Niżówka hydrogeologiczna to długotrwałe obniżenie zwierciadła wód gruntowych, które potrafi uderzyć szczególnie w płytkie studnie. Państwowa służba hydrogeologiczna (PIG-PIB) ogłosiła stan zagrożenia w kilku województwach, w tym w województwie mazowieckim.
Niżówka hydrogeologiczna polega na długotrwałym spadku poziomu wód gruntowych, czyli tych najpłytszych, które najszybciej reagują na pogodę. Latem i jesienią zwykle napędza ją niski opad i wysokie parowanie, a skutkiem bywa susza hydrologiczna i wysychanie mniejszych cieków. Zimą problem potrafi się nasilić, gdy grunt zamarza i brakuje stabilnej pokrywy śnieżnej, która normalnie „dozuje” zasilanie gleby wodą. Efekt bywa prozaiczny: studnia, która działała „od zawsze”, nagle zaczyna ciągnąć powietrze albo daje wyraźnie mniej wody.
Według ostrzeżenia hydrogeologicznego i prognozy na luty 2026 stan zagrożenia obejmuje m.in. województwo mazowieckie. PIG-PIB wskazuje, że obniżenie zwierciadła pierwszego poziomu wodonośnego poniżej stanu niskiego ostrzegawczego może powodować utrudnienia w zaopatrzeniu w wodę z płytkich ujęć. To ważne rozróżnienie: ostrzeżenia dotyczą przede wszystkim pierwszego, płytkiego poziomu, a nie całej „podziemnej wody w Polsce” wrzuconej do jednego worka. Innymi słowy: jeśli ktoś korzysta z głębszego ujęcia, może nie zauważyć niczego poza kolejnym komunikatem, który brzmi groźniej niż codzienność.
Wody podziemne w naszej okolicy są silnie związane z doliną Narwi oraz z wysoczyznami polodowcowymi, m.in. Wysoczyzna Ciechanowska i Międzyrzecze Łomżyńskie. W dolinie Narwi dominują płytkie wody o zwierciadle swobodnym, które potrafi leżeć na głębokości mniejszej niż 5 metrów i sezonowo „faluje” razem z pogodą i stanami wód w rzece. Na wysoczyznach częściej korzysta się z głębszych warstw czwartorzędowych, a ich wody bywają pod ciśnieniem (zwierciadło napięte). W specjalistycznej dokumentacji dla Pułtuska opisano też występowanie głębokich osadów oligoceńskich (trzeciorzęd) w rejonie Płocochowa i Gromina nawet na ok. 241 m p.p.t., czyli już w lidze „drogo i poważnie”.
W programie ochrony środowiska dla powiatu opisano punkty monitoringu z 2022 r. i one świetnie pokazują, skąd biorą się różnice w odczuwaniu niżówki.
W samym Pułtusku zwierciadło było swobodne, a strop warstwy wodonośnej na 1,80 m p.p.t. (czyli „płytko jak na polskie warunki”).
W Klukówku (gmina Świercze) strop warstwy wodonośnej podano na 32,00 m p.p.t. i zwierciadło napięte, a w gminie Gzy na 29,00 m p.p.t. również z wodą napiętą. W Golądkowie (gmina Winnica) wskazano 22,00 m p.p.t. i zwierciadło napięte, co jest typowe dla „użytkowych” warstw czwartorzędowych poza dolinami rzecznymi.
Z punktu widzenia całego powiatu w oficjalnym dokumencie zapisano, że zagrożenie suszą hydrogeologiczną jest słabe na terenie całego powiatu. To dobra wiadomość, tylko warto ją czytać ostrożnie: „słabe” nie znaczy „niemożliwe”, a lokalnie różnice potrafią być brutalne. Jeśli ktoś ma płytką studnię w dolinie, to właśnie on pierwszy zobaczy skutki niżówki, nawet gdy wodociągi i głębsze ujęcia działają normalnie.
I tu dochodzi jeszcze jeden fakt: większość mieszkańców korzysta z sieci wodociągowej (ok. 89,4%), więc problemy w studniach indywidualnych mogą być głośne, ale nie muszą oznaczać kryzysu „dla wszystkich naraz”.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Praktycznie liczy się to, z jakiego ujęcia korzystasz: płytkie (1–5 m) jest najbardziej wrażliwe, a głębsze czwartorzędowe (często 20–60 m) zwykle daje większą stabilność. Pułtusk opisano, że warstwy użytkowe na wysoczyznach występują często na głębokościach ok. 15–50 m, z wodą pod ciśnieniem, co zwykle lepiej znosi krótkie wahania. Niżówka najbardziej „lubi” miejsca, gdzie zwierciadło jest swobodne, płytkie i zależne od opadów, czyli dokładnie tam, gdzie wielu ludzi ma najtańsze i najprostsze studnie. Jeśli więc ktoś zauważa spadek wydajności, to nie musi być „awaria pompy”, tylko czysta hydrogeologia w akcji.
A jeśli ktoś planuje nową studnię lub pogłębianie, to najlepiej robić to z dokumentacją hydrogeologiczną, a nie metodą „szwagier mówił, że tu zawsze jest woda”.
Karli21:35, 01.02.2026
Wiele ludzi ma głębinówki co będzie jeszcze mocniej pogarszac sprawry
Marlu22:13, 01.02.2026
Zgadza się
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy w Pułtusku zabraknie wody w studniach?
Wiele ludzi ma głębinówki co będzie jeszcze mocniej pogarszac sprawry
Karli
21:35, 2026-02-01
Pilna decyzja w gminie Gzy
Ha ha trochę mrozku już paraliz Kiedyś były większe nikt nawet nie myślał o zamykaniu
Karlo
21:25, 2026-02-01
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
Nareszcie!!!! Miasto jest dla ludzi, a nie samochodów.
Mazowszanka
14:08, 2026-02-01
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
Dlaczego na rynku od 15 lat tak trudno kupić coś od rolnika? Płacz że markety mordują rolników marżami. Na rynku wielu siedzi z rzeczami z bronisz w cenie podobnej do tej z marketu (eu/azja) robiąc marketom zero konkurencji. Rolnik ze swoimi rzeczami przyjedzie raz na tydzien jak utrafisz. Na świńskim rynku mam wrażenie że podobnie, nikt już prawie swoimi płodami nie handluje. Gdzie ci narodowiprotestujący rolnicy upłynniają swoje płody i dlaczego drożej niż hiszpańskie w markecie?
hart slaskiy
11:24, 2026-02-01