Celińska urodziła się 29 kwietnia 1947 r. w Warszawie. W 1969 r. ukończyła studia na wydziale aktorskim warszawskiej PWST, gdzie kształciła się pod opieką Ryszardy Hanin. Jeszcze przed dyplomem zadebiutowała jako Aniela w sztuce Aleksandra Fredry "Wielki człowiek do małych interesów" w reżyserii Jerzego Kreczmara w warszawskim Teatrze Współczesnym (premiera 21 grudnia 1968), do którego wkrótce została zaangażowana przez Erwina Axera. Niemal równocześnie zaczęła pracę jako aktorka filmowa i estradowa.
Występowała na scenach kilku warszawskich teatrów: była aktorką teatrów warszawskich - Współczesnego (1969-1974, 1981-1983), Nowego (1983-1988), Dramatycznego (1989-1990), Teatru Nowego w Poznaniu (1990-1991), Studio (od 1995). Współpracowała z TR Warszawa i Teatrem Kwadrat. Była także autorką programów muzycznych i spektakli STS-u (teksty, muzyka, scenografia). Na teatralnych deskach grała m.in. u Erwina Axera, Jerzego Kreczmara, Tadeusza Łomnickiego, Bohdana Cybulskiego, Jerzego Grzegorzewskiego. Wystąpiła też w wielu spektaklach Teatru Telewizji.
Jako aktorka filmowa debiutowała w filmie Andrzeja Wajdy "Krajobraz po bitwie" w 1970 r. Grała tam w doborowym aktorskim towarzystwie - u boku Daniela Olbrychskiego, Tadeusza Janczara i Aleksandra Bardiniego. Akcja filmu toczy się w byłym obozie koncentracyjnym na terenie Niemiec. Celińska zagrała Żydówkę Ninę, pragnącą uciec z obozu razem z młodym poetą Tadeuszem. "Krajobraz po bitwie" zebrał znakomite recenzje międzynarodowej krytyki filmowej; dostrzeżono i chwalono także Celińską, która wykreowała postać niejednoznaczną - agresywnej, ale w głębi duszy delikatnej dziewczyny, zamkniętej w sobie, a zarazem szczerej w kontaktach z ludźmi.
W kolejnych latach Celińska wystąpiła m.in. w filmach: "Nie ma róży bez ognia" Stanisława Barei (1974) - jako Lusia, jako żona Jerzego Dąbczaka, "Noce i dnie" Jerzego Antczaka (1975) - jako Agnieszka Niechcic, córka Barbary i Bogumiła, "Panny z Wilka" Wajdy (1979) - jako Zosia, "Cwał" Krzysztofa Zanussiego" (1995) - jako żona ministra, i "Panna Nikt" Wajdy (1996) - jako matka głównej bohaterki. Zagrała też w "Spisie cudzołożnic" (1995) Jerzego Stuhra, "Pieniądze to nie wszystko" (2001) Juliusza Machulskiego, "Jasnych błękitnych oknach" Bogusława Lindy (2006), "Rysiu" Stanisława Tyma (2007) i "Katyniu" Wajdy (2007).
Reżyserzy często powierzali jej role prostych, ale charakterystycznych kobiet. Grała m.in. kobietę czekającą w kolejce do cudotwórcy, piekarzową, bufetową w dyskotece, znachorkę, portierkę w Pałacu Kultury i Nauki oraz wiejską babę prowadzącą krowy. Te postaci, dzięki aktorskiemu kunsztowi Celińskiej, nabierały zawsze wyrazistego, jedynego w swoim rodzaju, charakteru.
Artystka pytana, dlaczego tak chętnie wciela się w tego typu role odparła: "Dobrze się nimi bawiłam i chętnie je przyjmowałam, bo dawały mi szansę odreagować dramatyzm życia codziennego. Dlatego tak chętnie grywałam sprzątaczki, urzędniczki o niezbyt skomplikowanej psychice"("Rzeczpospolita", 2002).
Ma w dorobku liczne role serialowe. Wystąpiła w popularnych serialach Barei: "Alternatywy 4" (1986) - jako romantyczna nauczycielka Bożena, i "Zmiennicy" (1987) - jako przedsiębiorcza redaktorka Lusia, poszukująca autora powieści "Krzyk ciszy". Zagrała też w "Jance", "Awanturze o Basię", "Złotopolskich", "Samym życiu", "Bulionerach" i - ostatnio - w "Mamuśkach"
Celińska pytana o swoje niespełnione marzenie zawodowe odpowiadała: "Moja świętej pamięci mama zawsze powtarzała, że byłabym fantastyczną, szekspirowską Julią. Zagrać Julię byłoby oczywiście bardzo przyjemnie. Z drugiej strony dostałam od Pana Boga w prezencie tyle fantastycznych ról, o których nawet nie myślałam, że mogą takimi być...". (PAP)
agz/ lm/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Koniec kar za żebranie? Jest nowy pomysł
Skoro przepisy prawa są dobre i nadal dobrze funkcjonują to po co je zmieniać? Po co usuwać przepis kodeksu wykroczeń, który likwiduje zachowanie osób, które mogłyby podjąć pracę lub posiadają stałe zasiłki, a mimo to decydują się na proszenie o pieniądze. Przecież ma to na celu przeciwdziałanie pasożytnictwu społecznemu. Czy czasem nie chodzi tu o murzynów, muzułmańskich nielegalnych migrantów, których Tusk chce przyjmować do Polski serkami tysięcy i wypłacać im zasiłki z podatków Polaków, a oni będą leżeć i dziadować pod sklepami czy gdziekolwiek jeszcze się da bo nie będą mieli chęć do przyzwoitej pracy?
Złoty Rydwan
12:31, 2026-06-06
Spór o zakład w Chmielewie wróci do Pułtuska?
Jak dla mnie to może być spalarnia śmieci i za płotem pod warunkami: - dozywotnie zwolnienie z opłat za śmieci domowe i DG - coroczne badania lekarskie włącznie z MR klatki piersiowej - bezplatne deratyzacje, itp. - w przypadku turbin przy spalaniu zasilenie domu energią elektryczną ze spalarni Opcjonalnie fundusz kompensacyjny dla mieszkańców, celowy, wybierany co 2-3 lata cel na który wpłacają spalarnia, skladowisko, miasto z poręczeniem hipotecznym miasta i lub ppuk. Cele różne co tam mieszkańcy sobie ustalą, nowa droga, sanatorium, co sobie wybiorą. I może być takie coś u mnie za plotem zapraszam. NEGOCJOWAĆ
elo
17:28, 2026-06-05
Robert Gajda ponownie z tytułem profesora
Z każdego sukcesu mieszkańca naszego miasta powinniśmy się cieszyć.I sie cieszymy.Radosc była by wieksza na wieść o gastrolou czy urologu w naszym szpitalu
Michał
12:18, 2026-06-05
Obwodnica Pułtuska wyraźnie bliżej otwarcia
To kiedy będzie to otwarcie bo z tego artykułu się nie dowiedziałem słaba informacja,mierny dziennikarzyo.
Ted
11:54, 2026-06-05