Radni ustalają w drodze uchwały, maksymalną liczbę zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych na terenie gminy, odrębnie dla:
1) poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych
2) zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży;
3) zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży.
Teraz ta sytuacja się zmieniła.Radni Pułtuska zdecydowali:
"Ustala się na terenie Miasta i Gminy Pułtusk maksymalną liczbę zezwoleń na sprzedaż poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych:
a) do 4,5% zawartości alkoholu oraz na piwo - 98,b)
powyżej 4,5% do 18% zawartości alkoholu (z wyjątkiem piwa) - 76,
c) powyżej 18% zawartości alkoholu - 76.
Maksymalna liczba zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży wynosi - 62.3.
Maksymalna liczba zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży wynosi - 188.
Zwiększenie limitów zezwoleń po cztery na poszczególne rodzaje napojów alkoholowych w dalszym ciągu będzie jednak niższe niż zapotrzebowanie na nie ze strony ubiegających się, ale jednocześnie ma pozwolić na rozwój bazy turystycznej i wzrost zatrudnienia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy w Pułtusku zabraknie wody w studniach?
Wiele ludzi ma głębinówki co będzie jeszcze mocniej pogarszac sprawry
Karli
21:35, 2026-02-01
Pilna decyzja w gminie Gzy
Ha ha trochę mrozku już paraliz Kiedyś były większe nikt nawet nie myślał o zamykaniu
Karlo
21:25, 2026-02-01
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
Nareszcie!!!! Miasto jest dla ludzi, a nie samochodów.
Mazowszanka
14:08, 2026-02-01
Zaskakujący plan dla centrum Pułtuska
Dlaczego na rynku od 15 lat tak trudno kupić coś od rolnika? Płacz że markety mordują rolników marżami. Na rynku wielu siedzi z rzeczami z bronisz w cenie podobnej do tej z marketu (eu/azja) robiąc marketom zero konkurencji. Rolnik ze swoimi rzeczami przyjedzie raz na tydzien jak utrafisz. Na świńskim rynku mam wrażenie że podobnie, nikt już prawie swoimi płodami nie handluje. Gdzie ci narodowiprotestujący rolnicy upłynniają swoje płody i dlaczego drożej niż hiszpańskie w markecie?
hart slaskiy
11:24, 2026-02-01