
Niestety, odwilż połączona z intensywnymi opadami deszczu spowodowała gwałtowny wzrost stanu wód w Narwi – nawet o około 20 cm na dobę. Już na początku kwietnia wały przeciwpowodziowe, mocno nadwyrężone mrozem, wymagały pilnych prac zabezpieczających. Pomimo tej mobilizacji ludności, niepokój rósł z każdym kolejnym centymetrem wody. Wielu starszych mieszkańców przypominało sobie podobne zagrożenie z 1958 roku, jednak niewielu spodziewało się skali nadchodzącej katastrofy.
Od 30 marca poziom rzeki, wynoszący wtedy 415 cm, dramatycznie wzrastał i w zaledwie kilka dni osiągnął kulminację na wysokości 520 cm. Woda rozlała się na 220 ha, czyli blisko połowę powierzchni miasta, sięgając od pół do nawet dwóch metrów powyżej poziomu ulic. Mieszkańcy walczyli z żywiołem, organizując prowizoryczne barykady i relokując dobytek na wyższe piętra domów. Nieocenioną pomocą służyły służby ratownicze oraz sąsiedzkie gesty solidarności – łodzie, worki z piaskiem i gorąca herbata dla zziębniętych ratowników. Gdy wody zaczęły opadać, odsłoniły się zniszczone elewacje budynków, zalane piwnice i zasypane błotem ulice.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::addons{"type":"tiktok","url":"https://www.tiktok.com/@znikajacawarszawa/video/7414600496700345633"}
::addons{"type":"tiktok","url":"https://www.tiktok.com/@znikajacawarszawa/video/7248208973139021083"}
Pod wodą znalazło się 420 budynków mieszkalnych, a 750 rodzin straciło swoje domy lub tymczasowo musiało je opuścić. Straty materialne były ogromne – uszkodzone instalacje, zniszczony inwentarz, a także zapasy żywności zasiane wśród muru. Psychologiczne piętno powodzi odczuwała cała społeczność – traumatyczne wspomnienia i lęk przed kolejnym gwałtownym wzrostem wód towarzyszyły wielu przez lata. Jednocześnie to właśnie wtedy zawiązały się liczne inicjatywy pomocy ofiarom, które połączyły mieszkańców Pułtuska na długie dekady.
Choć od powodzi minęło już kilkadziesiąt lat, jej ślady wciąż można dostrzec w krajobrazie i pamięci lokalnej społeczności. Nietknięte renowacją oznaczenia na murach niektórych domów przypominają o wysokości fali, a opowieści dziadków przekazywane są dalej kolejnym pokoleniom.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Medyczna marihuana w Pułtusku. Rusza poradnia
Czy w pułtuskim szpitalu też istnieje VIP room dla członków Koalicji Obywatelskiej? Bo jak w internetach można przeczytać to taniej jest zapisać się do Platformy Obywatelskiej opłacić składkę roczną w wysokości 120 zł i na tej podstawie można poza kolejnością dostać się do lekarza i zrobić sobie komplet badań w ciągu kilku godzin nie siedząc w zapoconej kolejce z plebsem. Czy to tylko tak było w warszawskim szpitalu południowym?
Złoty Rydwan
14:45, 2026-06-18
Linia Zegrze – Pułtusk – Przasnysz w planie ZSK
Po co ta tępa propaganda i robienie ludziom wody z mózgu? Przecież Tusk zablokował po przejęciu władzy projekt rządowy Kolej Plus. W ramach chyba propagandy przedwyborczej robione są takie wyrzutki. Aktualnie rozpoczęcie budowy przewidywane jest nie wcześniej niż na 2030 rok.
Złoty Rydwan
14:39, 2026-06-18
Linia Zegrze – Pułtusk – Przasnysz w planie ZSK
Jak najszybciej
Jerzy Nowakowski
14:01, 2026-06-18
W tych miejscach gminy Pułtusk zrobi się jaśniej
Ulica Ogrodowa od lat bez choćby 1 latarni a jest tam spokojnie z 20 budynków. Od października do lutego egipskie ciemności przez pół dnia
Bonzo
10:55, 2026-06-18