Czytelnicy WPU24.pl opisują brak wody nad ranem, brudny osad po ponownym odkręceniu kranów oraz konieczność spuszczania dużych ilości wody, zanim będzie nadawała się do użytku. Emocje są ogromne, bo dla wielu osób problem nie jest już tylko techniczną awarią, lecz codziennym utrudnieniem w pracy, domu i normalnym funkcjonowaniu.
Z relacji czytelników wynika, że po nocnych ograniczeniach w dostawach wody rano z kranów ma płynąć woda o niepokojącym kolorze. Mieszkańcy piszą o brązowym osadzie, piasku w instalacjach oraz konieczności spuszczania wody do zlewu, zanim będzie można jej użyć. Ich zdaniem trudno mówić o realnych oszczędnościach, jeśli tysiące litrów trafiają później do kanalizacji.
W komentarzach powtarza się zarzut, że mieszkańcy płacą nie tylko za wodę, z której nie mogą korzystać, ale także za ścieki powstałe podczas jej spuszczania. Pojawiają się również pytania o to, kto poniesie koszty zabrudzonych filtrów, domowych instalacji i dodatkowej wody kupowanej w sklepach. Dla wielu osób szczególnie irytujące jest to, że problemy pojawiają się już na przełomie kwietnia i maja, a nie w czasie letnich upałów.
Część komentujących uważa, że skoro dostawca nie zapewnia usługi na odpowiednim poziomie, mieszkańcy powinni mieć prawo do reklamacji rachunków. Padają argumenty, że domowe instalacje są sprawne, a problem leży po stronie systemu wodociągowego. W opinii mieszkańców trudno zaakceptować sytuację, w której za przerwy w dostawie, niskie ciśnienie i zanieczyszczoną wodę nadal trzeba płacić pełne rachunki.
W komentarzach pojawiają się również postulaty podstawienia cystern z czystą wodą. Mieszkańcy pytają, dlaczego przy tak poważnych utrudnieniach nie uruchomiono szerzej widocznych działań kryzysowych. Szczególnie mocno wybrzmiewa zarzut, że mieszkańcy nie powinni chodzić po wodę z wiadrami ani kupować jej na własny koszt, skoro regularnie opłacają rachunki za wodę i ścieki.
Czytelnicy wskazują, że problem z ciśnieniem może szczególnie dotykać mieszkańców wyżej położonych części Pułtuska. W komentarzach pojawia się też porównanie do nowych osiedli, gdzie według niektórych mieszkańców sytuacja miała wyglądać lepiej. Te obserwacje wymagają oczywiście oficjalnego potwierdzenia, ale pokazują skalę frustracji i poczucie nierównego traktowania.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że jeśli problem wynika z rozbudowy miasta, nowych przyłączy lub niedoinwestowanej infrastruktury, to odpowiedzialność za planowanie powinna spoczywać na samorządzie i spółce wodociągowej. W komentarzach padają zarzuty wieloletnich zaniedbań, braku przygotowania i niewystarczających inwestycji. To już nie tylko awaria, ale szerszy temat zaufania do lokalnych instytucji, czyli jak zwykle w samorządzie: kran cieknie, a polityczne rury trzeszczą.
Jedna z czytelniczek wskazuje, że przez awarie i jakość wody musiała ponosić dodatkowe koszty związane z filtrami do przydomowej stacji uzdatniania. Według jej relacji w ubiegłym roku miało to być nawet 1900 zł dodatkowych wydatków, a w tym roku koszty już zaczęły rosnąć. To pokazuje, że problem dla mieszkańców nie kończy się na chwilowym braku wody w kranie.
Oprócz filtrów mieszkańcy wskazują na konieczność kupowania wody butelkowanej. W ich ocenie Pułtusk zaczyna „pobierać wodę” nie z miejskiej sieci, lecz z marketów, dyskontów i sklepów. Ten gorzki żart dobrze oddaje nastroje społeczne, bo dla części mieszkańców obecna sytuacja oznacza realne wydatki, stratę czasu i poczucie, że zostali pozostawieni sami sobie.
Z komentarzy czytelników wyłania się kilka najważniejszych pytań. Mieszkańcy chcą wiedzieć, dlaczego woda jest zakręcana nocą, dlaczego po jej przywróceniu z kranów płynie brudna ciecz i kto zapłaci za wodę spuszczaną do kanalizacji. Pytają też, czy możliwe są bonifikaty, reklamacje rachunków oraz rekompensaty za dodatkowe koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe.
Sprawa wymaga jasnego komunikatu ze strony PWiK oraz władz miasta. Mieszkańcy oczekują konkretnych informacji: przyczyny problemu, harmonogramu działań naprawczych, zasad rozliczeń oraz wyjaśnienia, czy jakość wody po przerwach jest na bieżąco badana. Bez takich odpowiedzi frustracja będzie narastać, a temat braku wody w Pułtusku może stać się jednym z najgorętszych lokalnych problemów tej wiosny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dramatyczna sytuacja w Pułtusku
Gdzie sa cysterny z czystą woda .Za co płacimy, woda dn.7.05.26 r.leci ogodz 9.00 brudna .Jeśli to ma być ta oszczędność to niech za te brudy co rano z kranów lecą ,niech placą Władze miasta, które podjęły decyzję zamknięcia wody na noc. Rano żeby skorzystać z wody trzeba tony litrów wylac do ścieków by była czysta.Widac miasto nie dba o portfele mieszkańców.Mniej wody w ściekach jak wycofa sie zakaz korzystania z wody przez noc bo i tak mieszkańcy śpią.To mniejsza strata jak rano 20.000 ponad mieszkańców odkręci rano kran
emeryt
09:09, 2026-05-07
Pod Pułtuskiem jest ważny surowiec
Potrzeba kopalni wody
kupalnina
08:27, 2026-05-07
Policjanci uderzyli w pedofilów
Niech najlepiej wyjaśnią aferę podkarpacką gdzie PiS urządził sobie podobno burdel z dziećmi. Nawet nie próbowali wyciągać od swoich lubujących się w dzieciach pisowskich pedofili konsekwencji
burdello
08:26, 2026-05-07
Pułtusk wprowadza zastępcze punkty poboru wody
Macie zapjertalac na dowóz z tą wodą od 18 do 8 rano qtafony szybciej niż uber i covid do każdego chętnego na telefon lamusy. Przecież wasza indolencja, brak kompetencji z pokolenia na pokolenie na stołkach, stanowi zagrożenie bezpieczeństwa cywilnego i strategicznego. BEZ WYBUCHU ANI JEDNEGO DRONA CZY SABOTAŻU WODA ZNIKA I NIE POTRAFICIE JEJ ZAPEWNIĆ W NAJLEPSZYCH WARUNKACH POKOJU!!!
woda na dowóz
08:15, 2026-05-07