Zamknij
WAŻNE

Dodaj komentarz

Pułtusk w jednym z najtrudniejszych dyktand w Polsce. Uczestnicy nie mieli łatwo

Jarosław Kopeć Jarosław Kopeć 14:30, 07.03.2026 Aktualizacja: 14:34, 07.03.2026
Skomentuj Pułtusk w jednym z najtrudniejszych dyktand w Polsce Pułtusk pojawił się w Dyktandzie Krakowskim

Kilkaset osób wzięło udział w IX Dyktandzie Krakowskim, jednym z najważniejszych wydarzeń organizowanych w ramach Miesiąca Języka Ojczystego. Uczestnicy spotkali się w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie zmierzyli się z wymagającym tekstem sprawdzającym znajomość zasad polskiej ortografii. Rywalizacja przyciągnęła zarówno młodszych, jak i dorosłych miłośników języka polskiego z różnych części kraju.

Konkurs podzielono na dwie kategorie. W kategorii junior rywalizowały dzieci i młodzież do 15. roku życia, natomiast w kategorii open wystartowali starsi uczestnicy. Nad prawidłowym przebiegiem dyktanda czuwało jury złożone z ekspertów Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz członków honorowych konkursu.

Tegoroczny tekst dyktanda okazał się szczególnie wymagający. Nie zabrakło w nim trudnych wyrazów, nazw geograficznych oraz zapożyczeń z różnych języków. Uczestnicy musieli zmierzyć się m.in. z takimi formami jak „crème brûlée”, „Kara-kum” czy „Cieśnina Hudsona”.

Co ciekawe, w jednym z fragmentów tekstu pojawiło się również odniesienie do Pułtuska

Autor dyktanda wspomniał o „zażywnym, acz zrzędliwym Pułtuszczaninie”, co z pewnością mogło wywołać uśmiech u osób związanych z naszym miastem. Obecność Pułtuska w tak prestiżowym wydarzeniu językowym to ciekawostka, która szybko przyciągnęła uwagę lokalnych odbiorców.

W nauce byłem nienajlepszy i nie najbardziej zaangażowany. Tworzyłem haiku, pochłaniałem powieści Joyce’a i Josepha Conrada, grywałem w squasha i żyłem mrzonkami o studiach w Krakowie, zażerając się to chałwą, to halawą, to crème brûlée. Ojciec, zażywny, acz zrzędliwy Pułtuszczanin, wnuk pół-Tuareżki, pół-Abchazki, jako że był pułkownikiem po Wacie, stosował zimny chów i hartował ochoczo mój arcychimeryczny charakter, bym zanadto nie zhardział i nie schamiał. Gdy został attaché, hasał chwacko po świecie. W Compiègne złożył hołd Ferdinandowi Fochowi, a potem hulaj dusza! Słał selfie z wysp Cuszima, przylądka Almadi, Cieśniny Hudsona, pustyni Kara-kum i czort wie skąd jeszcze! À propos czorta…, a zresztą posłuchajcie.

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%