Pobyt nad morzem, w górach czy na Mazurach może wkrótce wiązać się z dodatkowym kosztem. Rząd pracuje nad zmianami, które mają objąć osoby korzystające z noclegów w popularnych miejscowościach turystycznych.
Jak informuje Radio ZET, do Sejmu trafił projekt wprowadzający nową opłatę turystyczną. Ma ona zastąpić obecną opłatę miejscową, która od lat budzi kontrowersje i obowiązuje tylko w części gmin.
Zdaniem autorów projektu obecny system jest zbyt restrykcyjny. Wiele popularnych miejscowości nie może pobierać opłat od turystów, ponieważ nie spełnia wymogów związanych m.in. z jakością powietrza.
Nowa opłata miałaby obejmować osoby korzystające z noclegów w hotelach, pensjonatach czy innych obiektach turystycznych. Byłaby naliczana za każdą rozpoczętą dobę pobytu.
Ostateczną wysokość ustalałyby samorządy, jednak projekt zakłada maksymalną stawkę na poziomie około 11 zł za dobę. Nie wszystkie osoby zostałyby objęte nowymi przepisami. Zwolnione mają być m.in. dzieci do 16. roku życia oraz osoby przebywające w szpitalach.
Twórcy projektu podkreślają, że nie ma to być zwykła danina. W zamian za opłatę turyści mogliby otrzymywać różnego rodzaju zniżki i korzyści, np. tańsze bilety do muzeów, rabaty na lokalne atrakcje czy dostęp do wybranych obiektów sportowych i kulturalnych.
Według założeń większość pieniędzy trafiłaby do samorządów i miałaby zostać przeznaczona na rozwój infrastruktury turystycznej.
Projekt znajduje się obecnie na etapie prac legislacyjnych i nie wszedł jeszcze w życie. Jeśli jednak zostanie przyjęty, nowe zasady mogą wpłynąć na koszty wypoczynku w wielu popularnych miejscach w Polsce.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pułtusk buduje się bez planów? Raport zaskakuje
Nie powinno to być zaskoczeniem dla nikogo, kto choć trochę interesuje się planowaniem miast. Pułtusk rozwija się w patologiczny sposób i będziemy się mierzyć z tego skutkami bardzo długo. Bez ładu przestrzennego nie ma dobrej infrastruktury, centrum miasta zalewają samochody, nie ma ładnych miejsc, w których chciałoby się przebywać. Spójrzcie na rozbudowujące się okolice ulicy Mickiewicza na zdjęciach satelitarnych i porównajcie to do osiedli z PRLu lub starszych — regres w myśleniu o wspólnych przestrzeniach i usytuowaniu budynków w racjonalny sposób jest zauważalny. Zamiast wytyczyć siatkę ulic i zarezerwować tereny pod publiczną infrastrukturę mamy zabudowywanie kolejnych wąskich pasków pół w imieniu zysku dziado-deweloperów. Stać nas na więcej.
zatroskany
21:04, 2026-06-15
Pułtusk buduje się bez planów? Raport zaskakuje
A może pozwoilić decydować ludziom a nie planistom, którzy zrobią plany pod deweloperów i właścicieli dużych obszarów ziemi za odpowiednią kasę. A co do ochrony gruntów rolnych to przecież jest nadprodukcja płodów rolnych
linda
19:21, 2026-06-15
Dron sprawdzi piece mieszkańców Pułtuska
smrud to jest z d u p y piszącego
beka
15:32, 2026-06-15
Emerytury i renty rosną szybciej
Dla kogo ta prymitywna propaganda?
Złoty Rydwan
11:17, 2026-06-15