Kolej do Pułtuska coraz realniejsza. Linia Zegrze – Pułtusk – Przasnysz w planie Zintegrowanej Sieci Kolejowej
Pułtusk znów pojawia się na kolejowej mapie Polski. I tym razem nie chodzi wyłącznie o lokalne marzenia, konsultacje czy przedwyborcze zapowiedzi. Na mapie Zintegrowanej Sieci Kolejowej, czyli długofalowego planu rozwoju kolei przygotowanego przez Centralny Port Komunikacyjny i PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., widoczny jest korytarz obejmujący północne Mazowsze: Zegrze, Pułtusk, Maków Mazowiecki i Przasnysz.
To ważna informacja dla mieszkańców Pułtuska i całego powiatu pułtuskiego. W praktyce oznacza ona, że planowana od lat Kolej Północnego Mazowsza nie funkcjonuje już wyłącznie jako osobny projekt lokalny, ale została wpisana w szerszą wizję krajowej sieci kolejowej. A to może mieć dla Pułtuska znaczenie porównywalne z inną długo oczekiwaną inwestycją: obwodnicą miasta.
Pułtusk na mapie planowanych korytarzy kolejowych
Na opublikowanej mapie Zintegrowanej Sieci Kolejowej zaznaczono istniejące i planowane korytarze kolejowe. W części dotyczącej północnego Mazowsza widoczne są m.in. Pułtusk, Maków Mazowiecki i Przasnysz. W tej samej przestrzeni pokazano powiązania w kierunku Warszawy, Zegrza, Przasnysza, Mławy, Ostrołęki i dalej w stronę północno-wschodniej Polski.
Trzeba podkreślić, że mapa nie wskazuje dokładnego przebiegu torów. Nie jest więc projektem budowlanym ani mapą wariantów lokalizacyjnych. Pokazuje jednak coś bardzo istotnego: Pułtusk został ujęty w planowanym układzie kolejowym kraju, a nie pozostawiony poza nim.
To zmienia ciężar rozmowy o kolei do Pułtuska. Z poziomu „czy w ogóle ktoś o tym pamięta?” przechodzimy do pytania „kiedy i w jakim wariancie ta inwestycja zostanie zrealizowana?”. Dla miasta, które od dekad nie ma pasażerskiego połączenia kolejowego, to różnica zasadnicza.
Zegrze – Pułtusk – Maków Mazowiecki – Przasnysz
Najważniejszym dla mieszkańców Pułtuska elementem jest planowana linia kolejowa Zegrze – Przasnysz. Według informacji PLK, Kolej Północnego Mazowsza ma połączyć Przasnysz, Maków Mazowiecki, Pułtusk i Serock z Zegrzem, a następnie umożliwić dojazd w kierunku Warszawy.
Na trasie przewidziano m.in. przystanki w Serocku, Pułtusku, Makowie Mazowieckim i Przasnyszu. Linia ma być zelektryfikowana, a pociągi mają osiągać prędkość do 160 km/h. Według wcześniejszych informacji PLK, czas przejazdu między Zegrzem a Przasnyszem szacowany jest na około 50 minut, a organizator przewozów deklarował uruchomienie co najmniej 14 pociągów na dobę między Przasnyszem a Warszawą.
Dla Pułtuska oznaczałoby to nie tylko wygodniejszy dojazd do stolicy. Znacznie ciekawsze są połączenia, które mogłyby powstać dzięki wpięciu miasta w większą sieć.
Z Pułtuska nie tylko do Warszawy. Także nad morze?
Analiza mapy Zintegrowanej Sieci Kolejowej pokazuje, że Pułtusk może stać się elementem szerszego układu komunikacyjnego północnego Mazowsza. Po realizacji brakujących odcinków mieszkańcy mogliby korzystać z połączeń w kilku kierunkach.
- Pierwszy i najbardziej oczywisty kierunek to Warszawa: Pułtusk – Serock – Zegrze – Warszawa. To połączenie najważniejsze dla codziennych dojazdów do pracy, szkół, uczelni, urzędów i usług.
- Drugi kierunek to północ: Pułtusk – Maków Mazowiecki – Przasnysz – Mława – Olsztyn. Taki układ otwierałby mieszkańcom Pułtuska drogę w stronę Warmii i Mazur, a dalej, przez Olsztyn, także w kierunku Pomorza i polskiego morza. W praktyce oznaczałoby to, że podróż wakacyjna nad Bałtyk mogłaby zaczynać się nie od samochodu i korków, ale od pociągu z Pułtuska. Brzmi nieprawdopodobnie? Jeszcze niedawno podobnie brzmiała obwodnica.
- Trzeci kierunek to wschód i północny wschód: Pułtusk – Przasnysz – Ostrołęka – Białystok. Taki korytarz wzmacniałby połączenia między północnym Mazowszem a Podlasiem. Dziś są to relacje w dużej mierze drogowe, wymagające samochodu albo czasochłonnych przesiadek. Kolej mogłaby stworzyć alternatywę dla podróży regionalnych i międzywojewódzkich.
- Czwarty kierunek to zachód i północny zachód: przez Przasnysz i Mławę w stronę istniejącej sieci kolejowej, a dalej do większych węzłów. To szczególnie ważne, bo kolej nie działa w izolacji. Największą wartość daje dopiero wtedy, gdy miasto zostaje wpięte w system przesiadek i korytarzy.
Co realnie może zyskać Pułtusk?
Dla mieszkańców Pułtuska kolej oznaczałaby kilka konkretnych zmian.
- Szybszy i wygodniejszy dojazd do Warszawy – to najprostszy, codzienny efekt inwestycji.
- Większą atrakcyjność miasta dla mieszkańców, firm i inwestorów – miasto z koleją ma inną pozycję niż miasto zależne niemal wyłącznie od samochodów i autobusów.
- Łatwiejsze podróże regionalne – Pułtusk mógłby zostać połączony nie tylko ze stolicą, ale też z Przasnyszem, Makowem Mazowieckim, Mławą, Ostrołęką, Olsztynem czy Białymstokiem.
- Realne ograniczenie wykluczenia komunikacyjnego – dziś brak kolei jest jedną z największych barier rozwojowych Pułtuska. Włączenie miasta do Zintegrowanej Sieci Kolejowej oznacza, że ta bariera została zauważona na poziomie krajowym.
Kolej jak obwodnica? Jeszcze niedawno też mówiono, że się nie da
W Pułtusku przez lata wiele inwestycji funkcjonowało w kategorii „kiedyś, może, zobaczymy”. Obwodnica miasta była jedną z nich. Dziś jest inwestycją, która ma realnie zmienić układ komunikacyjny Pułtuska.
Podobnie może być z koleją. Wpisanie „pułtuskiej” linii kolejowej do Zintegrowanej Sieci Kolejowej nie oznacza, że pociąg pojawi się jutro rano przy peronie. Oznacza jednak, że projekt zyskuje miejsce w krajowym planowaniu infrastruktury kolejowej. A w przypadku tak dużych inwestycji właśnie to jest pierwszym warunkiem, by przestały być lokalnym postulatem, a zaczęły być państwowym zadaniem.
Dlatego najnowsza mapa ZSK jest dla Pułtuska czymś więcej niż kolorową grafiką z liniami. To sygnał, że powrót kolei do miasta jest coraz bardziej realny.
Po latach oczekiwania Pułtusk może znaleźć się nie na bocznym torze, ale na trasie kolejowej przyszłości.
Jarosław Kopeć