
25 stycznia mija 101 lat od narodzin ppor. Mieczysława Dziemieszkiewicza ps. „Rój” – jednego z najbardziej rozpoznawalnych dowódców antykomunistycznego podziemia na północnym Mazowszu. Urodził się 25 stycznia 1925 roku w Zagrobach (pow. łomżyński). Zginął w kwietniu 1951 r., a komunistyczny aparat represji zrobił wszystko, by pamięć o nim i jego żołnierzach została przykryta kłamstwem, strachem i ciszą. Dziś ta historia wraca z nową siłą, także dlatego, że pojawiają się kolejne informacje o możliwym miejscu spoczynku „Roja”.
Imię "Roja" nosi dziś 5 Mazowiecka Brygada Wojsk Obrony Terytorialnej
„Rój” był zaangażowany w konspirację Narodowych Sił Zbrojnych już w czasie II wojny światowej. Po wojnie został przymusowo wcielony do „ludowego” Wojska Polskiego, jednak zdezerterował i kontynuował działalność w podziemiu. Przez kolejne lata miał być jednym z najskuteczniej ściganych ludzi przez UB, a jednocześnie symbolem oporu dla mieszkańców regionu. Działał m.in. na terenach powiatów ciechanowskiego, przasnyskiego i pułtuskiego, gdzie jego oddział budził w bezpiece realny strach. Dla komunistycznej propagandy był idealnym celem: im bardziej go atakowano, tym bardziej próbowano zabić nie tylko człowieka, ale i pamięć.
Wątek Pułtuska wraca w opowieści prof. Krzysztofa Szwagrzyka, który podczas prelekcji na Festiwalu NNW mówił o analizie materiałów śledczych i zdjęć UB. Z relacji wynika, że to właśnie w Pułtusku UB wykonała „Rojowi” ostatnie pośmiertne zdjęcia. To doprowadziło badaczy do hipotezy, że szczątki mogły zostać ukryte lokalnie, „na miejscu”, jednak prowadzone prace nie przyniosły rezultatu. Brak dokumentacji pochówku z 1951 roku i brak rejestracji w zakładach anatomii (gdzie UB często kierowało ciała) tylko podkręcają ponury klimat tej sprawy. W praktyce oznacza to jedno: prawda została celowo rozmyta.
::news{"type":"see-also","item":"24472"}
::news{"type":"see-also","item":"2941"}
Najmocniejsze dziś są ustalenia wskazujące na warszawską „Łączkę” jako możliwe miejsce spoczynku „Roja”. Prof. Szwagrzyk wskazywał, że na zdjęciach UB „Rój” ma beret z orzełkiem i trupią czaszką oraz opaskę z hasłem „Śmierć wrogom Ojczyzny”. Kluczowy okazał się nietypowy, przedwojenny policyjny orzełek odnaleziony na „Łączce”, podobny do tego ze zdjęć. Przy szczątkach znaleziono też elementy umundurowania, medaliki i guziki. Wątek sztucznej szczęki przy miednicy przez długi czas mylił badaczy, ale według prof. Szwagrzyka mogło to być kolejne poniżenie i profanacja ze strony UB.
Zabezpieczono materiał genetyczny rodziny i trwają badania, które mają dać ostateczną odpowiedź. Jeśli wyniki potwierdzą przypuszczenia, będzie to jeden z tych momentów, gdy historia przestaje być tylko podręcznikiem, a staje się konkretnym, domkniętym losem człowieka.
Dla regionu to także przypomnienie, że północne Mazowsze, w tym okolice Pułtuska, było ważną areną walki podziemia niepodległościowego. „Rój” pozostaje jedną z najbardziej atakowanych postaci przez propagandę PRL, bo był dla niej niewygodnym dowodem, że opór trwał mimo terroru. I jak widać, trwa także pamięć.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu wpu24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Co czwarta kobieta nie ma żadnych oszczędności
A z czego ludzie mają odkładać skoro paliwo jest kosmicznie drogie prąd gaz jedzenie lekarstwa i wszystkie inne opłaty ❓
Złoty Rydwan
13:04, 2026-03-27
Nie każdy może nim zostać
Trzy osoby z jednej jednostki na 5 dostępnych miejsc ? A inni czekają tyle lat i nie mogą się dostać. Widać są ważni i ważniejsi.
Ciekawy
20:19, 2026-03-26
Na tej mapie Pułtuska nie znajdziesz
Żadna z wymienionych przez ciebie osób nie doprowadziła gminy do konieczności wprowadzenia zarządu komisarycznego. Czyli calkowitej kompromitacji urzedu. I to nie raz. Tuzy tantych czasów? Chyba nje można bardziej chybić z określeniem kogoś kto spędził w pułtuskim samorzadzie czy pseudospolce parę miesięcy. O układzie SLD i PSL i PiSy tak można powiedzieć, bo wrosło to przez kilkadziesiąt lat w każdy kąt jak pleśń, grzyb i pasożyty. Ileż to jadu oj... Chyba ubodlo kundla klakiera strata posadki?
do Choroszczy
18:57, 2026-03-26
Demolka i kradzieże w Pułtusku! Sprawca wpadł
PDW
Magdalena
12:45, 2026-03-26