Szanowna Redakcjo,
piszę do Państwa jako emerytowana nauczycielka, która z bliska obserwowała wprowadzanie kolejnych reform edukacyjnych, w tym tej z 1999 roku, kiedy to ekologia miała – jak to pięknie ujęto – „przenikać” wszystkie przedmioty. Pomysł szczytny, ambitny i… najwyraźniej równie skuteczny, co podlewanie kwiatów raz do roku.
Minęło już ponad ćwierć wieku. Uczniowie, którzy jako pierwsi zetknęli się z tą nowoczesną edukacją ekologiczną, mają dziś ponad 30 lat. Wielu z nich wychowuje własne dzieci, które z kolei również uczą się o segregacji śmieci, zmianach klimatu i odpowiedzialności za środowisko. Można by więc oczekiwać, że efekty tej długofalowej edukacji będą widoczne gołym okiem.
Niestety – wystarczy krótki spacer do pobliskiego lasu, aby przekonać się, że rzeczywistość brutalnie rozmija się z teorią. Śmieci zalegają tam równie obficie, jak przed laty. Plastikowe butelki, puszki, opakowania – wszystko to zdaje się mieć większą trwałość niż szkolne lekcje o ekologii.
Oczywiście, młodzież potrafi dziś pięknie opowiedzieć o efekcie cieplarnianym, odnawialnych źródłach energii czy bioróżnorodności. Problem w tym, że wiedza ta rzadko przekłada się na codzienne nawyki. A przecież to właśnie one miały być celem całego systemu.
Z perspektywy nauczyciela mogę powiedzieć jedno: przez lata dokładaliśmy kolejne treści, projekty, akcje i programy, ale gdzieś po drodze zabrakło skuteczności. Być może zbyt wiele liczyliśmy na teorię, a zbyt mało na realne kształtowanie postaw.
Pozwolę sobie na odrobinę gorzkiego humoru: jeśli efekty edukacji ekologicznej wyglądają tak, jak wyglądają, to zaczynam się poważnie obawiać o skutki inne „nowoczesnej” edukacji seksualnej w szkołach. Bo jeśli miałyby być równie skuteczne… to przyszłość rysuje się co najmniej niepokojąco.
Nie piszę tego z przekory ani zniechęcenia, lecz z troski. Edukacja ma sens tylko wtedy, gdy przynosi realne zmiany w zachowaniu ludzi. W przeciwnym razie pozostaje jedynie dobrze brzmiącą teorią, którą – jak widać – bardzo łatwo wyrzucić do lasu razem z plastikową butelką.
Z poważaniem
Emerytowana nauczycielka
Jasne11:21, 24.03.2026
Tylko co tu młodzież winna. Wystarczy spojrzeć na drogi do działek letniskowych, gdzie młodzieży właściwie nie ma. Starszych trzeba uczyć a nie winić młodych
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dron sprawdzi piece mieszkańców Pułtuska
Naprawdę żeby wykonać tę pracę służbową, absolutnie nie jest potrzebne oczekiwanie latami na zdalnie sterowane zabawki. Mieszkańcy zrobili triage z a Was
nuke
11:22, 2026-06-14
Dron sprawdzi piece mieszkańców Pułtuska
Już trzeci rok czytam jak latacie dronami w kominach i dalej syf. Na poplawach za 80% smrodu jest odpowiedzalnych doslownie mniej niż 5 domów, tych samych od 15 lat. Nie trzba dronow, demonów, cia, mosadu, ani nasa. Wystarczy przejechać przez Popławy o dowolnej godzinie i patrzeć na linię dachów kurfa yebane debjle
l
11:18, 2026-06-14
Niebezpieczne telefony w gminie Pokrzywnica
Może zaznaczcie na mapce online zagrożeń w powiecie i fajrant tak jak ostatnio Policja przyuczala obywateli? A może po prostu dawać się okradać i obserwowac dalej? A może przy zgłoszeniu oszustwa na komendzie od razu podpisać umorzenie o niewykryciu lub niewyczerpaniu znamion przestępstwa?
ioioio
11:13, 2026-06-14
Mundurowi z Pułtuska pokazali klasę
Czar par, a dzięki strzałów podłożone 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣😐🤣
gandalf
17:30, 2026-06-13