Klimat/warunki: historyczne wnętrza, bardziej „odświętnie” niż „wpadliśmy w dresie po spacerze”, sporo sal (różne wielkości) więc zwykle da się usiąść komfortowo. Dobre na rodzinny obiad, rocznicę, gości.
Co zjesz: mają gotowy zestaw rodzinny na sob.-ndz.: zupa + II danie + ciastko + kawa/herbata (serwowany 13:00–16:00).
Plusy praktyczne: to opcja „bez kombinowania”, bo idziesz na zestaw jak człowiek, a nie debatę nad 40 pozycjami menu.
Klimat/warunki: karczma w stylu staropolskim/kurpiowskim, raczej swojsko, luźniej, rodzinny vibe.
Co zjesz (konkrety z karty): m.in. różne śledzie (w winie / w oleju / w śmietanie), tatar z polędwicy wołowej, sałatki typu kurczak w sosie mohito. Plus ich regionalne klasyki (np. rejbak, bliny) jako kierunek kuchni.
Dla rodziny: dobre, jeśli chcesz „polsko i treściwie”, a nie fine dining.
Klimat/warunki: klasyczny bar w centrum, bez nadęcia, zwykle szybko i konkretnie. Godziny (wg katalogu): niedziela 07:30–22:00.
Co zjesz (z menu): kuchnia „codzienna”: kotlet schabowy, schab po góralsku, dział zupy, makarony/pierogi, są też dania z pieca i pizza.
Dla rodziny: najlepsze, gdy liczy się szybko, syto, bez ceremonii.
Klimat/warunki: pub-restauracja, mocno „codzienna” i praktyczna (widać też nacisk na dowozy).
Co zjesz: bardzo szeroko (taki „wszystkoizm” gastronomiczny): obiady domowe, zupy, pierogi, naleśniki, makarony, pizza, a nawet rzeczy typu sushi (w ofercie dowozowej).
Przykłady z karty: zupa à la Magdalenka (borowiki i kurczak), flaki wołowe, naleśniki (np. wariant „Italia”).
Dla rodziny: dobre, jeśli każdy chce „co innego” i nie chcesz z tego robić narodowej debaty.
Klimat/warunki: pub + restauracja + kawiarnia. Raczej luźno, bardziej „wyjście na jedzenie i coś do picia” niż cisza jak w bibliotece. Użytkownicy wskazują umiarkowane ceny i lokalizację przy ul. Kotlarskiej.
Co zjesz: deklarują kuchnię polską (menu bywa publikowane sezonowo/okolicznościowo).
Dla rodziny: spoko z nastolatkami, mniej idealne jeśli chcesz absolutnego spokoju dla maluchów.
Złoty Okoń
Klimat/warunki: restauracja + bistro + sklep rybny; podkreślają komfort miejsca i mają wygodny, przestronny parking z zielenią (rodziny kochają parking bardziej niż przyznają).
Co zjesz: specjalność to ryby i owoce morza, ale są też dania mięsne i sezonowe propozycje.
Szybkie bistro (konkretne pozycje): zupy typu zupa rybna, flaki, żurek, pomidorowa z makaronem.Dla rodziny: świetna opcja „nad Zegrze na obiad”, bez stresu o logistykę.
Złoty Lin
Klimat/warunki: restauracja i hotel nad Jeziorem Zegrzyńskim, nastawienie na spokojniejszy, „wyjazdowy” klimat.
Co zjesz (konkrety z menu): ryby w roli głównej: filet z sandacza (na szpinaku, zapiekany w śmietanie), filet z lina (w sosie śmietanowym), pierogi z wędzoną makrelą, fish and chips, są też rzeczy „dla dzieci”.
Dla rodziny: kiedy chcesz obiad połączony ze spacerem i „oddechem od miasta”.
Klimat/warunki: bardziej eventowo-hotelowo. W niedziele robią brunch 13:00–17:00, często z muzyką na żywo.
Co zjesz: formuła bufetowa „bez limitu”: zupy do wyboru, bufet dań gorących (mięsne/rybne/bezmięsne), bogaty bufet zimny, plus bufet deserowo-kawowy. Podkreślają też specjalne menu dla dzieci.
Dla rodziny: idealne na „niedzielę bez gotowania” i celebracje, ale to już klimat „jedziemy na brunch”, nie „wpadamy na schabowego”.
Klimat/warunki: duży obiekt, elegancko i spokojnie, typowo resortowo (więcej przestrzeni, mniej ścisku).
Co zjesz (przykłady z menu na stronie):
w Restauracja Chata: np. tatar wołowy, tatar z pomidora (vege), grillowany oscypek.
w Restauracja Mak's: bardziej „współcześnie”, np. pad thai, udon, i pizza neapolitańska (np. mozzarella di bufala).Dla rodziny: gdy chcesz duży wybór kuchni i warunki „hotelowe”.
I tak, czasami przyda się rezerwacja w niedzielę w tych popularniejszych miejscach. To nie fanaberia, tylko sposób na to, żeby nie jeść obiadu w dwóch turach jak na koloniach.
Masz swoje sprawdzone miejsce na niedzielny obiad w Pułtusku albo w okolicy? Napisz w komentarzu, gdzie warto iść z rodziną, co najlepiej zamówić i jak jest z cenami, porcjami oraz obsługą. Dorzuć też inne adresy w pobliżu, których nie ma na liście. Twoja rekomendacja może komuś uratować niedzielę 🍽️👨👩👧👦💬
Czytelnik10:41, 07.02.2026
A gdzie Niedźwiadki? Oni są chyba najbardziej popularni w Pułtusku, lepsi moim zdaniem od DP.
Pozostałe komentarze
Pedro20:41, 08.02.2026
zasłania !!!!!!!
Pedro20:41, 08.02.2026
Zasłania!!!!!
CZYTELNICZKA15:12, 09.02.2026
Ja osobiście polecam Buchnikową Chatę w Jabłonnie. Trochę dalej, ale naprawdę warto. A potem w drodze powrotnej spacer nad Zalewem Zegrzyńskim.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nielegalny hazard w Pułtusku
A to nie bylo tak jak zawsze, że wjazd robi UCS a nasi komandosi spod krawężnika pilnują i asystują?
Czul
20:11, 2026-06-24
Pierwsza z trzech ulic przeznaczona do remontu
Czy to jest ta kostka zabrana z ul. Traugutta?
mistrz
17:14, 2026-06-24
Pierwsza z trzech ulic przeznaczona do remontu
jak jest droga to po co niszczyć? chyba że ktoś chce zarobić ... jest wiele ulic które nie mają asfaltu ani granitu... tam działać trzeba
zwie
12:55, 2026-06-24
Pierwsza z trzech ulic przeznaczona do remontu
W końcu jakas dobra wiadomosc... cała wyspa czyli ulice powinny byc w kostce granitowej
Adam
11:51, 2026-06-24