Dziś rano taki sygnał otrzymaliśmy z ronda Jana Pawła II w Pułtusku, ale gdy dojechaliśmy na miejsce - dziury już zostały zasypane 👏🏻👏🏻
Zima, roztopy i wahania temperatur jak co roku dały się we znaki lokalnym drogom. W wielu miejscach powiatu pułtuskiego asfalt popękał, pojawiły się dziury i ubytki, a na bocznych odcinkach problemem stała się także nadmierna wilgoć i błoto. Kierowcy skarżą się na pogorszenie komfortu jazdy, a miejscami także na realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. To typowy moment, w którym stan dróg staje się jednym z głównych tematów lokalnych rozmów.
Za drogi powiatowe odpowiada Zarząd Dróg Powiatowych w Pułtusku, który zarządza siecią liczącą ponad 330 kilometrów. Do tego dochodzą drogi gminne, których łączna długość w całym powiecie przekracza 900 kilometrów. W praktyce oznacza to ponad 1200 kilometrów dróg lokalnych, które po zimie wymagają przeglądów, napraw i bieżącego utrzymania. Skala jest więc ogromna, a potrzeby zawsze większe niż dostępne środki.
Wiosna to czas intensywnych prac drogowych, zwłaszcza tzw. remontów cząstkowych. Popularne „łatanie” polega na uzupełnianiu ubytków masą asfaltową, zarówno na zimno, jak i na gorąco, w zależności od warunków i skali uszkodzeń. Choć są to działania doraźne, pozwalają ograniczyć dalszą degradację nawierzchni i poprawić bezpieczeństwo. Równolegle planowane są większe przebudowy, które realizowane są etapami w kolejnych latach.
“Łatanie” to naprawa ubytków (dziury, wykruszenia, spękania krawędzi) tak, żeby:
Koszt budowy jednego kilometra drogi gminnej z asfaltu i utwardzonymi poboczami to obecnie wydatek rzędu około 1,5 miliona złotych. Ostateczna kwota zależy m.in. od odwodnienia, podbudowy, warunków gruntowych i liczby zjazdów. Dlatego nie wszystkie odcinki mogą być modernizowane od razu, a samorządy muszą ustalać priorytety. Stąd tak duże znaczenie ma bieżące monitorowanie stanu dróg.
Dla zadań powiatowych rząd wielkości ilości rocznych remontów i przebudowy dróg to zwykle kilka–kilkanaście km rocznie, a “twarda” średnia z samych dużych przebudów daje ~6 km/rok na podstawie inwestycji wykazanych w raporcie 2024.
Riko08:25, 25.02.2026
Śnieg się jeszcze nie roztopił, a asfalt już tak. A tak poważnie, to brakuje na szkoły i trzeba zamykać, brakuje na drogi i trzeba ustalać priorytety... itd. Ale jakoś na słyszałem, że brakuje pieniędzy któremuś włodarzowi. Może trzeba zlikwidować np. co drugi powiat i ograniczyć kadry w gminach i nagle się okaże, że na wszystko wystarcza. Pensja starosty czy wójta, odpowiada pensji przynajmniej 3 nauczycieli, że nie wspomnę o sekretarzach, płatnych członkach zarządów.
Agunia20:59, 25.02.2026
To zdjęcie wykonane w Bartodziejach,a dziś zostało zasypane kruszywem i tak ma zostać?Droga została połamaną,praktycznie nadaje się do asfaltowania,także Panie Zale...znaczy Kowalczyk🤣🤣🤣Może warto na początku urzędowania zrobić porządek z drogą w Bartodziejach?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pułtusk na tle kraju. Czy urzędników jest za dużo?
Im więcej urzędników (i innych pasożytów - polityków, decydentów, pseudodziennikarzy, ekspertów, rzeczoznawców, doradców podatkowych i innych - i.t.d. ) tym większa inflacja. Płaci się ludziom za nierobienie niczego pożytecznego, tylko mielenie ozorami i kłócenie się. Łatwo przychodzące duże pieniądze powodują, że ceny za towary i prawdziwe usługi szybko rosną - a praca przestaje być opłacalna.
Tak nawiasem...
12:35, 2026-04-12
Narew w Pułtusku to ukryty skarb?
Łowie tu ryby od 5o lat i widzę jak rzeka mocno się zmieniła. Budowa Siemianówki zniszczyła jej dziki charakter. Brzegi zarastają wszędzie muł. Gdyby nie zapora na Dębe koło Pułtuska nie było by wody.
korczak
09:30, 2026-04-11
Nowe zasady dla hodowców drobiu
Właśnie!Z Mercosuru i Ukrainy płynie zatruta żywność i jest dobrze.Stamtąd nie musi być nic certyfikowane,bo Niemcy tak chcą.Biara się dziady powoli za detalistów co próbują być niezależni.Slychac też że m.in i studnie przydomowe mają być zakazane.Krotko;następny rząd trzeba wybrać taki żeby te wszystkie durne rozporządzenia wycofać.Minister Rolnictwa musi być znowu z PolskiA dotychczasowych łotrów rozliczyć za niszczenie.!!!
Rene
07:05, 2026-04-11
Pułtusk na tle kraju. Czy urzędników jest za dużo?
Niestety liczba zatrudnionych osób nie pokrywa się z powolnym rozwojem i zagospodarowaniem miasta.
Złoty Rydwan
16:08, 2026-04-10