Dziś najnowsza, rządowa aplikacja gdziesieukryc.pl wskazuje zaledwie 13 punktów w całym powiecie pułtuskim! To efekt zaostrzenia kryteriów bezpieczeństwa – i poważny sygnał ostrzegawczy na wypadek realnych zagrożeń.
Miejsca Doraźnego Schronienia (MDS) to istniejące obiekty – piwnice, garaże podziemne, szkoły czy budynki użyteczności publicznej – które mogą zapewnić tymczasową ochronę ludności. Nie są one pełnoprawnymi schronami, ale oferują większe bezpieczeństwo niż pozostanie na otwartej przestrzeni.MDS mają chronić przed skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych, a w ograniczonym zakresie także przed ostrzałem. Ich zaletą zawsze była dostępność i liczba, a nie najwyższy standard techniczny. I właśnie ten atut dziś niemal znika.
Tuż po wybuchu wojny w Ukrainie polskie władze informowały o setkach tysięcy miejsc w schronach i milionach w miejscach ukrycia. W Pułtusku – według ustaleń opartych na działaniach strażaków – wskazywano aż 159 MDS w promieniu 2 km od Rynku.
::news{"type":"see-also","item":"19247"}
Ale najnowsze dane rządowej aplikacji, po korektach i zaostrzeniu kryteriów, pokazują jednak zupełnie inny obraz. Na dziś w całym powiecie pułtuskim widnieje tylko 13 punktów schronienia. To radykalny spadek, którego nie da się zignorować.
Według aktualnych wskazań aplikacji, punkty MDS w Pułtusku zlokalizowano m.in. przy:
To zaledwie kilka adresów w mieście liczącym kilkanaście tysięcy mieszkańców. W praktyce oznacza to bardzo ograniczoną możliwość szybkiego schronienia się większej liczby osób.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Poza Pułtuskiem aplikacja wskazuje jeszcze trzy punkty w gminie Zatory, wszystkie w miejscowości Gładczyn (dawniej Gładczyn PGR) – pod numerami 2, 4 i 6.Kolejne trzy punkty znajdują się w gminie Obryte: w Zespole Szkół, w Domu Pomocy Społecznej oraz w budynku Urzędu Gminy. Na tym lista się kończy. Innych punktów w powiecie aplikacja nie wskazuje.
Eksperci podkreślają, że przy lokalnych powodziach czy wichurach sytuację można jeszcze opanować. Problem pojawia się w scenariuszu konkretnych działań wojennych lub masowych zagrożeń.Tak niewielka liczba punktów schronienia oznacza, że znaczna część mieszkańców nie miałaby dokąd się udać. To temat, który wymaga pilnej debaty – nie tylko na szczeblu rządowym, ale również samorządowym.
Złoty Rydwan 11:01, 06.01.2026
Skoro Tusk naznaczył linię obrony kraju przed atakiem Rosji i Białorusi wzdłuż Wisły na zachód w stronę Niemiec,
to po co
po wschodniej stronie schrony❓
Złoty Rydfuck16:58, 06.01.2026
Z tego samego powodu z którego ruch ochrony granic figuruje na zachodniej granicy a nie na wschodniej
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pierwszy podgrzybek w Pułtusku!
Gratuluję! 👍👏
Czas
20:41, 2026-06-16
W tych miejscach gminy Pułtusk zrobi się jaśniej
Jest takie miejsce na ul. Kolejowej a dokładnie bloki TBS, gdzie niedziałające latarnie stoją już chyba ze 20 lat i z roku na rok są w coraz w gorszym stanie i nikt z tym nic nie robi. Można powiedzieć, ze sa niepotrzebne, jeśli tak, to je zdemontować. Mozna powiedzieć, ze to sprawa TBS , mozna, tyle tylko, ze TBS należy do miasta, więc uważam, że gmina Pułtusk powinna się tym zająć.
RZA
18:43, 2026-06-16
W tych miejscach gminy Pułtusk zrobi się jaśniej
A ulica Wyszkowska nadal bez oświetlenia
Micht
13:01, 2026-06-16
Pułtusk buduje się bez planów? Raport zaskakuje
Nie powinno to być zaskoczeniem dla nikogo, kto choć trochę interesuje się planowaniem miast. Pułtusk rozwija się w patologiczny sposób i będziemy się mierzyć z tego skutkami bardzo długo. Bez ładu przestrzennego nie ma dobrej infrastruktury, centrum miasta zalewają samochody, nie ma ładnych miejsc, w których chciałoby się przebywać. Spójrzcie na rozbudowujące się okolice ulicy Mickiewicza na zdjęciach satelitarnych i porównajcie to do osiedli z PRLu lub starszych — regres w myśleniu o wspólnych przestrzeniach i usytuowaniu budynków w racjonalny sposób jest zauważalny. Zamiast wytyczyć siatkę ulic i zarezerwować tereny pod publiczną infrastrukturę mamy zabudowywanie kolejnych wąskich pasków pół w imieniu zysku dziado-deweloperów. Stać nas na więcej.
zatroskany
21:04, 2026-06-15