Nielegalne składowanie odpadów to narastający problem także na Mazowszu, który może dotyczyć mniejszych gmin i terenów wiejskich. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie apeluje do mieszkańców i samorządów o czujność oraz szybkie reagowanie na podejrzane sytuacje. Kluczowa okazuje się współpraca lokalnych społeczności ze służbami kontrolnymi.
Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska Krzysztof Cząstkiewicz zwraca uwagę na rosnącą skalę nielegalnego gromadzenia i transportu odpadów w województwie mazowieckim. Jak podkreśla, czujność mieszkańców oraz aktywna postawa władz lokalnych są jednym z najskuteczniejszych narzędzi walki z tym procederem. Wiele ujawnionych przypadków było możliwych właśnie dzięki zgłoszeniom obywateli.
WIOŚ zaznacza, że szybka reakcja może zapobiec poważnym konsekwencjom środowiskowym i finansowym, które w przyszłości obciążają samorządy i właścicieli gruntów.
Szczególną uwagę powinien zwrócić wzmożony ruch samochodów ciężarowych, w tym wywrotek, zwłaszcza w godzinach nocnych. Podejrzane są również prowadzone bez wyraźnego celu prace ziemne na terenach gminnych i prywatnych. Praktyka pokazuje, że nielegalne transporty odpadów często odbywają się pod osłoną nocy, z dala od głównych dróg.
Na terenach, gdzie występują złoża kopalin lub obszary górnicze, ryzyko takich działań jest szczególnie wysokie.
WIOŚ przypomina, że władze lokalne powinny analizować decyzje dotyczące wydobycia kopalin oraz rekultywacji terenów zdegradowanych. Kluczowe jest monitorowanie, czy podmioty działają zgodnie z wydanymi pozwoleniami.
Jednocześnie inspektorat apeluje do właścicieli nieruchomości i gruntów o dokładną weryfikację firm, z którymi zawierają umowy. Brak kontroli nad tym, co dzieje się na dzierżawionych terenach, może prowadzić do poważnych problemów prawnych i finansowych.
Niepokojące sytuacje należy w pierwszej kolejności zgłaszać do władz lokalnych lub odpowiednich służb. Samorządy mają obowiązek reagować na podstawie art. 26a ustawy o odpadach, prowadząc działania zapobiegawcze i kontrolne.
Zgłoszenia można również kierować bezpośrednio do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie na adres: [email protected]. Jak podkreślają inspektorzy, usuwanie skutków nielegalnych składowisk jest znacznie droższe i trudniejsze niż szybka reakcja.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Woda w powiecie pułtuskim nadal pod presją
Dlaczego kolejny, jedenasty artykulik o wodzie, po raz kolejny obciąża za całą sytuację wyłącznie mieszkańców? Myślę że ta narracja jest bardzo szkodliwa i się odbije na was. Jak na razie mieszkańcy spełniają karnie wszystkie obowiązki. Natomiast odpowiedzielani za dostęp, gospodorowani, zarządzanie i utrzumanie dostępu do wody zajmują się tylko apelowaniem o oszczedzanie i grożeniem paluszkiem? Wy chyba nie macie pojęcia, że w sprawie infrastruktury krytycznej OSOBIŚCIE ODPOWIADAJĄ KARNIE KIEROWNICY JEDNOTEK ORGANIZACYJNYCH. To znaczy, że gmina, powiat, spółki wodne, dystrybutorzy czy ktokolwiek dostanie imienną karę do zaplacenia ze swojej kieszeni, a nie kara tylko dla jednostki organizacyjnej (to też). Chyba twarde łby na stołkach nie rozumieją że kary zapłacą za swoje a nie za urzędowe pieniążki
dura lex
11:17, 2026-06-29
Nowa przestrzeń dla młodzieży w Pułtusku
Galeria luzu. Odpalice sobie film przyrodniczy na telefonie i z kolegą zrobicie sobie po hand jobie. Szafa pełna energetyków Bambi i piwa Kustosz zaneci młodzież skutecznie
skibidi
10:07, 2026-06-28
Prezes UOKiK stawia zarzuty sieci Dino
Trzeba być socjalistycznym patriotą z zielonym światłem od partii. Machina propagandowa tvp, republiki i PiS wybralaysobie Dino jako nasz polski skarb walczący skutecznie z Portugalią lub Niemcami. Partia klaskała uszami i prezes Dino też aż do wejścia na giełdę. Potem fama oslabła, zyski przestały spływać i szefostwo Dino zrobiło to samo, a nawet gorzej niż Biedronka w 2003 r w Polsce. Czyli maksymalny wyzysk pracownika, minimalne pensje, braki i nierespektowanie związków zawodowych. Szef Dino ma takie plecy u Pisiorow, że dopóki sprawa nue stała się medialna to pracownice były karabe i wyrzucane za dochodzenie swoich praw u pracodawcy. Morał jest prosty. Jak socjalistyczno narodowa partia (jak Pis) próbuje robić kampanie w układzie z nieźle prosperującą polską firmą, obejmują ją mecenatem protektoratem, to w krotce wszelkie straty odbije sobie na swoich poslkich pracownikach bez poszanowania zdrowia i życia
nono
10:02, 2026-06-28
Płacisz czynsz w SIM?
Cieszcie się że jeszcze sld, psl i pisiorstwo nie zdążyło wszytskich wykupić i się na nich uwłaszczyć. Bo nowych programów spoldzielczych nawet nie zaproponowali
funt klakow
11:31, 2026-06-27