Parafie jako miejsca pomocy, a nawet tymczasowego schronienia? Taki kierunek pojawił się w rozmowach rządu z Kościołem. W grę wchodzi wykorzystanie istniejącej infrastruktury w sytuacjach kryzysowych.
Jak podaje RMF24 za PAP, rząd chce wykorzystać infrastrukturę kościelną w sytuacjach kryzysowych – nie tylko do pomocy materialnej, ale także jako miejsca wsparcia dla mieszkańców.
Chodzi o działania na wypadek klęsk żywiołowych, katastrof czy innych zagrożeń. W takich sytuacjach parafie mogłyby pełnić funkcję punktów dystrybucji pomocy, a w określonych przypadkach również miejsc, gdzie można przeczekać najtrudniejszy moment.
Jak opisuje radio, temat był omawiany podczas spotkania przedstawicieli rządu z biskupami Konferencji Episkopatu Polski. W rozmowach uczestniczyli m.in. przedstawiciele MSWiA oraz MON, a spotkanie odbyło się w ramach szerszego dialogu o bezpieczeństwie i reagowaniu kryzysowym.
Resort spraw wewnętrznych podkreśla, że Kościół – dzięki swojej strukturze i obecności w niemal każdej miejscowości – może być ważnym partnerem w organizowaniu pomocy. Wskazywano m.in. na doświadczenie Caritas oraz zaplecze logistyczne parafii.
Chodzi przede wszystkim o wykorzystanie istniejących zasobów. Parafie mogłyby służyć jako miejsca dystrybucji żywności, wsparcia rzeczowego czy koordynacji działań pomocowych.
Jednocześnie pojawia się wątek, który budzi największe zainteresowanie – możliwość wykorzystania takich miejsc jako schronienia. Nie chodzi jednak o budowę klasycznych schronów, ale o doraźne wykorzystanie dostępnych przestrzeni w sytuacjach nagłych.
Kościół, w tym struktury KEP i Caritas, już teraz deklarują gotowość do wsparcia w sytuacjach kryzysowych, co – jak podkreślają strony – ma być kontynuacją dotychczasowych działań pomocowych.
Równolegle do tej współpracy rząd planuje działania edukacyjne dla mieszkańców. W przygotowaniu są m.in. warsztaty dotyczące reagowania w sytuacjach zagrożeń, ewakuacji czy pierwszej pomocy.
To element szerszej strategii, która ma zwiększyć odporność społeczeństwa na kryzysy. W praktyce chodzi o to, by mieszkańcy byli lepiej przygotowani na sytuacje nadzwyczajne, a pomoc była dostępna szybciej i bliżej ludzi.
Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa freepik
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Niebezpieczny rajd ulicami Pułtuska
Dobrze że boeinga nie pilotował...
Czas
18:32, 2026-03-18
Niebezpieczny rajd ulicami Pułtuska
Zatrzymali prawo jazdy a jeździ bez prawka. Śmieszne
nowek
15:21, 2026-03-18
Niebezpieczny rajd ulicami Pułtuska
Nawet prawka mu nie zabrali, bo to kolega Pułtuskich policjantów. Sprawa będzie zamieciona pod dywan. Tak to się odbywa w małych miastach. Jakby kierował ktoś inny to by już siedział za kratkami.
lllll
15:15, 2026-03-18
Anonimowe zgłoszenia w Pułtusku
To nic innego jak podpier...Jak ktoś kogoś nie lubi to będzie go nękał wyssanymi z du..donosami.Donosicielu,jeśli nie chcesz doznać ciężkiego urazu to lepiej nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy.
Tim
12:24, 2026-03-18