Sprawdzamy, czy dzisiejsze opady to już zima z prawdziwego zdarzenia, czy tylko biały kamuflaż na chwilę.
[POGODA]1771348212730[/POGODA]
Od rana w Pułtusku śnieg leci jakby chciał nadrobić zaległości całej zimy, a wieczorem wcale nie wygląda na to, żeby miał odpuścić. Na chodnikach i trawnikach robi się biało, a kierowcy zaczynają przypominać sobie, że hamulec to nie pilot od telewizora. I wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że „na gołe oko” to nie jest jednostka w systemie SI. Meteorolodzy patrzą na śnieg inaczej: mniej romantycznie, za to bardziej bezlitośnie.
Zgodnie z definicją pokrywa śnieżna to warstwa śniegu o grubości powyżej 1 cm i pokrywająca obserwowaną powierzchnię powyżej 50%. Innymi słowy: jeśli śnieg jest, ale patchworkowo, miejscami zniknął, rozjechały go auta albo wiatr wyczyścił połowę placu, to w papierach dalej może być „nic wielkiego”. Śnieg potrafi wyglądać na „sporo”, a jednocześnie nie spełniać kryteriów, bo jest mokry, ubity, topnieje od dołu albo zwyczajnie nie trzyma ciągłości. Zima w Pułtusku może więc istnieć w dwóch równoległych światach: realnym i statystycznym.
Dzisiejsze warunki to raczej ciągłe, ale niewielkie opady, które często dają efekt „bielutko”, zanim zdążą uzbierać pełny centymetr równo na całej powierzchni. Jeśli śnieg spada drobno i długo, potrafi robić wrażenie większego, bo wszędzie go widać, ale miarka bywa mniej entuzjastyczna. Do tego dochodzi temperatura przy gruncie: nawet przy mrozie w powietrzu nawierzchnie (zwłaszcza asfalt) potrafią zjadać świeży opad jak ciepła patelnia. Efekt: śnieg pada i widać go dużo, a „pokrywa śnieżna” w rozumieniu pomiarów nadal może nie zostać oficjalnie odnotowana.
Bo „pokrywa śnieżna” w raportach to nie opinia, tylko konkret: pomiar i spełnienie progu. Najpewniejszy obraz daje odczyt z najbliższych punktów pomiarowych i komunikaty instytucji takich jak IMGW-PIB, a nie to, że sąsiad już lepi bałwana. I tu jest cała pułtuska magia: możesz odśnieżyć podjazd, a w meteorologii dalej będzie „brak pokrywy”, bo śnieg nie przykrył ponad połowy powierzchni albo nie przekroczył 1 cm. Brutalne? Tak. Prawdziwe? Zazwyczaj też.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pizza, burgery i bary. Sprawdziliśmy gastronomię
W wpu nie ma nic sensownego do jedzenia. Jak ktoś poleca te budy i pseudokebaby to najpewniej nigdy języka z dvpy nie wyjął 💩
Marta Wrestler
16:34, 2026-02-17
Kupujesz jabłka? Sprawdź flagę
Obok flagi powinna być nazwa kraju skąd żywność pochodzi.
Czas
11:12, 2026-02-17
Kupujesz jabłka? Sprawdź flagę
Dodatkowo przy półce z owocami powinien być testometr na zawartość glifosatów i innych pestycydów.
Czas
11:10, 2026-02-17
Pizza, burgery i bary. Sprawdziliśmy gastronomię
Bar u Ani bije te pseudo kebabownie o głowę. Świetne jedzenie i bardzo miła właścicielka . Jeśli chodzi o Pizzę to Agos jedna z lepszych pizzeri w WPU
Tomek
21:48, 2026-02-16