Najwięcej zgłoszeń dotyczyło pożarów suchych traw, gałęzi i pozostałości roślinnych. To wyraźny sygnał, że mimo regularnych apeli zagrożenie pożarowe wciąż pojawia się w miejscach, gdzie wystarczy chwila nieuwagi. W działaniach brały udział zarówno zastępy JRG Pułtusk, jak i druhowie z jednostek OSP z terenu powiatu.
Jednym z poważniejszych zdarzeń był pożar pustostanu przy ulicy Żabiej w Pułtusku. Do działań skierowano cztery zastępy straży pożarnej: trzy z JRG oraz jeden z OSP Grabówiec. Łącznie w akcji uczestniczyło 13 strażaków, którzy ugasili ogień i zabezpieczyli miejsce zdarzenia.
Pożary pustostanów należą do szczególnie niebezpiecznych interwencji. Strażacy muszą liczyć się z niestabilną konstrukcją budynku, trudnym dostępem i możliwością przebywania w środku osób postronnych. Tym razem działania zakończyły się opanowaniem sytuacji, bez informacji o osobach poszkodowanych.
Dwa zastępy straży pożarnej interweniowały przy pożarze sterty gałęzi i materiałów budowlanych w Zatorach przy ulicy Szkolnej. W działaniach uczestniczyli druhowie z OSP Zatory oraz OSP Drwały. Łącznie ogień gasiło 12 strażaków, którzy zapobiegli rozprzestrzenieniu się pożaru.
Dwa zastępy skierowano również do pożaru suchych gałęzi w Pułtusku przy ulicy Polnej. Na miejscu działał zastęp JRG oraz zastęp OSP Grabówiec. Takie zdarzenia mogą wydawać się drobne, ale przy suchym podłożu i wietrze szybko zamieniają się w większy problem, bo natura najwyraźniej też lubi testować cierpliwość strażaków.
Jeden zastęp OSP Drwały ugasił pożar suchej trawy i krzewów nad Narwią w miejscowości Szygówek. Tego typu pożary są szczególnie groźne w pobliżu terenów nadrzecznych i zakrzaczeń, gdzie ogień może szybko objąć większy obszar. Strażacy po raz kolejny musieli reagować na zagrożenie, które często zaczyna się od lekkomyślności.
Jeden zastęp JRG ugasił także pożar śmietnika kontenerowego przy ulicy Rybitew w Pułtusku. Strażacy z JRG usuwali również zwisający konar nad drogą gminną w Koziegłowach w gminie Pokrzywnica. Podobna interwencja miała miejsce w Zatorach przy ulicy Jana Pawła II, gdzie jeden zastęp OSP Zatory usunął suchy konar zwisający nad drogą powiatową.
Do nietypowej interwencji doszło również przy osobie uwięzionej w windzie. Jeden zastęp JRG został zadysponowany do awaryjnego otwarcia drzwi. Działania zakończyły się skutecznym uwolnieniem osoby, a cała sytuacja przypomniała, że nawet winda potrafi zorganizować człowiekowi dzień w sposób absolutnie nieproszony.
Trzy zastępy straży pożarnej gasiły pożar suchej trawy w Pobyłkowie Małym w gminie Pokrzywnica. W akcji brał udział zastęp JRG, OSP Trzepowo oraz OSP Pobyłkowo Duże. Łącznie na miejscu pracowało 13 strażaków, którzy opanowali ogień i zabezpieczyli teren.
Trzy zastępy zadysponowano także do pożaru suchych pozostałości roślinnych w Kępie Zatorskiej w gminie Zatory. W działaniach uczestniczyli strażacy z JRG, OSP Drwały oraz OSP Pniewo. Takie pożary są szczególnie uciążliwe, bo często wynikają z nieostrożności przy porządkowaniu posesji lub terenów zielonych.
Kolejna interwencja trzech zastępów dotyczyła pożaru sadzy w kominie w miejscowości Piskornia w gminie Pokrzywnica. Na miejscu działały zastępy JRG, OSP Pokrzywnica oraz OSP Trzepowo. Pożar sadzy to jedno z tych zdarzeń, które brzmią niewinnie tylko do momentu, gdy ogień zaczyna zagrażać całemu budynkowi.
Trzy zastępy straży pożarnej zostały zadysponowane do zdarzenia w Trzcińcu w gminie Pułtusk, gdzie samochód wpadł do stawu. Na miejscu działały dwa zastępy JRG oraz jeden zastęp OSP Trzciniec. W zdarzeniu nie było osób poszkodowanych, co w takich okolicznościach jest najlepszą możliwą informacją.
Trzy zastępy usuwały również skutki kolizji dwóch pojazdów na drodze krajowej w Pułtusku przy ulicy Warszawskiej. W zdarzeniu uczestniczył samochód osobowy i ciężarowy, a działania prowadzili strażacy z JRG oraz OSP Pniewo. Ich zadaniem było zabezpieczenie miejsca kolizji i usunięcie zagrożeń dla innych uczestników ruchu.
Do kolejnej kolizji doszło w Brulinach w gminie Świercze. Skutki zdarzenia usuwały trzy zastępy: JRG, OSP Świercze oraz OSP Świeszewko. Łącznie w działaniach uczestniczyło 17 ratowników, którzy zabezpieczyli miejsce i przywrócili bezpieczeństwo na drodze.
Strażacy z JRG Pułtusk pomagali również ratownikom ZRM w zniesieniu pacjentki do karetki. Interwencja dotyczyła transportu osoby z drugiego piętra budynku wielorodzinnego. To przykład działań, które rzadko trafiają na czołówki, ale w praktyce mają ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa i sprawnego udzielenia pomocy.
Takie interwencje pokazują, że straż pożarna nie zajmuje się wyłącznie gaszeniem pożarów. Ratownicy wspierają służby medyczne, zabezpieczają drogi, usuwają zagrożenia techniczne i pomagają mieszkańcom w sytuacjach nagłych. W powiecie pułtuskim miniony tydzień był tego bardzo konkretnym przykładem.
Bilans tygodnia obejmuje 16 interwencji na terenie powiatu pułtuskiego. Wśród nich znalazły się pożary, kolizje drogowe, miejscowe zagrożenia, pomoc medyczna i działania techniczne. Najczęściej powtarzały się zdarzenia związane z ogniem na terenach zielonych oraz przy suchych pozostałościach roślinnych.
W działaniach uczestniczyły m.in. zastępy JRG Pułtusk oraz OSP Grabówiec, OSP Zatory, OSP Drwały, OSP Trzepowo, OSP Pobyłkowo Duże, OSP Trzciniec, OSP Pniewo, OSP Świercze, OSP Świeszewko i OSP Pokrzywnica. To pokazuje, jak ważna jest współpraca zawodowych strażaków i ochotników w lokalnym systemie bezpieczeństwa. Bez niej powiatowa codzienność wyglądałaby znacznie gorzej, a ludziom naprawdę nie trzeba dokładać kolejnych powodów do chaosu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W tych miejscach gminy Pułtusk zrobi się jaśniej
Jest takie miejsce na ul. Kolejowej a dokładnie bloki TBS, gdzie niedziałające latarnie stoją już chyba ze 20 lat i z roku na rok są w coraz w gorszym stanie i nikt z tym nic nie robi. Można powiedzieć, ze sa niepotrzebne, jeśli tak, to je zdemontować. Mozna powiedzieć, ze to sprawa TBS , mozna, tyle tylko, ze TBS należy do miasta, więc uważam, że gmina Pułtusk powinna się tym zająć.
RZA
18:43, 2026-06-16
W tych miejscach gminy Pułtusk zrobi się jaśniej
A ulica Wyszkowska nadal bez oświetlenia
Micht
13:01, 2026-06-16
Pułtusk buduje się bez planów? Raport zaskakuje
Nie powinno to być zaskoczeniem dla nikogo, kto choć trochę interesuje się planowaniem miast. Pułtusk rozwija się w patologiczny sposób i będziemy się mierzyć z tego skutkami bardzo długo. Bez ładu przestrzennego nie ma dobrej infrastruktury, centrum miasta zalewają samochody, nie ma ładnych miejsc, w których chciałoby się przebywać. Spójrzcie na rozbudowujące się okolice ulicy Mickiewicza na zdjęciach satelitarnych i porównajcie to do osiedli z PRLu lub starszych — regres w myśleniu o wspólnych przestrzeniach i usytuowaniu budynków w racjonalny sposób jest zauważalny. Zamiast wytyczyć siatkę ulic i zarezerwować tereny pod publiczną infrastrukturę mamy zabudowywanie kolejnych wąskich pasków pół w imieniu zysku dziado-deweloperów. Stać nas na więcej.
zatroskany
21:04, 2026-06-15
Pułtusk buduje się bez planów? Raport zaskakuje
A może pozwoilić decydować ludziom a nie planistom, którzy zrobią plany pod deweloperów i właścicieli dużych obszarów ziemi za odpowiednią kasę. A co do ochrony gruntów rolnych to przecież jest nadprodukcja płodów rolnych
linda
19:21, 2026-06-15