
To właśnie tutaj, zanim został kapłanem i misjonarzem, przyszły święty zdobywał doświadczenie jako młody jezuita i nauczyciel.
W sobotę 16 maja Polsce dwie jezuickie prowincje zakonne świętują jubileusz 100-lecia powstania. Centralne obchody zaplanowano w uroczystość męczennika, św. Andrzeja Boboli, patrona Polski. Weźmie w nich udział generał zakonu (najważniejszy przełożony jezuitów na świecie) o. Arturo Sosa.
Andrzej Bobola urodził się 30 listopada 1591 roku w Strachocinie koło Sanoka. W 1611 roku, mając 20 lat, wstąpił do Towarzystwa Jezusowego, czyli zakonu jezuitów. Formacja zakonna obejmowała nie tylko modlitwę i studia, ale również praktykę pedagogiczną, bo jezuici, jak to jezuici, potrafili zamienić edukację w sprawnie działającą machinę wpływu i wiedzy.
W tym właśnie okresie pojawia się ważny pułtuski wątek. W roku szkolnym 1617/1618 Andrzej Bobola odbywał praktykę klerycką jako nauczyciel w kolegium jezuitów w Pułtusku. Był to etap poprzedzający jego święcenia kapłańskie, które przyjął w 1622 roku.
Pułtuskie kolegium jezuitów należało do najważniejszych placówek edukacyjnych zakonu na Mazowszu. Jezuici zostali sprowadzeni do Pułtuska w XVI wieku, a ich szkoła przez lata odgrywała istotną rolę w kształceniu młodzieży. W takich miejscach formowano nie tylko przyszłych duchownych, ale również elity społeczne dawnej Rzeczypospolitej.
Dla młodego Andrzeja Boboli pobyt w Pułtusku był częścią typowej drogi jezuickiej formacji. Przyszły święty uczył, zdobywał doświadczenie wychowawcze i poznawał realia pracy z młodzieżą. Brzmi spokojnie, prawda? Historia szybko postanowiła jednak przypomnieć, że XVII wiek nie był epoką miękkich foteli, centralnego ogrzewania i spokojnych karier.
::news{"type":"see-also","item":"38714"}
Po zakończeniu formacji Andrzej Bobola rozpoczął posługę kapłańską. Pierwszy rok pracy spędził w Nieświeżu, gdzie został rektorem kościoła. Następnie trafił do Wilna, do kościoła św. Kazimierza, a później do Bobrujska, miasta zamieszkanego w dużej mierze przez ludność prawosławną.
Bobola zasłynął jako gorliwy kaznodzieja i misjonarz. Chodził od domu do domu, nauczał, przekonywał i nawracał prawosławnych na katolicyzm. Z tego powodu otrzymał przydomek „łowca dusz”, a także określenie „duszochwat”, które dziś brzmi jak tytuł mrocznego serialu, ale w realiach religijnych sporów XVII wieku miało bardzo konkretne znaczenie.
Ostatni okres działalności Andrzeja Boboli związany był przede wszystkim z Polesiem. Tam prowadził pracę misyjną, która przyniosła mu wielką sławę, ale także narastającą wrogość przeciwników. W czasie burzliwych wydarzeń połowy XVII wieku konflikt religijny i polityczny stał się dla niego śmiertelnym zagrożeniem.
16 maja 1657 roku Andrzej Bobola został zamordowany przez Kozaków w Janowie Poleskim. Przed śmiercią był brutalnie torturowany, ponieważ próbowano zmusić go do porzucenia wiary katolickiej. Jego męczeństwo stało się jednym z najbardziej dramatycznych opisów prześladowań religijnych w historii Kościoła w Rzeczypospolitej.
Po śmierci ciało Andrzeja Boboli przeniesiono do miejscowego kościoła. Następnie jezuici pochowali je w podziemiach kościoła klasztornego w Pińsku. Po latach miejsce pochówku zostało zapomniane, co w historii relikwii zdarzało się częściej, niż zdrowy rozsądek byłby gotów zaakceptować.
Trumnę z ciałem odnaleziono w 1702 roku. Już w 1712 roku jezuici rozpoczęli starania o beatyfikację męczennika, ale przerwała je kasata zakonu. W kolejnych latach ciało Andrzeja Boboli znajdowało się pod opieką różnych zgromadzeń, a w 1922 roku zostało przewiezione do Moskwy, do muzeum medycznego.
Na prośbę Stolicy Apostolskiej w 1923 roku szczątki Andrzeja Boboli przekazano do Watykanu. Najpierw umieszczono je w kaplicy św. Matyldy, a rok później w kościele jezuitów Il Gesù w Rzymie. Był to ważny etap w drodze do oficjalnego uznania jego kultu przez Kościół.
Andrzej Bobola został kanonizowany 17 kwietnia 1938 roku przez papieża Piusa XI. Po kanonizacji jego ciało przewieziono do Polski. Relikwie spoczęły w srebrno-kryształowej trumnie-relikwiarzu w kaplicy jezuitów przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, gdzie znajdują się do dziś.
Dla mieszkańców Pułtuska informacja o pobycie Andrzeja Boboli w miejscowym kolegium jezuitów jest ważnym elementem lokalnej historii. Pokazuje, że miasto było częścią szerszej sieci edukacyjnej i religijnej dawnej Rzeczypospolitej. Pułtusk nie był tylko punktem na mapie Mazowsza, ale miejscem, przez które przechodzili ludzie mający później znaczący wpływ na historię Kościoła i Polski.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Robert Gajda ponownie z tytułem profesora
Z każdego sukcesu mieszkańca naszego miasta powinniśmy się cieszyć.I sie cieszymy.Radosc była by wieksza na wieść o gastrolou czy urologu w naszym szpitalu
Michał
12:18, 2026-06-05
Obwodnica Pułtuska wyraźnie bliżej otwarcia
To kiedy będzie to otwarcie bo z tego artykułu się nie dowiedziałem słaba informacja,mierny dziennikarzyo.
Ted
11:54, 2026-06-05
Obwodnica Pułtuska wyraźnie bliżej otwarcia
Znaczy, te 200 tysięcy ton odpadów już nikomu nie będą przeszkadzały.
Austerus
09:49, 2026-06-05
Policja z Serocka szuka tych mężczyzn
Więcej ich wpuszczajcie do kraju
Sorenty
09:09, 2026-06-05