pułtuskim działają m.in. Przychodnia Gajda-Med przy ul. 3 Maja 5 w Pułtusku, Centrum Medyczne Gajda-Med przy ul. Piotra Skargi 23/29 w Pułtusku oraz NZOZ Eskulap przy ul. B.T. Jańskiego 4 w Pułtusku. Mamy też placówki w innych gminach powiatu, m.in. w Obrytem, Pokrzywnicy, Dzierżeninie, Świerczach, Winnicy, Zatorach i Pniewie.
Wśród nich znajdują się m.in. NZOZ Eskulap w Pokrzywnicy, filia Eskulap w Dzierżeninie, filia Eskulap i Dar - Med w Obrytem, Medical-West w Świerczach, Eskulap Filia Nr 7 - AGMED i Dar - Med w Winnicy, Eskulap Filia nr 6 - MEDITEL w Zatorach oraz filia Gajda-Med w Pniewie.
Dodatkowe obawy budzi fakt, że NFZ już wprowadza ograniczenia finansowania części tzw. nadwykonań w diagnostyce ambulatoryjnej. Fundusz wskazał, że w części świadczeń diagnostycznych będzie płacić mniej za nadwykonania, czyli za badania wykonane ponad poziom zakontraktowany, przy czym świadczenia realizowane w ramach samej umowy miałyby być nadal rozliczane w pełnej wysokości. Zmiana miała dotyczyć m.in. kosztownych badań diagnostycznych wykonywanych w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
Fundusz zapłaci 60 proc. za gastroskopię i kolonoskopię i 50 proc. za rezonans magnetyczny i tomografię komputerową wykonane ponad limit. Zmiany nie dotyczą świadczeń dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia, pacjentów onkologicznych z kartą DiLO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego) oraz korzystających z programu profilaktyki raka jelita grubego.
Co to oznacza w prostym języku? Jeśli placówka wykona więcej badań niż przewiduje jej kontrakt, to za część z nich może dostać od NFZ znacznie mniej pieniędzy niż dotychczas. W praktyce może to skłaniać niektóre podmioty do ostrożniejszego planowania diagnostyki, ograniczania liczby badań ponad kontrakt albo wydłużania terminów. Pacjent nie usłyszy wprost, że badania nie będzie, ale może po prostu dłużej czekać na kolonoskopię, gastroskopię, tomografię komputerową czy rezonans magnetyczny.
Spór między NFZ a częścią środowiska lekarzy rodzinnych może wydawać się odległy, ale jego skutki zawsze sprowadzają się do rzeczy bardzo konkretnych: terminu wizyty, długości kolejki i dostępności lekarza rodzinnego. Wkrótce temat organizacji pracy przychodni POZ może stać się jednym z ważniejszych problemów ochrony zdrowia także w mniejszych samorządach. Dla mieszkańców powiatu pułtuskiego oznacza to jedno: warto sprawdzać komunikaty placówek i reagować wcześniej, zanim brak wolnego terminu stanie się codziennością.
Złoty Rydwan 08:54, 02.04.2026
Tak to jest jak uśmiechnięte komuchy dorwą się do władzy w Polsce.
Zadłużenie kraju jest już ponad 1 bilion złotych jak tak dalej pójdzie to Polska zbankrutuje w czerwcu
Złoty Rydwan10:52, 02.04.2026
korekta
ponad 2 biliony złotych
lelo23:35, 03.04.2026
Czyli nie dostanę tych usług których nigdy nie dostanę? Wow, ale różnica. Wieksze limity na studia lekarskie, bo czymze jest 500 zl za 10 minut w gabinecie. Niech jadooo!!! Filcyjnie pozatruudniani, jednoczesnie w kilku miejscach dyzury. Nagle NFZ mowi basta w marcu a nie w sieepniu i wrześniu jak zawsze od 20? 25 lat? Od kiedy zniknęły książeczki rumowskie to wygląda identycznie z limitami i umowami NFZ. Kasta niech zwolni miejsca na studia, wtedy bialorusin pijany z Ukrainką Cie nie zabiją koszac kilka tysi za dyżur
Pozostałe komentarze
Polak15:15, 02.04.2026
Wrócił Tusk i pieniędzy nie ma. Czeka nas to co spotkało Grecję 17 lat temu.Bankructwo państwa.
sun tsu23:38, 03.04.2026
Ciekawe o ile miesięcy byśmy dluzej pociągnęli, gdyby nie konieczność zaplaty żydowskiemu Pfizerowi dogadanwmu przez PiS Morawieckiego. 6 000 000 000 PLN za szczepionki których nie odebraliśmy a musimy zapłacić dzieci indolencji rządów PiS
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W tych miejscach gminy Pułtusk zrobi się jaśniej
Jest takie miejsce na ul. Kolejowej a dokładnie bloki TBS, gdzie niedziałające latarnie stoją już chyba ze 20 lat i z roku na rok są w coraz w gorszym stanie i nikt z tym nic nie robi. Można powiedzieć, ze sa niepotrzebne, jeśli tak, to je zdemontować. Mozna powiedzieć, ze to sprawa TBS , mozna, tyle tylko, ze TBS należy do miasta, więc uważam, że gmina Pułtusk powinna się tym zająć.
RZA
18:43, 2026-06-16
W tych miejscach gminy Pułtusk zrobi się jaśniej
A ulica Wyszkowska nadal bez oświetlenia
Micht
13:01, 2026-06-16
Pułtusk buduje się bez planów? Raport zaskakuje
Nie powinno to być zaskoczeniem dla nikogo, kto choć trochę interesuje się planowaniem miast. Pułtusk rozwija się w patologiczny sposób i będziemy się mierzyć z tego skutkami bardzo długo. Bez ładu przestrzennego nie ma dobrej infrastruktury, centrum miasta zalewają samochody, nie ma ładnych miejsc, w których chciałoby się przebywać. Spójrzcie na rozbudowujące się okolice ulicy Mickiewicza na zdjęciach satelitarnych i porównajcie to do osiedli z PRLu lub starszych — regres w myśleniu o wspólnych przestrzeniach i usytuowaniu budynków w racjonalny sposób jest zauważalny. Zamiast wytyczyć siatkę ulic i zarezerwować tereny pod publiczną infrastrukturę mamy zabudowywanie kolejnych wąskich pasków pół w imieniu zysku dziado-deweloperów. Stać nas na więcej.
zatroskany
21:04, 2026-06-15
Pułtusk buduje się bez planów? Raport zaskakuje
A może pozwoilić decydować ludziom a nie planistom, którzy zrobią plany pod deweloperów i właścicieli dużych obszarów ziemi za odpowiednią kasę. A co do ochrony gruntów rolnych to przecież jest nadprodukcja płodów rolnych
linda
19:21, 2026-06-15