::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na opracowanie Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego dla kolejnego odcinka Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej. Chodzi o północno-wschodni fragment trasy, który ma połączyć drogę ekspresową S7 z trasą S8. Projektanci dostali szerokie pole manewru, bo mają zaproponować co najmniej sześć nowych wariantów przebiegu drogi.

Choć inwestycja ma odciążyć Warszawę od ruchu tranzytowego, dla wielu gmin oznacza realne zagrożenie. Samorządy legionowski i wyszkowski od miesięcy zabiegają o przesunięcie trasy jak najdalej na północ. W praktyce oznacza to, że ciężar tej inwestycji może zostać przerzucony na południowe obszary powiatu pułtuskiego.
Zgodnie z dokumentacją przetargową, projektanci muszą „zmieścić się” w korytarzu o szerokości 35–40 kilometrów pomiędzy Przyborowicami a Wyszkowem. Część wariantów przewiduje poprowadzenie trasy wzdłuż lub w bezpośrednim sąsiedztwie drogi krajowej nr 62. To właśnie te rozwiązania są szczególnie niepokojące dla mieszkańców naszego powiatu.
Na mapach po raz pierwszy wyraźnie pojawiają się warianty przechodzące przez gminę Pokrzywnica. Wariant 1 wraz z podwariantami zakłada przekroczenie Narwi na północ od Serocka i dalej ingerencję w obszar powiatu pułtuskiego. Trasa miałaby przeciąć drogę krajową nr 61 pomiędzy Karniewkiem a Dzierżeninem oraz przebiegać w rejonie miejscowości Zatory i Ciski.

W dokumentacji wskazano sześć głównych wariantów przebiegu Obwodnicy Aglomeracji Warszawskiej wraz z podwariantami. Co istotne, GDDKiA zaznacza, że są to jedynie koncepcje wyjściowe, a projektanci mogą zaproponować zupełnie inne rozwiązania. To oznacza, że lista potencjalnych przebiegów drogi wciąż nie jest zamknięta.
Po opracowaniu wariantów zaplanowano dwie tury spotkań informacyjnych z mieszkańcami oraz samorządami. Zgłaszane uwagi i postulaty mają zostać przeanalizowane, a te możliwe do wdrożenia – uwzględnione w dokumentacji projektowej. Dla lokalnych społeczności będzie to kluczowy moment, by zawalczyć o swoje interesy.
Wstępne założenia zakładają, że trasa S50 będzie drogą klasy autostradowej w układzie 2x2. Oznacza to po dwa pasy ruchu w każdą stronę oraz dopuszczalną prędkość do 130 km/h. Taka inwestycja to nie tylko droga, ale także węzły, estakady, ekrany akustyczne i ingerencja w krajobraz.
Dla rolniczych i spokojnych terenów południowego powiatu pułtuskiego może to oznaczać trwałe zmiany. Mieszkańcy obawiają się hałasu, podziału gruntów oraz spadku wartości nieruchomości. Nie wiadomo dziś, jak ten projekt odniesie się do innej ingerencji w tereny powiatu pułtuskiego: budowę Kolei Północnego Mazowsza.
Z drugiej strony, zwolennicy inwestycji wskazują na potencjalne korzyści komunikacyjne i gospodarcze.
Umowa z wykonawcą projektu ma zostać podpisana w połowie roku, a analiza wariantów potrwa kolejne cztery lata. Do połowy 2030 roku gotowe ma być studium oraz decyzja środowiskowa dla wybranego przebiegu trasy.
Szacunki przedstawione w dyskusji sejmowej pokazują, że koszt całej AOW wyniesie ok. 35 mld zł, akoszt 1 km: ponad 133 mln zł.
Dopiero wtedy możliwe będzie ubieganie się o pozwolenie na budowę i ogłoszenie przetargu na realizację inwestycji. Według obecnych prognoz Obwodnica Aglomeracji Warszawskiej powstanie nie wcześniej niż w 2035 roku. Bardzo prawdopodobne jest również etapowanie budowy, co może dodatkowo wydłużyć cały proces.
Pawlo15:00, 12.02.2026
Moim zdaniem łatwiej podzielić pole czy las niż wyburzyć pół miasta czy wsi pozbawiając ludzi dorobku życia. Druga sprawa, że okolice Warszawy zabudowują się na tyle dynamicznie, że budowa obwodnicy w pobliżu Serocka mija się z celem. Dlaczego? Bo jak dodamy do tego węzły zjazdowe i wyjazdowe, skrzyżowania z drogami lokalnymi to zaraz pojawią się światła, radary, pomiary odcinkowe i zamiast obwodnicy będzie droga osiedlowa.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rząd przyjął nowe przepisy przeciw szarlatanom
NFZ trwoni miliardy na własną administrację, szpitale nie dostają pieniędzy, pacjenci płacą ogromne pieniądze za prywatne wizyty... a mimo tego dają jeszcze miliony na owsiki i inne fundacje-wyłudzacje. Czyli pieniędzy w kieszeniach nie brakuje. Skoro mają tak dużo, to trzeba ich łupać! - to motto cwaniaków.
Tak nawiasem...
10:02, 2026-05-15
Rząd przyjął nowe przepisy przeciw szarlatanom
A ci z dyplomami i wykształceniem, którzy popełnią kardynalne błędy lekarskie, nie ponoszą żadnej odpowiedzialności? Albo imigranci-lekarze, którzy nie znają języka polskiego, ale legalnie leczą za wielkie pieniądze? Papiery są ważniejsze od rezultatów leczenie. Niektóre pewnie kupione. Kiedyś znajomy gangster chwalił się - Bryka jest kradziona, ale prawo jazdy to kupiłem.
Tak nawiasem...
09:53, 2026-05-15
Koniec taniego paliwa? Minister podał termin CPN
Polaczku przestań fantazjować, czy doczytałeś, że musieliśmy przewozić te paliwo na własny koszt, czy nie doczytałeś jakie to są potężne ilości paliwa z czego Orlen nie ma przychodu i dziurę budżetową łata podwyżką ceny paliwa dla Polaków? Czy lektorat tvn-owskich półgłówków to rozumie?
Złoty Rydwan
09:21, 2026-05-15
Rząd przyjął nowe przepisy przeciw szarlatanom
Według aktualnych prognoz i raportów, luka finansowa w NFZ jest gigantyczna: W 2026 roku: Brakuje szacunkowo od 23 mld zł do nawet 26 mld zł. Zaległości z 2025 r.: Na początku 2026 roku szpitale wciąż czekały na wypłatę ok. 9 mld zł za świadczenia wykonane jeszcze w roku ubiegłym (tzw. nadwykonania). Kto pamięta to wie, że jak przyszedł Tusk do władzy to "piniędzy nie ma i nie będzie" Na taczkę z tanimi patałachami ❗
Złoty Rydwan
09:14, 2026-05-15